Hip Hop,News

Jay-Z ma w rękach najdroższy czas antenowy roku!

Michał Fitz -
Hip Hop,News - - Dodane przez Michał Fitz

Jay-Z ma w rękach najdroższy czas antenowy roku!

Jay-Z, choć rapuje coraz mniej, kompletnie nie daje o sobie zapomnieć. Nie tak dawno temu osiągnął status miliardera jako pierwszy przedstawiciel kultury hip-hop. Potem wyszło na jaw, że planuje wyprodukować dla Netflixa film kryminalny. To jednak nie koniec jego ruchów w świecie biznesu, ponieważ według „New York Times” jego firma, Roc Nation, właśnie weszła we współpracę z NFL.

Przedsiębiorstwo ma być od teraz odpowiedzialne za zarządzanie wydarzeniami muzycznymi spod egidy NFL, włączywszy w to show w przerwie Super Bowl, czyli finału rozgrywek tejże ligi. Warto dodać, że jest to jedno z najchętniej oglądanych wydarzeń na świecie każdego roku, w związku z czym generuje ogromne pieniądze. Za możliwość wyemitowania zwykłego spotu reklamowego, które często są przygotowywane specjalnie na tę okazję, korporacje płacą grube miliony. Podobne pieniądze mogą inkasować artyści występujący w trakcie wyżej wymienionego show. Poza tym, mogą też w trakcie występu przemycić dowolne hasła, slogany i wartości, bo w końcu patrzy na nich cały świat.

Jay-Z będzie miał więc sporo do powiedzenia przy okazji nie tylko doboru artystów, ale też wyglądu całego przedstawienia. To bez wątpienia potężne narzędzie nie tylko do robienia pieniędzy, ale również do komunikacji ze światem lub nawet manipulacji, choć o to ostatnie Jay’a raczej nie będziemy posądzać, nawet jeśli, jak sądzą niektórzy, faktycznie jest Reptilianinem.

Nie bez kozery nawiązywałem do możliwości przekazywania pewnych wartości. Współpraca Roc Nation z NFL ma również bowiem podłoże społeczne. Jay będzie miał też wpływ na akcję Inspire Change, która jest charytatywną inicjatywą ligi, mającą na celu wyrównanie szans i zniesienie różnic zarówno wśród samych zawodników, jak i fanów. Wychodzi więc na to, że raper nie tylko zarobi mnóstwo pieniędzy, ale też pomoże wielu osobom, a póki te dwie rzeczy idą w parze, jego prężna działalność biznesowa nikomu nie powinna przeszkadzać.

fot. kadr z filmu “Jay-Z and Dean Baquet, in Conversation”, YouTube.com/TheNewYorkTimes

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Future rapuje po niemiecku o tureckim napoju i kiełbasach?

Czekacie na nowe kawałki Future’a? Kilka dni temu na jego profilu na Spotify pojawił się niemieckojęzyczny numer, w którym raper nawija o… Ayranie, czyli tureckim napoju na bazie jogurtu, oraz o tureckich kiełbasach sucuk. Fani szybko zorientowali się, że coś jest nie tak i zaczęli zastanawiać się, czy konto amerykańskiego Future’a nie zostało zhakowane

Jak się okazało, utwór „Ausländer 2” należy do 15-letniego niemieckiego YouTubera i został nagrany jedynie w celach komediowych.

Jak potwierdził w wywiadzie dla Vice Germany, Yunus Emre Nalci, bo tak naprawdę nazywa się nastoletni YouTuber, konta rapera nie zhakował i była to zwyczajnie pomyłka ze strony serwisu.

Nagle dostałem wiele wiadomości na Instagramie od przyjaciół i nieznajomych ze zrzutami z ekranu profilu Future’a na Spotify. Jestem zadowolony, że zwrócono uwagę, ale nie był to hack.

Jeśli myślicie, że to niemożliwe – cóż, Spotify miało już problemy z katalogowaniem nowości, a to przekładało się na niewypłacanie artystom należności. Szerzej ten temat poruszyliśmy w jednym z odcinków Encyklopedii Popkultury:

Jednak jeśli naprawdę spodziewaliście się po tym artykule czegoś nowego od Future’a, na pocieszenie dorzucamy jeszcze ciepły teledysk do „Please Tell Me” z wydanej w czerwcu epki „Save Me”. Po angielsku!

fot. kadr z klipu „Future – Please Tell Me”, youtube.com/Future

Zostaw komentarz

Felieton,Hip Hop
Komediowy hip-hop świadomy? Człowiek Warga o zmianach klimatycznych

Jeśli chodzi o kwestię raperów wywodzących się z YouTube’a – zdania na ich temat są podzielone, również w naszej redakcji. O całym zjawisku, w tym o Wardze, pisał jakiś czas temu Kajetan, a Damian z kolei krytycznie przyjrzał się poczynaniom rapera Z Dupy. Przyzwyczajamy się w końcu do pewnego wizerunku, na przykład gracza Minecrafta (Young Multi) albo jeszcze gorzej – jak właśnie w przypadku Wargi – artysty komediowego, a potem musimy oswoić się z kolejną formą, w którą uciekają. Formą, w ich przypadku, zobowiązującą, bo hip-hopową. I przynajmniej na początku zwykle wychodzi z tego kupa.

„But everybody thought it was jokes though”

Na zagranicznej scenie podobny problem dotyczył Donalda Glovera, który jako aktor i komik aspirujący do tytułu rapera, wydał debiutancki „Camp”. Album poprawny – niby znajdowało się na nim parę przyzwoitych momentów oraz bardziej lub mniej błyskotliwych linijek, jednak całościowo brakowało mu, hm – no właśnie oryginalności i autentyzmu. Osobiście tak, jak całkiem lubię twórczość Childish Gambino (świetny „Awaken My Love!”), tak mam problem z jego niekonsekwentną artystyczną kreacją. Być może to trochę konserwatywne podejście, ale bycie raperem bez, nawet nie że ulicznej, a po prostu „hip-hopowej przeszłości”, przypomina pozerstwo – wydaje się naciągane i nie bardzo wiadomo, jak taką sztukę traktować. Z tej ‚nierapowej’ konwencji przyszedł też Drake, ale on dosyć szybko uciął nieprzychylne komentarze. Po pierwsze ciężko na to pracował. Po drugie miał wsparcie gigantów. Od Lil Wayne’a przez Kanyego Westa do Eminema.

Je*ać to

I Warga spotkał się ze sporą krytyką środowiska muzycznego po swoim wydanym w maju debiucie „Pół serio”. Jednak zagranie na festiwalu w Giżycku swoich trzech (tak, trzech) numerów, wystarczyło, aby zwiększyć jego pewność siebie i tym samym jeszcze bardziej go pogrążyć.

Właśnie takie rzeczy jak w Giżycku pokazały mi, że właściwie mogą possać mi jaja, że mogą sobie dalej siedzieć w swoich domkach z kart, myśląc, że są na szczycie, bo mają kogoś, kto wygrał talent-show albo nie wygrał talent-show i po prostu jest muzykiem, i nawet nie zauważą, kiedy te domki z kart runą, a oni się wy***rdolą na pysk.

Komediowy hip-hop świadomy

Trochę dziwnie jest więc słuchać wydanego właśnie przez Wargę numeru o zmianach klimatycznych. Jasne, tematy te powinny być dziś poruszane, bo globalne ocieplenie i zanieczyszczone środowisko to jedne z naszych aktualnie najpoważniejszych problemów. Ale te nieco cringe’owe linijki na oldschoolowych bitach… Oceńcie sami, ale naszym zdaniem pojawia się tu jakiś dysonans.

Ten numer powstał dzięki inicjatywie Adiego Nowaka i jego „Słoju na pety”, czyli kawałku uświadamiającym społeczeństwu nasz wpływ na środowisko i naturę. To ważny tekst z przekazem. Może trochę humorystyczny, ale trzeba docierać do ludzi każdą możliwą drogą, żeby w końcu zrozumieli.

fot. kadr z klipu „Globalne Ocieplenie – WARGA (Prod. Wirebeats)”, youtube.com/Z Dvpy

Zostaw komentarz