Hip Hop,News

„Jeśli mielibyśmy nawijać z Nasem i KRS-One’m na bicie z 808, to zniszczyłbym ich” – Który raper jest taki pewny siebie?

Michał Fitz -
Hip Hop,News - - Dodane przez Michał Fitz

„Jeśli mielibyśmy nawijać z Nasem i KRS-One’m na bicie z 808, to zniszczyłbym ich” – Który raper jest taki pewny siebie?

Choć wojenka między przedstawicielami trueschoolu i newschoolu już od jakiegoś czasu przygasa, a artyści zaczęli między sobą kolaborować, nie sposób nie stwierdzić, że jedni raperzy lepiej odnajdują się na klasycznych podkładach, a inni na bardziej nowoczesnych. Niektórzy idą z tym stwierdzeniem dużo dalej, wyciągając bardzo śmiałe wnioski. Takimi pochwalił się chociażby Waka Flocka Flame.

Wyżej wymieniony raper ostatnimi czasy nieco przygasł artystycznie, ale kilka dobrych lat temu był jednym z głównym przedstawicieli nowej fali, a zasłynął głównie ze swoich niezwykle charakterystycznych adlibów. W zeszłym miesiącu znów zrobiło się o nim głośno, kiedy przyznał w jednym z wywiadów, że jest łakiem i tak naprawdę nie ma wielkiego skilla, a jedynie potrafił obrócić to na swoją korzyść. Z kolei w późniejszej rozmowie z Rap-Up TV przyznał, że w tamtej wypowiedzi użył specjalnej zagrywki psychologicznej, a tak naprawdę uważa, że jest w stanie równać się ze swoimi idolami, choć tylko w konkretnych warunkach.

Bądźmy szczerzy, jeśli ja, Nas i KRS-One wejdziemy na klasyczny podkład, kto rzuci najsłabszą zwrotkę? No ja, jestem realistą. Jednak jeśli mielibyśmy nawijać z Nasem i KRS-One’m na bicie z 808, to zniszczyłbym ich. Wtedy wygrywam. Nikt nie potrafi rapować w moim świecie. Nikt.

Chętnie usłyszelibyśmy zatem wspólny kawałek całej trójki. Waka faktycznie mógłby wypaść na nim najlepiej, ale przede wszystkim dlatego, że na bitach typu 808 nawijał zdecydowanie częściej, niż Nas i KRS-One razem wzięci. Czy w takim razie powyższej dwójce będzie dane spróbować pobić pewnego siebie Flame’a? Nie chcielibyśmy niepotrzebnego beefu między tymi raperami, ale może wyszedłby z tego fajny #808challenge?

fot. kadr z klipu „Młody ft. KRS-One – Puste podwórka | LEKCJA WOS-U”, Youtube.com/MaxFloRecTV

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Post Malone zagrał koncert, mimo epidemii

W momencie, w którym w większości krajów wszyscy ograniczają wyjścia i kontakty z ludźmi do minimum, a wszelkie imprezy i wydarzenia zostają odwoływane… Post Malone zagrał koncert w Denver, w stanie Kolorado.

Dzień wcześniej, czyli 12 marca, burmistrz miasta ogłosił stan wyjątkowy. Było to po tym, jak 9 osób w okolicy uzyskało pozytywny wynik w teście na obecność koronawirusa. Kolorado wprawdzie nie zakazało organizowania dużych publicznych zgromadzeń, ale odradza je ze względu na rozprzestrzenianie się choroby. Ludzie naturalnie byli więc w związku z decyzją artysty oburzeni, zwłaszcza, że sami prosili go o przełożenie koncertu.

Jak widać nie wszyscy od razu zdają sobie sprawę z powagi sytuacji. Pod koniec stycznia na przykład przekonał się o tym 50 Cent, a kilka dni temu swoje zdanie wyraziła także Cardi B. My także przez ten czas bez względu na wszystko radzimy zostać w domu. Tak to powinno wyglądać w czasach zarazy.

fot. kadr z klipu „Post Malone – rockstar ft. 21 Savage”, YouTube.com/Post Malone

Zostaw komentarz

Felieton,Hip Hop
Da Vosk Docta – doktor, który leczy duszę
Czeluść Festiwal 2018

W piątkowy wieczór warszawska Patelnia ma się świetnie. Idealnie rozgrzana, czeka na wysyp odurzonych, nie tylko smogiem, przechodniów. Rozległe, ciemnoszare schody żwawo wypluwają ludzi – przenoszą ich w alternatywną, weekendową rzeczywistość. To właśnie tutaj, w samym centrum Warszawy,  jestem trybikiem w wielkiej machinie stolicy. Dobrze mi z tym, kiedy w słuchawkach wybrzmiewają kawałki autorstwa młodego, nowatorskiego producenta muzycznego z Wrocławia – Da Vosk Docty. W swoim albumie Prototype, artysta wprowadza nas w świat neurotycznego, tętniącego życiem miasta.

Cofnijmy się jednak do samego początku kariery Kamila Szczepanika. Muzyk nieznany szerszej publiczności podbił serca miłośników elektroniki i wave’owych brzmień w 2015 roku. To właśnie wtedy ukazały się jego dwie EP-ki WHITE i Deep Purple Roses – do dziś bardzo popularne w serwisie Spotify. Pierwsza z nich, bazująca na brzmieniu syntezatorów i sampli, wprowadziła słuchaczy w klimat warszawskiej, upojnej nocy. Rytmiczne, nieco psychodeliczne brzmienia, okraszone nutką melancholii i wspomnień, stały się przepustką Szczepanika do alternatywnego świata muzycznego. Kolejna EP-ka, zdecydowanie nawiązująca do gatunku future bass, zapoznała słuchaczy z nieco bardziej dziarskim, jednak wciąż nostalgicznym klimatem. Kawałki, dotychczas bazujące na samych melodiach, oparły się na pojedynczych słowach – symbolicznych, stanowiących wprowadzenie do interpretacji utworów. Tym sposobem Da Vosk Docta podbił serca publiczności. A potem? Było już z górki.

Myślę, że albumów Even If You Didn’t Expect It oraz 303K nie trzeba przedstawiać miłośnikom młodego producenta. Zarówno słuchacze, jak i krytycy dostrzegli w nich energetyczną mieszankę stylów. Inspiracja producentami takimi jak Flume czy 20syl spotkała się z niesamowicie pozytywnym odbiorem.

Warto jednak zwrócić uwagę na studyjny album Prototype. Myślę, że największym atutem tej składanki jest różnorodność. Każdy utwór otwiera słuchaczom drzwi do innego, muzycznego świata. Szczególnie zapadły mi w pamięć kawałki warszawa, belweder ice oraz drinking coke zero fukk anxiety. Każdy z nich powoduje inne emocje. Melodia przenosi fanów na nieznane peryferie własnych umysłów. Dzięki wysmakowanym beatom słuchacz wpada w muzyczny trans, który jest swego rodzaju „terapią”.

Sam Szczepanik przyznał, że od lat walczy z zaburzeniami lękowymi. Prototype jest więc odzwierciedleniem jego stanów emocjonalnych. Myślę, że wielu fanów może utożsamiać się z tym samozwańczym doktorem. Takim, który leczy duszę.

fot. źródło własne

Zostaw komentarz