Felieton,Hip Hop

Jerzyk Krzyżyk, którego nominował Tymek, opowiedział nam trochę o sobie!

Klementyna Szczuka -
Felieton,Hip Hop - - Dodane przez Klementyna Szczuka

Jerzyk Krzyżyk, którego nominował Tymek, opowiedział nam trochę o sobie!

Po tym jak Tymek opublikował wczoraj swoją gorącą szesnastkę, do wyzwania zaprosił kilka nieoczywistych nazwisk. Nominowani zostali Awich, Jerzyk Krzyżyk, duet Coals, Trill Pem i Mekal. Ten drugi na scenie jest od niedawna, ale ma już w dorobku trzy projekty. Najnowszy z nich, czyli epkę „Odpust”, wypuścił w zeszłym miesiącu.

Muzyka, którą tworzy, przesiąknięta jest miejscem, z którego pochodzi. To stepowe, zimne krajobrazy; elektroniczne, kwaśne. Czuć to bardzo dobrze w „Moczydle”, drugim albumie Jerzyka, po który musicie sięgnąć, jeśli chcecie poznać jego twórczość.

Inspiruje mnie wschodniopolski pejzaż i martyrologia, ale też mnóstwo innych rzeczy. Coldwave to muzyka polskiej metalowej prerii. Tam się wychowywałem, na przemian z Warshau. A jeśli chodzi o jakieś muzyczne przetarcie oczu – dobrze wszystkim znany pan z Houston [Travis Scott – przyp. red.] i jego kolega Mike Dean.

Zresztą „Days Before Dożynki” też sobie odpalcie. Wszystkie trzy projekty możecie sprawdzić na jego kanale YouTube i na streamingach.

Tymek Jerzyka poznał w styczniu. Raper przyszedł na jego wernisaż „Chyba źle poszliśmy” w Technice, a później odnalazł jego kawałki w sieci. Bo Krzyżyk poza muzyką zajmuje się również sztukami wizualnymi, najczęściej malarstwem, i jak mówi, wszystko jest u niego tożsame i wzajemnie do siebie nawiązuje.

Zapytaliśmy też o to, kto nagrał jego ulubioną tegoroczną szesnastkę. Odpowiedź: Wikary.

fot. Szymon Golendzinowski

Zostaw komentarz

Udostępnij
Felieton,Hip Hop
Szpaku nagrał #hot16challenge, które jest protestem przeciwko kłusownictwu – #5 Przeinterpretacja

Na chwilę znaleźliśmy się w rzeczywistości, w której trudno o nowe przeboje, bo furorę robią pojedyncze zwrotki, choć niektóre opatrzone są też w refreny, bridże, intra, outra i inne fajerwerki. Chociaż te gorące szesnastki nagrywane są pod wpływem chwili, wcale nie oznacza, że nie mają głębszego przekazu. Najlepszym tego przykładem jest #hot16challenge Szpaka. Relacja z Pikersem i nominacje są bowiem tylko złudnym pierwszym planem dla tła, które w tym wypadku ma największe znaczenie, bo opowiada o całym złu, które niesie ze sobą kłusownictwo. Nie wyczailiście tego? Cool, I got ya.

Już w krótkim refrenie Szpaku porusza ten temat. „One kuszą jak zło, biały towar”. Mogłoby się wydawać, że chodzi o popularny, spożywany główne przed imprezami narkotyk, ale tak naprawdę raper ma tu na myśli kość słoniową. To niezwykle drogi i pożądany surowiec. Kłusownicy w Afryce polują głównie na niego, ograniczając przy tym populację słoni. Nie przejmują się jednak tym, bo pokusa gigantycznego zarobku jest silniejsza. Szpaku wspomina dodatkowo o różowej panterze i absolutnie nie chodzi tu o bajkę dla dzieci. Artysta ma na myśli tak zwaną panterę śnieżną, na którą również się poluje. Zwierze ma szaro-biały odcień futra i gdy zostanie postrzelone, krew zabarwia je na różowo. „Jara je ból” to po prostu dosłowne przedstawienie tego, co te koty wtedy czują. Ból po postrzale jest bowiem niezwykle piekący.

W zwrotce właściwej nie brakuje kolejnych nawiązań. „Płaczę z ziomem, co jest bykiem” – tu Szpaku ma na myśli po prostu jednego z żubrów, z którym musiał nawiązać bliższą relację, gdy zaczął angażować się w ochronę zwierząt. W Polsce to gatunek zagrożony, więc nie możemy dziwić się, że zarówno artysta, jak i jego zwierzęcy przyjaciel ronią łzy za wciąż kurczącym się gatunkiem. Niewiele dalej w zwrotce Szpaku wspomina też o tym, jak dba o egzotyczne ptaki, które również nie mają łatwego życia. Artysta widocznie zajmuje się męskim przedstawicielem tego gatunku, bo „ciągle broni papuga”. Niewykluczone, że działa wspólnie z Kazem Bałagane, którego zresztą nominował, bo Bedogie w ostatnim singlu wspominał: „więcej na papugę, niż zarobiłeś w rok”.

Dalej Szpaku nawija chociażby o „skórze jak karmel”. To właśnie skóra w takim odcieniu jest najbardziej pożądana przez kupców, dlatego kłusownicy polują na zwierzęta, które mogą takową zapewnić. Na sam koniec raper po raz kolejny wspomina o horrorze zwierząt w Afryce i zdradza: „Sam kupiłem tylko Słonia”. Widocznie artysta chciał uchronić choćby pojedynczego przedstawiciela gatunku, dlatego zajął się hodowlą. Wielkie zwierze, jeszcze większy gest!

fot. kadr z klipu „Szpaku Hot16Challenge2”, YouTube.com/GUGU

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
Szymi Szyms – z nowym singlem w mainstream?

Szymi Szyms to młody, bardzo utalentowany raper, który niedawno wkroczył w szeregi QueQuality. Część z Was może go nie kojarzyć, a część może znać na pamieć jego numery i to niekoniecznie te najnowsze. Pamiętam jego starsze kawałki, takie jak „Czysta wódka” czy „Demyt”, które już wtedy zrobiły na mnie ogromne wrażenie, a poziom jego numerów z każdym kawałkiem rośnie.

Szyms wraz ze swoją ekipą tworzą „indahouse” i na tym kanale znajduje się naprawdę ogrom bardzo dobrej muzyki! Jeśli chodzi typowo o Szymiego Szymsa, to znalazł się on już kilka razy w akcji SB Starter. Były tu utwory „Himalaya”, „21”, „Sushi” czy „Globetrotter”, na którym gościnnie udzielił się Teabe. Ponadto Szyms gościł też ze swoimi utworami na kanale wymienionej już SB Maffiji, HHNS Label (udzielił się również wraz z OsaKą w numerze „Piri Piri” na wydanym HHNS Mixtape, który był dołączany do płyty QueQuality – „Untitled 01”) oraz gościnnie w utworach na płytach miedzy innymi ReTo, czy Filipka.

Ten młody raper charakteryzuje się specjalnym, lekko agresywnym flow, dobrymi tekstami, które zawierają w sobie masę przekazu oraz świetnym wyczuciem i dostostosowaniem się do bitu. Jest to naprawdę jeden z nielicznych, młodych twórców, który potrafi przekazać treść w bardzo ciekawy sposób, który nie tylko opowiada, ale też brzmi.

Ostatnio na kanał QueQuality wleciał utwór Szymiego Szymsa „Oxymoron”, który jest pierwszym singlem zapowiadającym jego nadchodzący album „TOKIO HOTEL”. Będzie on wydany nakładem QueQuality, a wersja preorderowa jest już dostępna do kupienia wraz z dodatkowym mixtape „HOTEL INDAHOUSE”. Jeśli chodzi o singiel jest to bardzo dobry, agresywny numer o wartościach Szymsa, jednocześnie przedstawiający jego odczucia, wartości, emocje. Wydaje mi się, że warto sprawdzić nie tylko ten numer, ale także inne, starsze kawałki i czekać na całą płytę, bo wiem, że mainstream to miejsce dla Szymiego Szymsa, który już nie raz to udowadniał.

fot. facebook.com/SzymiSzyms

Zostaw komentarz