Hip Hop,News

SBM sierpień maluje na biało! Najbliższe premiery są naprawdę obiecujące

Jakub Purłan -
Białas
Białas
Hip Hop,News - - Dodane przez Jakub Purłan

SBM sierpień maluje na biało! Najbliższe premiery są naprawdę obiecujące

W lipcu nie było zbyt wielu nowych krążków w polskim rapie, choć kilka z nich z pewnością zasługuje na uwagę. Zaś w sierpniu będzie ich zdecydowanie dużo więcej!

W ubiegłym miesiącu swoją płytę wydali m.in. 3y Gun Kara, młody yerba, Piotr Cartman czy wszedzieZUBER. Zabrakło albumów od graczy z samego topu, lecz to nie znaczy, że nie było czego słuchać. Wyszło naprawdę sporo singli, a także zapowiedzi nowych projektów, które już wkrótce ujrzą światło dzienne. Sprawdźmy zatem, co czeka nas w sierpniu. Oto lista zaplanowanych premier:

Lista premier sierpień 2020, skrr.pl

Dodatkowo od 3 do 9 sierpnia mają zostać wysłane preordery „Hotelu Maffija”, a kiedy i czy w ogóle do sprzedaży trafi ten album, jeszcze nie wiadomo. Tak jak przy okazji singla White’a pisałem – „SBM sierpień maluje na biało”. Premiera jego krążka, Białasa i wspólny projekt całej ekipy SBM… Teraz te wersy mają odzwierciedlenie w rzeczywistości. Dodatkowo niedawno premierę płyty przesunął Kartky z 7 na 21 sierpnia. Naprawdę interesująco zapowiadają się najbliższe tygodnie. Nie zapominajmy, że na przełomie sierpnia i września swoje płyty wypuści także Taco Hemingway. Dobrej muzyki nigdy za wiele!

fot. genius.com

Zostaw komentarz

Udostępnij
Felieton,Hip Hop,News
Białas i Pezet łączą siły po raz pierwszy i… wyznają miłość znanej marce!
https://www.instagram.com/bialas_h8m5

Białas przyśpiesza z promocją swojej nowej płyty, gdyż jej premiera zbliża się wielkimi krokami. Po sukcesie „W Imię Ojca Trapu” oraz „Sępów” atakuje kolejnym singlem, tym razem przy wsparciu legendy sceny, Pezeta. Jak wyszedł im wspólny kawałek?

Tego połączenia można było się spodziewać. Wiadomo było, że Białas pracuje nad płytą od dawna, a nominowanie Pezeta do #hot16challenge2 nie wyglądało na przypadkowe. Tematyka utworu może być pewnym zaskoczeniem, bo biorąc pod uwagę przeszłość obydwu raperów, moglibyśmy oczekiwać kawałka o abstynencji i odtrąceniu mocniejszych używek. Panowie zdecydowali się jednak na zrobienie numeru będącego niemalże hołdem dla popularnej firmy odzieżowej. Parafrazując wers Jana-rapowanie z „A nie pamiętasz jak” można by stwierdzić: „Halo, Nike? Dzwonię, bo mi wisisz.”

Jestem na językach jak swoosh

Luźny temat utworu nie przeszkodził jednak Białasowi w popisaniu się swoją liryką. Jeden z tatusiów SBM Label standardowo dla siebie rzucił kilkoma potężnymi punchami, ubranymi w ciekawe gierki słowne. Wystarczy choćby przytoczyć wersy: „Jedyne stare buty jakie zakładamy, to są nowe Air Force’y”, gdzie raper sprytnie wykorzystuje fakt, że AF1 to bardzo stary model obuwia lub „Tu niektórzy się zostawiają na lodzie/Potem sobie skaczą łyżwami po głowie”. W drugim przykładzie artysta w poważną, życiową linijkę w bystry sposób wplata jeszcze logo firmy będącej motywem przewodnim kawałka. Poza tym, cała ta zwrotka to po prostu czysty real talk, o czym Białas sam zresztą wspomina, nawijając, że jego punche są jeszcze gorące. Faktycznie, momentami trzeba uważać, żeby się nie poparzyć.

Noszę Chunky Dunky

Chciałoby się tyle samo superlatywów napisać o zwrotce Pezeta, ale niestety raper z Urysnowa już nie daje do tego powodów. Rymy co prawda się kleją, flow zgadza się jak zawsze, a artysta standardowo popisuje się swoją nienaganną techniką, ale już sam tekst pozostawia wiele do życzenia. Próżno tu szukać ciekawych spostrzeżeń, analogii czy w zasadzie czegokolwiek nad czym można byłoby się zastanowić. Gdyby nie wyśmienita dyskografia i gigantyczny szacunek, jakim Pezet jest darzony w rapgrze, wers: „Mów mi Pezet Almighty”, byłby tylko pustą braggą. No nic, nie zawsze da się przecież rzucać zwrotką życia, prawda?

Dawaj Lanek

Powoli zaczynam czuć się nie przyzwoicie w stosunku do Lanka, bo w zasadzie w każdym artykule, w którym opisywane są wyprodukowane przez niego kawałki, obrzucam go komplementami, jak gdybym chciał podlizać się starszemu koledze w podstawówce. No, ale co zrobić, skoro on naprawdę na te superlatywy zasługuje, konsekwentnie udowadniając swoją wartość właśnie takimi bitami, jak ten do „Swoosh Gang”. W tym kawałku tylko potwierdza, że pod względem operowania basem nie ma sobie równych w Polsce, bo z jednej strony działa nim z chirurgiczną precyzją, a z drugiej z gracją primabaleriny.

Remiks

Ci, którzy uważnie śledzą social media Białasa i jego znajomych już wcześniej słyszeli ten podkład. Jakiś czas temu Kronkel Dom, czyli kolejny, nominowany przez Beezy’ego w ramach #hot16challenge2 raper, wrzucił na swój profil snippet zwrotki, którą nawija pod ten bit. Wydawało się, że i on pojawi się w tym kawałku, ale tak się nie stało, co doprowadziło jednak do zawodu wielu słuchaczy. Lanek uspokoił jednak fanów, podając na swoim Instagramie informację, że remiks z Kronkelem również się pojawi. Ufff.

fot. instagram.com/bialas_h8m5

Zostaw komentarz

Felieton,Hip Hop
4 młodych raperów, którzy przespali swoją szansę
Sulin

W dzisiejszych czasach, gdy każdy bez wychodzenia z domu może nagrać numer, który dobrze zrobiony, jakościowo nie będzie zbytnio różnił się od tych profesjonalnych, ciężko jest się przebić i zyskać „fejm”…

Warto jednak zwrócić uwagę na tych, którym udało się dotrzeć do większego grona odbiorców w naszym kraju, ale z niewiadomych przyczyn trochę przysnęli i zaprzepaścili swoją szansę na większy sukces, który po dotychczasowych osiągnięciach mógłby być naprawdę duży!

Stochu

Pierwszy na liście znajduje się reprezentant Trójmiasta – Stochu! Był niegdyś zwycięzcą „Wielkiej Bitwy Rap Dumy”, a w 2011 roku w internecie pojawił się jego mixtape – „Lepiej późno niż słabo MXTP”, na którym gościnnie udzielili się Hukos, 3Czwarte Sukcesu, Shot, HuczuHucz, Czes. Z kolei w 2012 roku wziął udział w „Wizji Lokalnej” Trójmiasta oraz wydał „Z nimi źle, ale bez nich gorzej EP”. Później wstąpił w szeregi Lucky Dice Music, o którym pisaliśmy trochę więcej, wspominając „Lucky Dice Radio: New Order”.

Jak na tamten czas miał bardzo świeże i unikatowe flow. Był powiewem świeżości na scenie, a sam osobiście (jak pewnie wielu) pokładałem w nim ogromne nadzieje, ponieważ nie tylko techniką i nawijką, ale tekstami udowodnił, że warto poświęcić mu trochę więcej uwagi. Nagrał numery z takimi raperami jak między innymi: VNM, Sitek, JNR, HuczuHucz, Kartky czy ZdunO. Po zakończeniu Lucky Dice Music o Stochu nie było słychać zbyt wiele. Mam nadzieję jednak, że powróci w wielkim stylu!

„Wpadłem pozamykać japy starszym, straszne, bo to wielu ludzi nudzi, sprawdź mnie/Będą zyski żadne straty i tak będę już dla wielu tu dziś unikatem/Dość tej obłudy w rapie, bo ile można za to samo bulić hajs ten/Przelew za co, brudny papier, ej stul pysk zatem, jebem na to”

ZdunO

Kolejny, który kiedyś zasilał szeregi Lucky Dice Music. ZdunO to raper pochodzący z Bartoszyc. Jego dość oldschoolowa nawijka idealnie wpasowywała się w nowe klimaty. Znany był z odważnych, czasem kontrowersyjnych, ale też szczerych i prawdziwych tekstów. Jego flow choć proste, potrafiło zaskoczyć i wnieść coś świeżego. Udzielił się między innymi na remiksie kawałka „Proforma” Bezczela czy na projekcie 101 Decybeli – „Echo”.

Choć większość jego utworów została wydana w podziemiu, to po transferze do Lucky Dice miałem nadzieję, że uda mu się wypłynąć na szerokie wody i odnieść sukces. Kto wie, może jeszcze coś z tego będzie? Zwłaszcza, że dał dobrą zwrotkę w ramach akcji #hot16challenge2…

„W podziemiu rosną mi akcje, dzięki wszystkim za nominacje/Słyszałem, że miałem szansę na sukces, a teraz to nie ma mnie w kadrze”

Vixen

Tego rapera może kojarzyć większość. Teraz znany jest bardziej jako Vix. N, jednak pamiętany z utworów takich jak „Romantyczka” czy „Rozpalić Tłum” na zawsze pozostanie Vixenem. Po dwóch nielegalach w 2006 roku, trzy lata później wydał płytę „New-Ton”, na której gościnnie udzielił się Peja. Następnie dołączył do wytwórni „RPS Enterteyment” i wydał album „Rozpalić Tłum”, który na dobre przywitał Vixena z polską sceną rapową. Później jednak nastała przerwa i mogliśmy usłyszeć go jedynie sporadycznie. Uważam, że ta kariera mogła zostać pociągnięta jeszcze bardziej, ponieważ talent do pisania tekstów, flow, umiejętne wykorzystanie różnych brzmień, śpiewania, mogły naprawdę wnieść dużo świeżości i innowacyjności. Po latach zaczęło się to robić coraz bardziej popularne i wbicie się znów na rynek i pozyskanie fanów było coraz trudniejsze. Vixen, a raczej teraz Vix. N, dalej wydaje swoje utwory, jednak uważam, że nie ma takiego rozgłosu, na jaki się zapowiadało.

„Satysfakcja budzi we mnie pracowitość/Z kolei medytacja sprawia że w środku mam cicho/Zdarza mi się, że brakuje mi zwykłej odwagi/Jestem Vixen i nie mam nic oprócz swojej prawdy, która…”

Sulin

Ostatni raper na liście zaznaczył się najbardziej na polskiej scenie. Sulin nagrywał między innymi pod szyldem Step Records. Udzielił się na projektach „Step Records: rap najlepszej marki” oraz drugiej części tego projektu czy dograł się na płytę „Bal Maturalny” Rozbójnika Alibaby i Jana Borysewicza. Mimo delikatnej wady wymowy jego utwory były tworzone z charakterem. Flow, technika i teksty jak na tamten czas były w porządku, a Sulin tym sposobem zgromadził sobie fanów, do których przemawiał. Uważam, że w polskim rapie zrobił najwięcej z całej wymienionej tu czwórki, jednak zbyt szybko płomień wygasł, a mógł płonąć jeszcze bardziej! Fun fact o Sulinie jest taki, że jest on byłym chłopakiem znanej z YouTube Deyn, która wystąpiła w jego klipie do numeru „Nie dbam o to”.

„Matka mówiła mi, że mam potencjał i po 4 latach/Na tych którzy wcześniej się śmiali dzisiaj tu zrobię atak, latam/Po pętlach, daję im po bębnach, to dla wszystkich skurw*synów/Którzy do dziś nie wierzyli w mój potencjał

fot. kadr z klipu „Sulin – Chciałeś tego (Prod. Premier Arena)”, YouTube.com/properspektywa

Zostaw komentarz