Felieton,Hip Hop

Gural: Polscy poeci byli znakomitymi raperami

Kajetan Szewczyk -
Felieton,Hip Hop - - Dodane przez Kajetan Szewczyk

Gural: Polscy poeci byli znakomitymi raperami

Zmienia się nam Gural od jakiegoś czasu i można perorować na ławce z kumplami, czy zmienia się w dobry sposób. Faktu to jednak – nie zmienia – a mnie dało trochę do myślenia. Bo, o ile Laikike1 trafnie strzelił w “Level up 7” w stronę DGE wersami “seksistowskie hasła nosił każdy gówniarz/dzisiaj mówisz o malarzach – skończ mnie wk#rwiać”, to jednak to mówienie o malarzach, pisarzach i poetach wychodzi jakoś Guralowi na dobre, a jego nieprzemakalne podejście do mówienia wprost tego, co myśli o polityce, zaczyna budzić mój podziw bardziej niż niechęć – którą, nawiasem mówiąc, odczuwam często, kiedy jakiś szeroko pojęty artysta zaczyna paplać. Gural uważa, że należy się angażować i widać kroki, które podejmuje w tym kierunku. Najbardziej wartościowym owocem tychże jest audiobook, który nagrał Gural. Przez dwie godziny raper przedkłada słuchaczowi esej Timothy’ego Snydera “O tyranii. Dwadzieścia lekcji z XX wieku”. Jak mówił w niedawnym wywiadzie u Kuby Głogowskiego:

Czasy są teraz takie, że należy się angażować. Trzeba schować do kieszeni swoje partykularne interesy. Ja mam takie szczęście, że nie narzekam na brak gotówki. (…) Znaczenie ma to, jak zapamiętani zostaniemy przez nasze dzieci i jak zachowywaliśmy się w czasach takie, jak te. Uważam, że sytuacja jest absolutnie wyjątkowa. (…) Bezpieczny świat, który znamy od ’89 roku skręca w dziwacznym kierunku – trzeba się angażować zwyczajnie. Dziwi mnie to, że wielu raperów milczy na ten temat.

Mnie właściwie też coraz częściej to dziwi, bo raperzy mają realny wpływ na kształtowanie się swoich odbiorców (nawet jeśli zapierają się rękoma i nogami, że nie mają). Coś tam się zmienia, bo Sokół czy Taco zachęcali do wzięcia udziału w ubiegłych wyborach posłów i senatorów. Gural przyznaje, że poruszanie tej tematyki w muzyce może ją nieco zamrażać (bo kontekst przestaje być uniwersalny), ale poeci robili to już dawno:

Angażowanie się w to co tu i teraz jest troszkę artystycznie krokiem wstecz, ale uczą nas tego polscy poeci od wielu dziesiątek lat. (…) Pracujemy z Magierą nad wskrzeszeniem projektu “Poeci”, tym razem w wykonaniu tylko Gurala. (…) Polscy poeci byli znakomitymi raperami. Warto do tego wracać, warto te teksty wskrzeszać.

I tu znowu należy przywołać Sokoła, ale tym razem z Hadesem i Sampler Orchestrą – to ta grupa wskrzeszała Różewicza. Kto nie słyszał tego albumu – polecam. Gural mówi jednak faktycznie o projekcie wcześniejszym, choć i na nim Sokół się znajdował (w tym przypadku interpretował wiersz swojego przodka – Stanisława Wyspiańskiego, Gural śmigał zaś Lechoniem).

W lutym napisałem krótką analizę tego, czego możemy się spodziewać po Guralu w najbliższym czasie i wygląda na to, że miałem rację (KLIK).

Polscy raperzy nie są znakomitymi poetami

No niestety – o ile da się zarapować sonety, oktawy, limeryki i inne sztuczki, to już z rozpoetyzowaniem raperów jest problem. U Gurala akurat miło mi się to otwiera, bo DGE ma ucho do łączenia sylab. Nawet jeśli finalnie mało co z tekstu wynika, to jest poskładany w bardzo rozrywkowy sposób, co ewidentnie działa. Jednak mamy na przykład takiego Aviego, który wielokrotnie w wywiadach i kawałkach podkreślał, że chciałby być w podręcznikach jak Norwid czy Herbert. Tu już pojawia się problem, bo o ile Avi jest bardzo sprawnym tekściarzem na niwie rapowej, to z poetyką ma to bardzo mało wspólnego. Przede wszystkim cierpi na zbyt duże nagromadzenie zaimków, ale też nieregularność wersów sprawia, że życzenia rapera z Raszyna są póki co jedynie życzeniami. Tylko że w tym nie ma nic złego, bo rap ma to do siebie, że lubi nie być pisanym od linijki, a sztywne ramy – jak na przykład wspominanych sonetów – wymuszają pewne zabiegi rytmiczne, które tak naprawdę mogą być zupełnie nieatrakcyjne. Ale cóż, pożyjemy, zobaczymy. W końcu Łonie reinterpretacja Osieckiej udała się więcej niż dobrze, a i Jimson miał lata temu momenty takie, że dałoby się z tego uszyć całkiem serio tomik wierszy. Może Gural na nowych “Poetach” wyprowadzi mnie z błędu i usłyszę Sonety Krymskie nawijane w double tempie, a na kolejnym autorskim projekcie zacznie rzucać trzynastozgłoskowcem? Czekam.

fot. kadr z klipu “donGURALesko – 20 feat. Timothy Snyder, THE RETURNERS | LATAJĄCE RYBY”, youtube.com/donGURALesko

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Chillwagon startuje ze swoją agencją wydawniczą

Chillwagon to niezwykle plastyczny twór i trudno go jednoznacznie zdefiniować, pomimo tego, że określa się go mianem arki czy “je#anej ciekawostki”, o której nawijał Borixon w kawałku pt. “Kwit”. Do powyższych określeń od teraz dołącza jeszcze jedno. Chillwagon będzie agencją wydawniczą, a co za tym idzie spółką z ograniczoną odpowiedzialnością.

O co chodzi? Borixon powiadomił nas za pomocą swojego Instagrama, że połączył siły z Mateuszem Jędrzejewiczem, odpowiedzialnym wcześniej za kariery wielu zawodników z SBM Label, znanym szerzej jako MenagoFlex, i wraz z nim założył wyżej wymieniony biznes. Ojciec Chillwagonu zapowiada jednak, że ich działalności nie należy mylić z labelami, ponieważ ich ruchy będą zupełnie inne od tych, którymi zajmują się tradycyjne wytwórnie. Choć działalność jest ukierunkowana na pomoc młodym raperom, Borixon ogłosił także, że jest pierwszym artystą, który podpisał z nią umowę. To akurat chyba nikogo nie dziwi, w końcu nawet Kali nawijał, że “Borixon tyle żyć ma, chyba je zaje#ał kotom”. Agencja doczekała się już własnego profilu na Instagramie, ale na nim również nie można doszukać się konkretniejszych informacji. Musimy więc zdać się na słowa Borixona i czekać na pierwsze działania agencji.

Trudno określić, czym tak naprawdę będzie zajmowała się agencja. Nie należy jej jednak mylić z labelem, ponieważ jeden z takowych już do Borixona należy. W końcu 4 lata temu założył New Bad Label, w ramach którego swoje płyty wydają chociażby Blacha czy ReTo. Nie jest to również agencja bookerska, ponieważ sprawami dotyczącymi organizowania koncertów i wydarzeń wciąż zajmuje się firma Flawless, należąca do żony Borixona. Nie można też zapominać, że za cały projekt odpowiada również Jędrzejewicz, który uznawany był swego czasu za szarą eminencję SBM. To facet, który bardzo dobrze zna się na biznesowej stronie rapu, bo przecież współtworzył jeden z największych obecnie labeli w Polsce. Jakkolwiek mamy więc rozumieć “budowanie niezależności na rynku muzycznym”, możemy być pewni, że nie będzie to “robione na drutach ku#wa” a z dużym i odpowiednio przemyślanym rozmachem.

fot. kadr z klipu “chillwagon – chillwagon (trailer)”, YouTube.com/NewBadLabel

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
Epokowe wydarzenie. Wini założył Instagrama

Z Winim to jest tak, że jego ruchy się śledzi. Z różnych względów, ale sfery w zasadzie są dwie – po pierwsze jest szefem Stoprocent i na przykład w tym momencie odpowiada za karierę Kabe. Po drugie prowadzi swój kanał na youtube, który jest jedyny w swoim rodzaju. Ostatnio dywagowałem nad tym dokąd sam format zmierza – ROZMOWY WINIEGO. DOKĄD ZMIERZA KANAŁ SZEFA STOPROCENT?. Jako że mocno kibicuję Winicjuszowi, a wciąż nie ma 100 tysięcy subskrybcji (skandal), to postanawiam w formie stricte newsowej powiadomić Was o tym, że naczelny ulubieniec polskiego internetu założył konto na Instagramie!

Żyjemy w czasach, w których w mniej niż rok można ogarnąć 100 milionów wyświetleń na Youtube (pozdrowienia dla Tymka), a Wini wciąż jest zdecydowanie za mało hajpowany. To oczywiście moja opinia, ale zakładam, że się zgadzacie. Jeśli jesteście Insta-świrami to obserwowanie pączusia jest obowiązkowe. Choć, nie wiemy czy zauważyliście, Instagram wyłączył możliwość ogarnięcia, ile kto ma lajków pod zdjęciem.

Ale, ale, żeby nie było – informacja o Insta pojawiła się przy okazji najnowszej rozmowy Winiego – tym razem ze stołecznym zespołem WCK. Z taką ekipą nie mogło być nudno i nie jest – przeloty są rozmaite, od narkomańskiego nieba po urojoną walkę. Dla fanów i tych, którzy fanami jeszcze nie są.

fot. Magda Patocka

Zostaw komentarz