News

Instagram będzie ostrzegał użytkowników przed złym prowadzeniem się

Kajetan Szewczyk -
News - - Dodane przez Kajetan Szewczyk

Instagram będzie ostrzegał użytkowników przed złym prowadzeniem się

Ale że o co chodzi? Instagram od jakiegoś czasu mocno ogranicza ewentualne złe skutki tego, co można za jego pomocą osiągnąć. Począwszy od ukrycia liczby polubień (serduszek), żeby zmniejszyć pole rażenia tego targowiska próżności, Insta zaczyna być coraz bardziej przyjazny politycznej poprawności. Teraz apka będzie ostrzegać użytkowników o szkodliwości ich posta zanim go udostępnią.

Wygląda na to, że algorytm będzie sam uczył się, co może być uznane za warte „zgłoszenia” przez innych użytkowników. Na zasadzie podobieństwa naszego postu do innych, które były już raportowane, ostrzeże przed konsekwencjami.

Wydaje się, że ta zmiana jest akurat w miarę sensowna i nieszkodliwa. Trudno znaleźć argumenty przeciwko. Po wycofaniu liczby polubień, głos zabrała Cardi B, twierdząc, że to komentarze sieją zgorszenie, a nie „serduszka”:

Ludzie zaczęli mówić najdziwniejsze rzeczy, wchodzić w najbardziej szalone dyskusje (…) ponieważ chcieli zdobyć szczyt, chcieli otrzymać jak najwięcej reakcji (…) komentarze oddziałują bardziej niż lajki

źródło

Jednak z drugiej strony trudno przewidzieć, jak „system ostrzegania” wpłynie to na niektóre konta poświęcone działalności – mówiąc ogólnie – artystycznej. Część treści przekazywanych przez określonych wykonawców z pewnością nie może być uznana za family friendly. Choćby jak ten kadr z klipu Tekashiego, który widnieje na okładce tego newsa. Czyli co? Powoli wchodzimy na cenzurowane?

fot. kadr z klipu „Tekashi69 – 4769 (feat. J.A.B & Dirty Sanchez) (Official Music Video)”, youtube.com/TEKASHI69

Zostaw komentarz

Udostępnij
Felieton,Hip Hop
Działo się to w rap grze. Christmas rap [Część 1]

Wiecie, skąd wziął się wizerunek Św. Mikołaja i historie o tym, że wchodzi do domów przez komin, aby zostawiać prezenty? Niestety nie wymyślił tego wszystkiego Kurtis Blow. Szkoda, ale za to właśnie on sparodiował XIX-wieczny, najpopularniejszy amerykański wiersz, „Noc Wigilijną” Clementa Clarke’a Moore’a, i tym samym nagrał pierwszy rapowy świąteczny kawałek (oraz pierwszy nakładem Mercury Records). Było to w 1979 roku, czyli 40 lat temu. Obok m.in. „Rapper’s Delight” The Sugarhill Gang, „Christmas Rappin'” był więc pierwszym komercyjnym utworem hip-hopowym.

‚Cause this ain’t 1823 – ain’t even 1970/Now I’m the guy named Kurtis Blow and Christmas is one thing I know/So every year just about this time, I celebrate it with a rhyme

Święta Bożego Narodzenia mają zatem z hip-hopem więcej wspólnego niż by się wydawało. Również debiutancki singiel OutKast, „Player’s Ball” – najpierw trafił na świąteczną kompilację LaFace Records, „A LaFace Family Christmas”. Szef wytwórni nie chciał jednak, aby gangsterskim sznytem duet zepsuł koncept wydawnictwa, ale bez tego wizerunku Big Boi i André 3000 nie zapewniliby sobie dobrego startu w rapie. Zrobili więc numer po swojemu. Jak się okazało zdobył on 37. pozycję Billboardu, a później został nagrany jeszcze raz, aby promować pierwszy album OutKast, „Southernplayalisticadillacmuzik”.

Sam kawałek traktuje o… corocznych spotkaniach alfonsów, które odbywają się właśnie w Boże Narodzenie.

Święta w…

W tym samym roku ukazał się „Christmas Is” Run-D.M.C., który trafił na składankę A&M Records. Jednak to parę lat wcześniej, bo w 1987, nagrali oni świąteczny hip-hopowy singiel, który chyba najbardziej ze wszystkich zapisał się w popkulturze. „Christmas in Hollis” wykorzystany został w wielu filmach (m.in. „Szklana pułapka”, „Grinch”), serialach (m.in. „Orange Is the New Black”, „Simpsonowie”) czy reklamach. Grupa stworzyła własną wariację historii o Św. Mikołaju, w której Run rapuje o tym, jak spotyka go w parku, a pies okazuje się być reniferem…

Ale koncept ten zdecydowanie przebił Eazy-E. Jego „Merry Muthafu*kin’ Xmas” zaczyna się historią trzyletniego lidera N.W.A, który pije whiskey i gin, a dalej… Ten wulgarny utwór, który znalazł się na okolicznościowej epce o tym samym tytule, jest pełen nawiązań do świątecznych tradycji i tekstów kultury. Przy okazji był początkiem kariery 17-letniego wtedy will.i.ama.

Ghetto (Death Row)

Snoop Dogg aktualnie na koncie ma nawet cały świąteczny album, ale swój pierwszy kawałek tego typu raper popełnił już w 1996, w którym to ukazała się kompilacja „Christmas On Death Row”. Numer jest grą z utworem Jamesa Browna pod tytułem „Santa Claus Goes Straight to the Ghetto”.

Jedną z ciekawszych (rapowych) ówczesnych propozycji od wytwórni Suge’a Knighta i Dr. Dre jest też kawałek Tha Dogg Pound, „I Wish”, który jest dość smutną refleksją nad ich życiem.

For the Christmas that I never enjoyed a year/Spread love to my homeboys locked down in the pen/Spread love to my homeboys that passed that I won’t see again

Te kilka utworów to oczywiście tylko parę najważniejszych przykładów. Kiedy znudzą Wam się ograne popowe piosenki, warto przejrzeć kompilacje od znanych labeli. Albo wrócić do ejtisów i nadrobić zaległości. The Cold Crew, The Treacherous Three, Sweet The, Juice Crew… Sporo tego!

fot. kadr z klipu „RUN-DMC – Christmas Is”, youtube.com/UPROXX Video

Zostaw komentarz

Felieton,Hip Hop
Dzieje się to w rap grze. Christmas rap [Część 2]

W tym roku Gucci Mane uraczył nas trzecią częścią z serii swoich okolicznościowych mixtape’ów, „East Atlanta Santa”. Ten, zaczynający się od klasycznego „Jingle Bales” w wersji Guwopa, materiał to jednak tylko jedna z rapowych świątecznych alternatyw bieżącej dekady!

Prawdopodobnie pamiętacie także o zeszłorocznej, stworzonej na potrzeby filmu „Grinch”, epce Tylera, the Creatora – to chyba jeden z najładniejszych tego typu projektów. Jest i o trudnościach związanych z powrotem do domu (wokal Santigold w „Lights On” idealnie tu pasuje!), i o gorącej czekoladzie, o wspomnieniach z dzieciństwa, i zamarzających rękach, gdy zdejmujemy rękawiczki. Chociaż zwłaszcza z tym ostatnim, przy dzisiejszych temperaturach, niestety trudno jest się utożsamić.

Skoro jesteśmy w klimatach Odd Future, świetny kawałek, właśnie z Tylerem (i Hodgy’m), nagrał Earl Sweatshirt. Był to 2010, a więc czasy, w których obaj nawijali o gwałtach i nie przebierali w słowach. Earl najpierw opowiada w nim o swojej niefajnej, rodzinnej sytuacji, a następnie temat schodzi na wymyśloną, opartą na podtekstach, historię…

Dismissing all the wanting and the presents are forsaken/See if you’re the gift from God then I’m the Christmas wrap from Satan

Kawałek, w ostatniej zwrotce, zawiera z kolei odniesienia do utworu Lila B – Based God nagrał całą świąteczną epkę, „MM.. Christmas”. Jej tytuł to także shout out, ale tym razem do albumu MF Dooma, „Mm.. Food”. Jednak świąteczny numer o braku prezentów, w przeciwieństwie do utworu autorstwa Earla, jest raczej poprawną konkluzją, z której wynika, że w święta bardziej niż dobra materialne, liczą się po prostu miłość i bezinteresowne uczynki.

Podobny kontekst pojawia się na debiutanckim albumie Run the Jewels. Motyw Bożego Narodzenia przemycili oni do „A Christmas F*cking Miracle”, którego przesłaniem jest to, aby się nie sprzedawać i pozostawać wiernym. Chodzi tu zarówno o muzykę, jak i życie – według duetu moc tkwi w samoświadomości i właśnie miłości. Do kawałka zrealizowali nastrojowe wideo, które wypuścili przed świętami w 2013 roku.

A o dziwo całkiem konwencjonalnie temat świąt rozegrał Kanye West. „Christmas In Harlem” jest hołdem złożonym klasykowi Run-D.M.C., o którym pisałam w pierwszej części tekstu. Refreny należą w nim do Teyany Taylor, a swoją zwrotkę dograł także CyHi the Prynce. Nie brakuje tu jednak typowego dla Yeezy’ego poczucia humoru.

Told her that „You the star at the top of my Christmas tree”/My only question is, „Where my presents?”/She said, „Shhh,” she got a gift for me that ain’t for the kids to see/Well, I like the way you think, mami

Zestawienie to zakończymy tym razem dość ckliwym akcentem, bo… Rae Sremmurd nagrali chyba najbardziej poruszającą piosenkę, przynajmniej w rap grze. „Christmas at Swae’s” to zagrana na pianinie miłosna ballada, w której Swae Lee śpiewa o swoim złamanym sercu i tęsknocie za dziewczyną.

Pozostaje nam więc życzyć Wam wesołych świąt. Weselszych niż te u Swae. No i nieco bardziej pogodne niż te u Słonia i chłopaków z Dope D.O.D.

fot. kadr z klipu „Gucci Mane – Jingle Bales (Intro) [Official Video]”, YouTube.com/OfficialGucciMane

Zostaw komentarz