Lifestyle

Jak Bartosz „xntentacion” Rudecki zdobył Twitcha?

Filip Grzesik -
Lifestyle - - Dodane przez Filip Grzesik

Jak Bartosz „xntentacion” Rudecki zdobył Twitcha?

Swoimi streamami podbił polską scenę Twitcha dosłownie w chwilę. Bartosz „xntentacion” Rudecki z transmisji na transmisję rozwija się coraz szybciej i pokazuje, że wcale nie ma zamiaru zwolnić. Przeciwnie, do głowy wpada mu coraz więcej pomysłów na rozwój swojej działalności w internecie i poza nim. W jaki sposób odniósł sukces i zjednał sobie tak dużą rzeszę fanów w tak krótkim czasie?

Żeby zrozumieć jego fenomen, najpierw trzeba dowiedzieć się, czym Bartosz na Twitchu się zajmuje. Tematyka jego kanału skupia się głównie na szachach. Rudecki rozgrywa podczas transmisji niezliczone liczby partii, przy okazji utrzymując stały kontakt z oglądającymi. Ze względu na to, że w dzieciństwie uczęszczał do klubu szachowego w swojej miejscowości, jego umiejętności są wysokie. To umożliwia mu udzielanie lekcji z tej dyscypliny swoim widzom. Ale na tym nie zakończył wykorzystywania swojej pasji.

Bartosz „xntentacion” Rudecki i przyjaciele

Radomszczanin zaczął udzielać ich także bardziej rozpoznawalnym osobom, m.in. Parisowi Platynovi, Japcznowi czy Jodzie. Zaprasza na swoje live’y raperów, innych streamerów i youtuberów, rozgrywając z nimi kolejne partie. Widać, że dla osób uczonych jest to wyzwanie. Przez to streamy ciekawie się ogląda, ponadto kontakt Bartosza z widzami na czacie jest wręcz wzorowy. Z transmisji na transmisję zdobywa coraz więcej odsłon, bo w końcu zawsze jakiś fan innej osoby zatrzyma się na jego kanale.

Poza wspomnianymi ludźmi Bartosz skupia też wokół siebie środowisko szachistów. Tutaj nie mówimy już o poziomie amatorskim, bo na jego streamach pojawiają się gwiazdy tej dyscypliny z całego świata. Wśród nich znajduje się Zbigniew Pakleza, arcymistrz szachowy zajmujący aktualnie 30. pozycję w krajowym rankingu FIDE. Zawodnicy zza granicy nie pozostają mniej interesujący. Przykładem jest Hikaru Nakamura, aktualny mistrz świata w formule „blitz”. Wziął on nawet ostatnio udział w urodzinowym turnieju Bartka. Grał wspólnie w parze z Pateckim, gdzie wielokrotnie komplementował członka Ekipy za dobre posunięcia w problematycznych sytuacjach. Oprócz nich ważną (jeśli nie najważniejszą) częścią są kobiety tego uniwersum. Była mistrzyni świata do lat 14 Nemo „Nemsko” Zhou, siostry Botez z drużyny Envy czy Anna Cramling, czyli córka arcymistrzyni szachowej ze Szwecji. Ogląda się ich zwyczajnie ciekawie, bo są to profesjonaliści, a jednocześnie młodzi i zabawni ludzie. 

Szachista to wcale nie nudziarz

To właśnie pokazuje najważniejszą zaletę Bartosza. Łamie on wszelkie fałszywe stereotypy szachisty ukazywanego jako nerda i nudziarza. Udowadnia, że tą dyscypliną zajmują się zwyczajni ludzie, przy okazji z ciekawym poczuciem humoru i nawiązuje prawdziwe przyjaźnie przez internet. Dla widzów jest to aż miłe dla oka. Ze względu na sytuację pandemiczną całe uniwersum nie miało okazji poznać się na żywo. Są w końcu rozmieszczeni po całym świecie. Jednak spotkania są w planach streamerów. Przykładowo Bartek zamierza polecieć do Toronto, gdzie mieszka wspomniana wcześniej „Nemsko”.

Poza podróżami xntentacion myśli o innych przedsięwzięciach. Zgromadzone z dotacji środki otwierają mu wiele dróg. Podczas streamów mówi widzom o turnieju na żywo dla nich, który ma się odbyć po pandemii. Nie sposób wymyślić lepszego sposobu na zintegrowanie publiczności i jej powiększenie, gdy wszystko wróci do normy. Wszystko wskazuje na to, że to, co widzimy teraz to dopiero początek działań radomszczańskiego szachisty.

fot. instagram.com/fake_chess_coach

Zostaw komentarz

Udostępnij
Rap
Polski rap na Instagramie, ale to klocki LEGO!
LEGO

Zastanawialiście się kiedyś, jak Wasi ulubieni artyści wyglądaliby w świecie minifigurek LEGO? Jeśli tak, to macie teraz idealną okazję, aby to sprawdzić. Przyjrzeliśmy się profilom, których autorzy budują polski rap z klocków. Znaleźć można zarówno inspiracje okładkami albumów, jak i wierne kopie raperów z zachowanymi najdrobniejszymi szczegółami.

Rap
To miał być rok Janusza Walczuka, ale „Janusz Walczuk” jednak nie przekonał [RECENZJA]
Janusz Walczuk

Janusz Walczuk miał być naszym nowym idolem. Jego droga jest inspirująca. W końcu aby znaleźć się w miejscu, w którym jest teraz, od dawna ciężko pracuje. Ma dopiero 22 lata, z pewnością przyczynił się do sukcesu Twojego ulubionego rapera, a debiutanckim albumem spełnia swoje kolejne marzenie. Tylko, że paradoksalnie może wydawać się, że na "Januszu Walczuku" brakuje... jego samego.