Felieton,Hip Hop,News

Kapitalny ruch Capitala

Damian Kaźmierczak -
Felieton,Hip Hop,News - - Dodane przez Damian Kaźmierczak

Kapitalny ruch Capitala

Capital Bra to niemiecki raper o ukraińskich korzeniach. Poprzedni rok był dla niego przełomowy i obfitujący w spore sukcesy. Wydaje się jednak, że prawdziwy szczyt popularności ma dopiero nadejść. Capital podał informację, że aktualnie pracuje nad wspólną piosenką z Dieterem Bohlenem. To nie tylko ex-gwiazda zespołu Modern Talking, ale także celebryta telewizyjny, którego status można porównać do pozycji Kuby Wojewódzkiego w Polsce.

Kuku Bra gwiazdą podziemia

Zanim Capital stał się numerem jeden na listach przebojów, szlifował swoje skillsy na bitwach freestylowych. Jego pierwsze oficjalne single nie zapowiadały jednak, że za 2-3 lata artysta stanie na samym szczycie sceny. Ot, kolejny uliczny raper. Przełomem był kawałek nagrany wspólnie z Ufo 361 “Ala Ba Ba”. Odbił się on szerokim echem wśród słuchaczy, dzięki czemu obaj panowie zyskali nowych fanów. Ostatnim momentem, gdy Bra
funkcjonował jeszcze jako gwiazda podziemia, było wypuszczenie utworu “Nur noch Gucci”. Raper, “noszący tylko Gucci”, wreszcie wbił się na listy przebojów, ale jeszcze nie na pierwszą pozycję – usytuował się na przełomie czwartej i piątej dziesiątki. Chwile wielkich triumfów dopiero miały nadejść.

Berlin żyje

W 2018 roku nie tylko Berlin żył muzyką Capitala, ale całe Niemcy – oszalały na jego punkcie. Na płycie “Berlin Lebt” raper dał się poznać nie tylko jako twórca szorstkiej ulicznej gadki, ale też hitowych refrenów. Promujący album singiel “5 Songs in einer Nacht” był pierwszym kawałkiem Bra, który dotarł do pierwszego miejsca listy przebojów. Capital zaczął bawić się muzyką, wykorzystując modę na brzmienie afro trapowe w Niemczech.

Kuku Bra. Capital ląduje w EGJ

Jak mówi przysłowie: “apetyt rośnie w miarę jedzenia”. Dawna ekipa Kuku stała się dla rapera zbyt ciasna. Opuścił on więc Team Kuku na rzecz Ersguterjunge. Wytwórnia Bushido dawała Capitalowi lepszą promocję i możliwość zarobienia większych pieniędzy. Bra nie zamierzał robić sobie przerwy i od razu zabrał się do roboty. W trackie pobytu EGJ (7 miesięcy) wydał kilkadziesiąt kawałków, z czego połowa była hitowymi singlami. Dodatkowo zdążył jeszcze w ramach “długu” nagrać album dla byłej wytwórni. W EGJ, Capital często wydawał 2-3 kawałki tygodniowo i praktycznie wszystkie lądowały na pierwszych miejscach list przebojów.

Tschüss EGJ! Hello Dieter

Wydawało się, że w wytwórni Bushido Capital znalazł swoje miejsce, ale zamieszanie wokół jego szefa sprawiło, że niepodziewanie Bra postanowił się odłączyć od EGJ-Team. Nie było to ciche rozstanie – raper
z zaskoczenia “wbił nóż” Bushido, oskarżając go o współpracę z policją. Capital tak mocno ukształtował swoją pozycję na scenie, że był w stanie postawić się takiemu gigantowi jak Bushido. Po rozstaniu z EGJ fani rapera zastanawiali się, gdzie teraz ich idol wyląduje. Tymczasem Bra dalej nie dawał o sobie zapomnieć, wciąż wypuszczał nowe kawałki. Ostatnio wdał się w medialny konflikt z Dieterem Bohlenem. Panowie za pośrednictwem social mediów wymienili wzajemne “uprzejmości” i nagle… spotkali się na nagraniu wspólnego kawałka. Na razie nie wiadomo, czy będzie to świeży numer, czy Capital będzie chciał nagrać tylko cover starego utworu Modern Talking. Jedno jest pewne – będzie to kolejny hit, na którym raper zarobi sporą sumę pieniędzy.

Foto. “Capital Bra & Juju – Melodien”/YouTube/BUSHIDO

Zostaw komentarz

Udostępnij
Felieton
Wiosna panie sierżancie!

Ostatnio pisaliśmy o polskich raperach, którym coraz bardziej brakuje luzu i pogody ducha. Dziś wychodzimy z przekazem do słuchaczy, a okazją jest pierwszy dzień kalendarzowej wiosny. Przygotowaliśmy dla Was kilka numerów, przeznaczonych na coraz to dłuższe dni. Każdy kawałek zawiera nasz specjalny przekaz. Cytując polskiego polityka: “by żyło się lepiej“.

Bez Ciśnień

” Co masz zrobić jutro, zrób zaraz”. Panie i panowie, przede wszystkim starajmy się żyć “bez ciśnień”. Nasze życie nie zawsze jest tak huczne, jak teledysk chłopaków z Zipery. Jednak nawet podczas codziennych obowiązków “warto zachować spokój ducha”. Marzec to jeszcze nie czas na przyjemne grillowanie. Na szczęście wielkimi krokami zbliża się już kwiecień, który minie w mgnieniu oka, a potem “majówka” i odpalamy ruszt.   

Mój rap

Dla osób, którym nie w smak były długie wieczory i ograniczona ilość słońca za dnia. Dla młodych adeptów rapu, którzy bardziej preferują g-funowe brzmienie dochodzące z okolicznych boisk. W końcu letnie miesiące wiążą się nie tylko z odpoczynkiem, ale i ze zwiększoną aktywnością fizyczną. Orliki i boiska koszykarskie z każdym kolejnym tygodniem staną się coraz bardziej zaludnione. “Jeśli wiesz o czym mówię, podnieś w górę łapę”.

Jeśli jesteś skejtem, to słuchaj tylko tego

Byli raperzy, koszykarze i piłkarze – teraz czas na skejtów. Nadejście wiosennych temperatur to dobra okazja, żeby wyjąć swoją deskę z szafy. Bez znaczenia czy traktujemy skateboarding jako pasje/rozrywkę i czy robimy to samotnie czy w grupie. Jedno jest wspólne dla wszystkich – dobra muzyka w tle zawsze pomaga!

Najlepsze dni

Póki jesteśmy młodzi i zdrowi, wszystko jest jeszcze przed nami. Warto jednak zdać sobie sprawę, że czas płynie nieubłaganie i warto w pełni wykorzystać każdy dzień. Pamiętajmy o tym, gdy znowu będziemy bardzo powoli wstawali z łóżka. Każdy kolejny dzień jest szansą na lepsze jutro. Nawet jeśli nie mamy w sobie tyle luzu, co Eis, to “Wypijmy za wszystko to, na co teraz zbierasz i za te nasze najlepsze dni”.

Każdy z nas

O ile łatwiej żyć, gdy “Każdy z nas będzie miał to/Szczęście, hajs, drogie auto”. Nie wszystko, o czym marzymy na starcie, ostatecznie się nam spełni. W życiu nie tylko gonimy za poszczególnymi celami, ale również z czasem nabieramy do nich dystansu. Dlatego, mimo że warto mierzyć wysoko, trzeba też do ewentualnych niespełnionych pragnień podejść na wesoło.

Dobre czasy

Jeśli nawet aktualna sytuacja nie napawa nas optymizmem, to dobre czasy w końcu i tak nadejdą. Nie ma sensu załamywać rąk, działajmy dalej.
” I ziomuś damy radę? Wiesz, że damy!”.

Fot. Ortega Cartel & Reno – Dobre czasy/YouTube/AsfaltRecords

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
Red Bull hip-hop i breakdance

Jeśli nie macie jeszcze planów na kwiecień, wpadnijcie do Krakowa. Red Bull, od lat działający na arenie muzyki, organizuje tam właśnie Red Bull BC One Camp Poland 2019 – święto dla fanów hip-hopu i tańca. Naszym zdaniem – warto.

Firma od lat promuje muzykę, nie tylko zresztą hip-hopową (ale o tym zaraz). Pamiętacie może darmowe koncerty Quebonafide rok temu? Nie, wspominamy o nich nie dlatego, że nie trzeba było za nie płacić. Ich główną atrakcją było to, że fani mogli sami wybrać 8 miejsc, w których zagra ich idol. Szansa, która się nie zdarza. Ale Red Bull to nie tylko koncerty Que. Były również kolaboracje z W.E.N.Ą. w 2015 roku na Block Party, gdzie wystąpił również zespół Curly Heads (tak, to ten band Dawida Podsiadło). No i nie zapominajmy o wielkich imprezach zorganizowanych w 2015 roku w sześciu miastach. Wystąpili na nich m.in. Sokół, Ras czy Kosi i DJ-e: Steez83 i Mr Krime. Stasiaka zaś obsadzono w roli prowadzącego.

Red Bull wie jak robić imprezy. No, ale to nie koniec. Mamy przecież jeszcze specjalną scenę Red Bulla na samym Openerze. Kiedy kończą się koncerty i powoli robi się już jasno, ale Wy macie jeszcze w sobie zbyt dużo energii (i alkoholu), by grzecznie iść spać – Red Bull przychodzi z odsieczą i zaprasza na DJ sety.

Trzeba przyznać, że firma nie jest anonimowym partnerem środowiska muzycznego. Zawsze obecna na festiwalach, nieustająco zaskakuje fanów hip-hopu nowymi eventami. Tak samo jest w tym roku – Red Bull może pochwalić się kolejną imprezą, będącą jednocześnie konkursem młodych talentów. Mowa oczywiście o Red Bull BC One Camp Poland 2019, który rozegra się 14 kwietnia w Forum Wydarzeń w Krakowie.

Event to trzy dni warsztatów oraz rywalizacji, których zwieńczeniem będą uznane na całym świecie zawody Red Bull BC One Cypher. Najlepsza B-Girl i najlepszy B-Boy, którzy wygrają Cypher w Krakowie, pojadą do Indii, by walczyć w Last Chance Cypher o miejsce w światowym finale. Znamy już siódemkę B-Boyów, którzy otrzymali tzw. dzikie karty, czyli przepustki dające im możliwość zatańczenia na evencie. Ale uwaga! – Pozostała jeszcze jedna karta, którą możecie przydzielić… Wy! Wystarczy wejść na stronkę i zagłosować. Macie czas do 31 marca. Możecie też sami kupić bilety na wydarzenie. Trzy dni dobrej muzyki i tańca za cztery dyszki? Czemu nie? Pewnie! By wejść w klimat, zobaczcie walkę z tamtego roku:

Fot. Nuri Yilmazer/Red Bull Content Pool

Zostaw komentarz