Hip Hop,News

„Highest in the Room” Travisa Scotta na kradzionej melodii? Sprawa trafiła do sądu

Klementyna Szczuka -
Hip Hop,News - - Dodane przez Klementyna Szczuka

„Highest in the Room” Travisa Scotta na kradzionej melodii? Sprawa trafiła do sądu

„Highest in the Room” to ostatni najgłośniejszy singiel Travisa Scotta i pierwszy jego kawałek, który zajął pierwsze miejsce na liście Billboard Hot 100. Ukazał się w październiku, a w zremiksowanej wersji z Rosalíią i Lil Baby’m trafił na pierwsze wydawnictwo Jackboys. Teraz, po ponad pół roku, okazało się, że gitarowa melodia, która jest głównym elementem kawałka, prawdopodobnie została wykorzystana nielegalnie.

Do sądu w tej sprawie zwrócił się Benjamin Lasier, duński producent, który współpracował choćby z Trippie Reddem, Desiignerem czy Don Toliverem. Miał on napisać i nagrać tę ścieżkę na początku 2019 roku, a później nawiązać kontakt z innymi artystami i producentami, w tym Jamie Lape’em, który jest inżynierem La Flame’a. Lasier wysłał mu paczkę, w którym znalazła się ta gitara, ale producenci nie zawarli ze sobą żadnej umowy. Później kiedy Duńczyk usłyszał „Highest in the Room”, stwierdził, że zawarta w nim melodia jest tylko delikatnie zmieniona, a jego arpeggio w piosence pojawia się około 24 razy.

Jak podaje TMZ, Travis Scott nie jest na szczęście bezpośrednio uwikłany w konflikt i jak mówi jego najbliższe otoczenie, sprawa jest po prostu frywolnym sporem między producentami. Raper nie odniósł się jeszcze do niej w żaden sposób. Cóż, kawałek zarobił w sumie 20 milionów dolarów, więc jeśli melodia rzeczywiście została wykorzystana nielegalnie, część zysków będzie musiała trafić do Lasiera.

fot. kadr z klipu „Travis Scott – HIGHEST IN THE ROOM (Official Music Video)”, YouTube.com/Travis Scott

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
rybagazowana już na YouTubie! Kolejny projekt Borixona?

Jakiś czas temu Borixon założył Instagrama oraz kanał w serwisie YouTube o nazwie „rybagazowana”, a także zaczął wrzucać rzeczy właśnie z tym napisem. Nikt jednak nie wiedział, o co dokładnie chodzi.

W końcu karty po części zostały odkryte, ponieważ na kanale pojawił się krótki utwór o nazwie „lyk herbatki”. W opisie możemy przeczytać tylko „mniam mniam” oraz znaleźć link do profilu „rybygazowanej”, a także skromne „XD” na końcu, które też jest jedynym opisem instagramowego profilu.

W utworze Borixon robi dość nietypowy dla siebie refren, który jest raz krzyczany, a raz mega spokojny, jakby nawijał od niechcenia. Zwrotka natomiast należy tu do najmłodszego reprezentanta chillwagonu – Qry’ego.

Niedawno ukazała się płyta Borixona w kolaboracji z ReTo – „Dzika Korea”. Czyżby „rybagazowana” będzie wspólnym dziełem Borixona i Qry’ego? Miejmy nadzieję, że już niedługo się o tym przekonamy, bo póki co zbyt wiele kart nie zostało odkrytych.

fot. kadr z klipu „rybagazowana – lyk herbatki”, YouTube.com/rybagazowana

Zostaw komentarz

Felieton,Hip Hop
Imponujące liczby! Jak po trzech latach wypada „Egzotyka” Quebonafide?

9 czerwca 2017 roku światło dzienne ujrzał finalny projekt Quebonafide – długo zapowiadany i realizowany album, który okazał się jednym z najgłośniejszych w historii polskiego hip-hopu. Był to przełom w postrzeganiu rapu przez inne środowiska.

Przekrój numerów

Różnorodność to główna cecha tego albumu. Trudno się dziwić, skoro każdy numer powstał w innym zakątku świata. Podróże są inspirujące, to wiadomo od lat. Zetknięcie się z inną kulturą, tradycją i miejscem, to źródło nowych refleksji i zweryfikowanie światopoglądu. I to słychać na „Egzotyce”. Każdy numer to oddzielna historia. Nie brakuje emocjonalnych utworów jak „Zorza”, ale też znajdziemy mocne bangery jak „Madagaskar”. Swoją drogą, to co się działo na koncertach podczas tego kawałka, zrozumieją tylko Ci, którzy brali w nich udział. Można powiedzieć, że na tej płycie każdy znajdzie coś dla siebie. Jeden numer, „Luis Nazario de Lima”, został poświęcony na przykład brazylijskiej legendzie piłki nożnej. W mojej opinii jest to jednak najsłabszy kawałek z „Egzotyki”, ale może to dlatego, że miałem duże oczekiwania co do niego.

Może nie wracam regularnie do całego albumu, jednak jest kilka numerów, które często zapętlam. Jednym z nich jest „Między słowami”. Wszystko w tym utworze mi odpowiada – od bitu, który nadaje spokojnego vibe’u, przez świetny refren Young Lungsa, aż do dopracowanej warstwy lirycznej Quebo. Niezwykle spokojny numer, który może prowadzić do różnych refleksji. Do tego często zdarza mi się włączyć „Zorzę”, najbardziej emocjonalny utwór z płyty, a także jej przeciwieństwo, czyli typowy banger „Madagaskar”.

Liczby po trzech latach

„Egzotyka” pokryła się diamentem, co jest niezwykłym osiągnięciem. A jak wygląda sytuacja z wyświetleniami na YouTube?

1. „Zorza” – 34 061 315
2. „C’est la vie” – 33 681 380
3. „Quebahombre” – 26 371 626
4. „Madagaskar” – 25 644 504
5 „Między słowami” ft. Young Lungs – 24 697 987
6. „Bollywood” ft. Czesław Mozil” – 12 680 541
7. „Szejk” – 12 319 694
8. „Odyseusz” ft. Dj Flip – 10 591 600
9. „Changa” ft. iFani – 10 456 331
10. „Oh My Buddha” – 10 303 701
11. „Arabska noc” ft. Solar, Wac Toja – 10 064 041
12. „Bumerang” – 9 407 701
13. „To nie jest hip hop” ft. KRS One – 5 107 702
14. „Luis Nazario de Lima” – 4 076 196

Łącznie jest to 229 151 319 wyświetleń, więc liczby są imponujące. Każdy z 14 numerów przekroczył w końcu cztery miliony odsłon, a to „tylko” 14 numerów! Ten album nie wymagał żadnej dodatkowej promocji, bo i tak wszyscy mówili o tym niesamowitym projekcie. Jedynie do jednego preorderu było dodawane zaproszenie na wspólny wyjazd z Wesołą Ekipą do Mozambiku. Niektórych więc mogło to przekonać do złożenia zamówienia, choć warstwa muzyczna sama w sobie jest na tyle dobra, że warto mieć ten krążek w swojej kolekcji. Mimo upływu trzech lat od premiery, album ani trochę się nie zestarzał. Wciąż przyjemnie się tego słucha i jestem pewny, że to będzie płyta ponadczasowa jak „Kilka numerów o czymś” Małpy.

fot. instagram.com/mlody_grabus

Zostaw komentarz