Felieton,Hip Hop

Hip Hop Trooper – przyleciał z Gwiazdy Śmierci, żeby uratować trueschool

Politolog Na Rapie -
Felieton,Hip Hop - - Dodane przez Politolog Na Rapie

Hip Hop Trooper – przyleciał z Gwiazdy Śmierci, żeby uratować trueschool

W zeszłym tygodniu, w kolejnym zestawieniu najciekawszych aukcji na rapie, pokazałem wam figurkę hip-hopowego szturmowca. Czas abyście poznali historię jego narodzin. Tak… narodzin. Hip Hop Trooper żyje i opuścił Gwiazdę Śmierci w latach 80-tych aby przylecieć na Ziemię i uratować nasz ulubiony gatunek muzyki.

Stryder, popularny cosplayer, jest autorem pomysłu, który dał mu międzynarodową sławę. Zanim jednak powołał do życia swoje najważniejsze dziecko – czerwonego szturmowca, przez kilka lat próbował swoich sił z innymi kostiumami. W jego szafie znajdują się zbroje trzech innych postaci z Gwiezdnych Wojen: Boba Fett, Biker Scout i Sand Trooper.

Hip Hop Trooper dzięki pracy Strydera narodził się w 2009 roku i głównym celem jego ziemskiej misji miało być oddanie hołdu i pielęgnowanie korzeni naszego ulubionego gatunki muzyki. Czerwony kolor był inspirowany bezpośrednio teledyskiem LL Cool J’a do „I’m Bad”, a łańcuch na szyi nawiązywał do szalonych lat 80-tych i trzech panów: Runa, D.M.C. i Jam Master Jaya. Na udzie i piersi szturmowca znalazło się również logo Adidasa, które, co ciekawe, (jeszcze wtedy) nie było opłacone przez koncern. Autor kostiumu również w ten sposób chciał oddać tribute członkom legendarnego Run-D.M.C., którzy byli chodzącymi modelami niemieckiej firmy.

Celowo wspomniałem o tym, że Adidas nie zapłacił Stryderowi za reklamę, ponieważ w 2017 roku zrobił to Champion. Jak mówi autor kostiumu, od 2015 roku ciągnie się za nim określenie „Cosplay Champion”, więc ze wsparciem amerykańskiej firmy stworzył edycję „mistrzowską”.

Ziemska kariera Troopera rozwinęła się naprawdę szybko. Oficjalnie jest już najpopularniejszą wersją Szturmowca, jaka powstała. Dużą zasługę miało w tym zaproszenie go przed laty na scenę przez Run-D.M.C., co z pewnością było spełnieniem marzeń Strydera i kamieniem milowym w jego „zabawie”. Później pojawiła się regularna obecność  na zlotach wszelkiej maści fascynatów, rola wręczającego nagrody w telewizji, występowanie w przerwach meczów NBA i DJ-ing. Za zabawą i edukacją w temacie hip-hopu idą również charytatywne działania na rzecz bezdomnych.

Najważniejszym jednak w tym wszystkim jest zwykły fun i to nie tylko ten na twarzy spotkanych na ulicy przechodniów i dzieciaków. Stryder otwarcie przyznaje, że bycie hip-hopowym szturmowcem sprawa mu ogromną radość – mimo że, jak sam mówi, często traci na tym jego prawdziwe życie.

Czekam, aż ktoś zrobi mu konkurencję i powoła do życia newschoolowego szturmowca, handlującego na rogu ecstasy z wytatuowaną łezką pod okiem, plikiem banknotów wystającym z kombinezonu i logiem Gucci na piersi. Wyobrażacie sobie tę pogoń ulicami i zdezorientowanych przechodniów? Newschool Trooper zdecydowanie byłby „złym” w tej historii.

PS Patrząc na puszczaną z boomboxa przez Strydera muzykę, zastanawiam się, jak szybko w Polsce do jego drzwi zapukałby ZAiKS 😉

Fot. Star Wars Hip Hop Trooper Turns Fandom Into Mission for Good | May the 4th Be With You / YouTube

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Czarnobyl rynku muzycznego. Spłonęło 500.000 nagrań! Eminem, Nirvana czy Aerosmith przepadli

Nie da się dokładnie wycenić, jak wiele warte były mastery nagrań, które spłonęły. Szacunkowe 150 milionów dolarów nie oddaje rzeczywistej skali katastrofy, bo nie wiadomo dokładnie, co znajdowało się na każdym ze składowanych nośników. Lista utraconych pozycji jest porażająca. Nie będzie nadużyciem stwierdzenie, że spłonęła historia amerykańskiego jazzu.

Felieton,Hip Hop
Dlaczego Zui jeszcze nie odniosła sukcesu?

Pierwsza dama SBM Label nie ma łatwo. Pod klipami więcej słów krytyki niż uznania, do tego krytyki w dużej mierze nieuzasadnionej, bo Zui wnosi do gry naprawdę sporo i nie do końca rozumiem, z czego wynika niechęć słuchaczy. Drugiej tak wszechstronnej dziewczyny w tej lidze trudno szukać.