Hip Hop,News

Kanye West jak Michael Jackson… Dlaczego ludzie martwią się o życie rapera?

Klementyna Szczuka -
Hip Hop,News - - Dodane przez Klementyna Szczuka

Kanye West jak Michael Jackson… Dlaczego ludzie martwią się o życie rapera?

Zamieszanie, jakie za pośrednictwem Twittera wywołał Kanye West, nadal się nie skończyło. Kilka dni temu, kiedy raper opublikował ponad 100 stron swojego kontraktu z Universalem, o niesprawiedliwościach, jakie ich dotknęły, opowiedzieli także inni artyści. Teraz Ye nawiązując do tego, co powiedział w lipcu, obawia się konsekwencji…

Jeden z ostatnich (i już usuniętych) tweetów Kanye skierował do swojej najstarszej córki, 7-letniej North. Napisał w nim, że na wypadek, gdyby zginął, nie dała się zmanipulować białym mediom, że jej ojciec jest złym człowiekiem. W lipcu bowiem West wysnuł teorię, że śmierć Michaela Jacksona była konsekwencją konfliktu muzyka z Sony, do czego teraz we wrześniu ponownie nawiązał.

Sprawa Króla Popu długo była tematem dyskusji, podobnie jak inne kwestie związane z jego życiem. Oficjalną jej przyczyną jest to, że lekarz Jacksona, Conrad Murray, miał nieumyślnie podać mu propofol, substancję niedozwoloną do stosowania w domu. West podobnie jak niektórzy doszukuje się jednak powiązań śmierci artysty z jego konfliktem z byłym dyrektorem generalnym Sony. Chodzi dokładnie o Tommy’ego Mottolę, z którym Jackson nie miał najlepszych stosunków, i którego nazywał rasistą. Decydującym momentem było wydanie jego albumu „Invincible” (2001), przy okazji którego doszło do konfliktu interesów oraz fakt, że Sony za wszelką cenę starało się wykupić dyskografię muzyka. Ostatecznie Jackson opuścił label, a w 2002 roku publicznie oskarżył przemysł muzyczny, a dokładnie Mottolę, o znęcanie się nad czarnymi artystami i oszukiwanie ich. Według teorii spiskowych to właśnie on miał wysłać do Neverland lekarzy, którzy zabiliby Michaela.

Przypuszczenia te nie są jednak w żaden sposób potwierdzone. Kanye West więc trochę się rozpędził, ale to, że będzie jedną z ważniejszych postaci, która walczy z dyskryminacją w branży muzycznej jest już raczej niemal pewne.

fot. materiały prasowe

Zostaw komentarz

Udostępnij
Felieton,Hip Hop
„Hotel Maffija” i „N0BOC0TEL”. Czy warto było czekać? [RECENZJA]

Pod koniec czerwca zakończyła się możliwość zamawiania wersji preorderowej „Hotelu Maffija”, ale dopiero teraz docierają egzemplarze do słuchaczy. Czy czas oczekiwania został wynagrodzony?

Hotel Maffija

Utwory z tej płyty od miesięcy są dostępne na platformach streamingowych i każdy mógł sobie wyrobić na ich temat opinię. Wydaję mi się, że kluczowym elementem, dzięki któremu można mówić o pewnym sukcesie „Hotelu Maffija”, to zdecydowanie vlogi. W czerwcu odniosłem wrażenie, że ludzie czekają bardziej na kolejny filmik z wyjazdu ekipy SBM, niż na nowy kawałek. Trudno się dziwić, naprawdę dobrze je się oglądało. Taki format z pewnością pozwolił lepiej poznać wszystkich uczestników tego projektu. Niech rzuci kamieniem ten, który choć raz się nie uśmiechnął podczas oglądania vloga. Ciekawe, czy Mata w końcu nauczył się tego dookoła świata…

Cały album jest bardzo różnorodny. Są na nim luźne numery, jak i te bardziej emocjonalne. Całości przyjemnie się słucha i wiele razy można poczuć klimat wypadu ekipy SBM. „Nie ma raju bez węża” ma moim zdaniem szansę stać się nowym hitem koncertowym po „Intercontinental Bajers”. Ten numer ma w sobie wielką energię, która w dużym stopniu jest zasługą bitu Pawła Kacperczyka.

Pod względem popularności króluje jednak numer „A nie pamiętasz jak?”, który w trzy miesiące wbił ponad 22 miliony wyświetleń. Utwór powstał na skutek buntu młodych członków SBM, którzy sprzeciwili się narzuconej zasadzie, że na wyjeździe nie ma picia alkoholu. Chyba utarli trochę nosa starszej gwardii tym kawałkiem. W końcu okazał się niewątpliwym hitem całego wyjazdu. Osobiście najczęściej zapętlałem pierwszą pozycję z tego projektu, czyli „Hotel Maffija”. Każdy rzucił tu kilka wersów na pełnym luzie, a chwytliwy refren, który łatwo wpada do głowy, robi największą robotę. Jedynie zastrzeżenie mam do linijek Bedoesa…

Z lepszej strony Borys pokazał się za to w „Zimnej nocy i szybkich autach”. Najbardziej jednak w tym kawałku urzeka refren Lanka. Po pierwszym odsłuchaniu wywołał u mnie ciarki. Do tego White 2115 również umiejętnie zaprezentował to, co go wyróżnia – krzykliwe linijki.

N0BOC0TEL

Dodatkowa płyta zawiera pięć niepublikowanych wcześniej utworów: „Dzieci we mgle”, „Dziś się nie wkur*ię”, „Kapuśniak”, „N0BOC0TEL”, „Skaczę w tłum”. Wszystkie są stworzone w klimacie podobnym do głównego albumu. Pierwszy z nich trochę przypomina utwór „Hotel Maffija”. Być może spowodowane jest to kolejnym chwytliwym refrenem Beteo, który jest chyba jednym z największych wygranych całego projektu. Na pewno dzięki temu fani jeszcze bardziej czekają na jego solówkę. „N0BOC0TEL” jednak nie porywa aż tak mocno. Możliwe, że ze względu na brak otoczki, jaka panowała przy okazji „Hotelu Maffija”. Podobno jednak to jeszcze nie koniec niespodzianek.

Witamy w “Hotelu Maffija”, ponownie! 👋🏻Wersja deluxe wyjątkowego albumu stworzonego podczas wspólnego, letniego wyjazdu…

Gepostet von SBM Label am Donnerstag, 17. September 2020

fot. facebook/sbmaffija

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
Kultowe role filmowe Cezarego Pazury zostały odtworzone przez Bobera!

Dobrze wszystkim znany freestylowiec i reprezentant QueQuality, Bober, jest w trakcie promocji swojego solowego krążka „Poradnik Sukcesu”. Jednym z numerów jest „Czarek”, którym raper naprawdę nas zaskoczył. Nie tylko muzycznie, ale i wizualnie!

w przeciwieństwie do przekminionych tekstów freestylowcy nie zawsze w nagrywanych numerach mają dobre flow. Bober jednak zaskakuje i jednym, i drugim – i to nie tylko w „Czarku”, ale także w każdym poprzednim singlu, który promuje „Poradnik Sukcesu”. Poza tym, że wielokrotnie nawiązuje do filmów, w których główne role odgrywał Cezary Pazura, Bober stara się łączyć je z prawdziwymi sytuacjami z jego życia.

„Nie wszystko wyszło jak w tunie na wilkach/a moja była to miała na drugie pomyłka/Co złego to nie ja – to freestyle/Farta to miałem jak Dyzma”

Raper nie tylko tekstowo nawiązuje do kariery filmowej Cezarego Pazury. W klipie możemy zobaczyć odtworzone przez niego postaci Freda, Nikosia Dyzmy, Cezarego Cezarego, Adama Miauczyńskiego i Nowego. Myślę, że warto w tym miejscu pochwalić stylizacje, kostiumy i charakteryzacje, które dokładnie oddają filmowe sylwetki.

Wskoczyliśmy z "Czarkiem" na kartę na czasie!Jest to fajna sprawa, ale najważniejszą nagrodą za te ciężkie (jak…

Gepostet von Bober am Samstag, 19. September 2020

Doceniony przez Wujka Czarka

Aktor od jakiegoś czasu prowadzi swój kanał na YouTubie, gdzie nazywa się Wujkiem Czarkiem. Niedawno sam nagrał film, w którym odwiedzał kultowe miejsca, w których nagrywane były sceny polskich filmów, i w których sam miał okazję grać. Klip Bobera obejrzał wraz ze swoją żoną i oboje byli pod wrażeniem. Żona Pazury zdradziła, że oglądając teledysk, Wujek Czarek uśmiechał się, widząc rapera, który odwzorowuje jego słynne role. Aktor udostępnił kawałek na swoim facebookowym stories.

Źródło: facebook.com/Edyta-Pazura-Just-Keep-Living

Freestyle a rap

Podczas bitwy freestylowej trzeba zabłysnąć jak najlepszym i najbardziej przekminionym tekstem, punchem. Często spotyka się opinie, że freestylowiec to nie raper. Jednak Bober udowadnia nam swoimi ostatnimi singlami, że poza świetnym nawijaniem freestylu, potrafi pisać genialne utwory z przekazem, które też dobrze brzmią! Bober na bicie bawi się swoim flow, co sprawia, że jego utwory są jeszcze ciekawsze. Jeśli taka ma być cała płyta, to zdecydowanie jesteśmy na tak!

fot. kadr z klipu „Bober – Czarek (prod. 4Money)”, YouTube.com/QueQuality

Zostaw komentarz