Hip Hop,News

Kaz Bałagane: głupota wyzwala u mnie pogardę

Izabela Smolińska -
Hip Hop,News - - Dodane przez Izabela Smolińska

Kaz Bałagane: głupota wyzwala u mnie pogardę

Zaledwie kilka dni temu zrelacjonowaliśmy dla Was po krótce „wywiad”, którego Słoń udzielił na swoim Instagramie. „Se jadę na chatę, jak chcesz to pytaj” – zachęcił fanów. Dziś mamy dla Was małą rundkę jeden na jeden z Kazem Bałagane.

Kaz swoją rozmowę zatytułował „Tylko ciekawe kwestie:)” I rzeczywiście, było ciekawie, miejscami było też kontrowersyjnie:

I zabawnie:

Było oczywiście o muzyce, trochę o modzie, a także… o rodzicielstwie (nie zabrakło nawet pytania o 500 + 😉 ). Padła też obietnica spotkania Winim.  Forma – tradycyjnie – pytania na Insta. Oto, czego udało nam się z nich dowiedzieć:

  1. Kaza Bałagane najbardziej wk*rwiają pomówienia. I pewna partia rządząca, ale politykę zostawmy w spokoju
  2. Cecha, której raper nie lubi najbardziej u innych, to głupota – “Uwalnia we mnie ostateczne pokłady pogardy” – napisał
  3. Uważa, że słuchacze rapu to w znacznej znacznej większości (95 procent) dzieci, wychowane na internecie, nierozumiejące świata
  4. Nie zależy mu na powszechnej sympatii – patrząc na punkt wyżej – to dobrze
  5. Wydarzenie, które ukształtowało muzyka najbardziej, to narodziny córki -„Zobaczenie na własne oczy tego, że na świat przychodzimy bez grama złych intencji” – stwierdził
  6. Kaz lubi oryginalne słownictwo – dlatego używa trudnych słów w swoich tekstach (chociaż twierdzi, że w odpowiednich proporcjach przeplata je z „prymitywnymi”)
  7. Poza rapem Kaz pisywał… wiersze
  8. Na pytanie o ulubiony album odpowiedział, że najbardziej jest zadowolony z… „Hugo bucc2”, „narkopopu” i „Książę nieporządek”. Słowem – lubi wszystko 😉
  9. Muzyczne marzenie? – Oczywiście, kolejne płyty
  10. Gdyby mógł kogoś wskrzesić, żeby coś wspólnie nagrać, byłby to J Dilla

To tyle. Wszystko, co najważniejsze. Czekamy na rozwój poszczególnych zagadnień w kleszczach pytań Winiego.

P.S. A gdybyście sami chcieli zgłębić kwestię słownictwa polskich raperów, zapraszamy do naszego rankingu.

fot. Kaz Bałagane “Trendsetter” (prod. @APmg)/YouTube

Zostaw komentarz

Udostępnij
Felieton,Hip Hop,Wyróżnione
Rapem w Brexit

“Klan”, “M jak Miłość”, “Na Wspólnej”, Brexit. Chcesz zobaczyć finał, ale to niemożliwe. Sprawa wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej nadal jest nierozwiązana, nadal nie ma nawet rozmów pomiędzy Premier May, a Przewodniczącym Rady Unii Europejskiej, Donaldem Tuskiem. Ostatnie miesiące nie przyniosły nawet szkicu jakiegokolwiek rozwiązania, a patrząc na wydarzenia z ostatnich tygodni, to liderka Partii Konserwatywnej zrobiła wręcz krok w tył. Nie odebrało to jednak kreatywności artystom (ale też politykom!), którzy chętnie podnoszą temat Brexitu poprzez muzykę.

GOAT

Nazywa siebie najlepszym imigrantem ever. Serb David Vujanic, kryjący się pod pseudonimem Bricka Bricka, dwa lata temu nagrał prawdziwy proimigrancki i antybrexitowy song. Wszystko jest zrobione na totalnym luzie i z jajem, a liczne polskie akcenty tylko budzą uśmiech na twarzy. Te nie pojawiają się przypadkowo, bo raper do współpracy zaprosił naszego rodaka o ksywce Original K. Tyskie – paszport i bluza z przepięknym nawiązaniem do złocistego trunku. To jest przepiękne.

„Sexy 4N Boy, jestem samcem alfa
Wycieram tyłek Daily Mail
Możesz nienawidzić wszystkiego, co chcesz
Możesz głosować na Donalda Trumpa
Ale nie możesz zbudować muru bez imigranta!”

Szach mat, władzo

Najpierw (4 miesiące temu) w sieci pojawił się numer „Political Drillin” – utwór złożony z soczystych zdań, które padły z ust przedstawicieli brytyjskiego parlamentu. To była najlepsza możliwa odpowiedź na to, co wydarzyło się chwilę wcześniej. Brytyjska policja powiązała bowiem muzykę z dręczeniem, realnymi zagrożeniami oraz przemocą gangów, co spowodowało usunięcie 30 filmów z YouTube. Miesiąc później pojawił się „Brexit” – utwór z dużo szerszym przesłaniem. Drillminister opowiada w nim o rozbitym i niepewnym jutra społeczeństwie. Obrywa się także politykom. Boris Johnson i Nigel Farage, znani eurosceptycy, raczej nie będą zapętlać tego numeru.

Tutaj możecie obejrzeć wizytę rapera z programu „Going Undeground” w Russia Today, w której szerzej wypowiada się na temat wspomnianych wyżej kwestii. Tutaj z kolei warty zobaczenia występ live w BBC.

Rap w Parlamencie

W styczniu 2018 roku szkocka parlamentarzystka postanowiła wykorzystać rap jako sposób przekazu swoich poglądów. Nie poszła jednak na łatwiznę i nie skończyło się włączeniem boom boxa z pierwszym utworem, który dla Was opisywałem. Sama nawinęła o tym, co sądzi o całej sprawie. Podczas „wystąpienia” posłanka wyraziła swoje obawy o przyszłość stosunków handlowych i gospodarkę Wielkiej Brytanii. Co ciekawe, do napisania tekstu zachęciła ją bezpośrednio postać Profesora Greena. Usiadła do kartki po tym, jak obejrzała jeden z wywiadów z jego udziałem.

„Mówił o tym, by w parlamencie było więcej ludzi z klasy pracującej, którzy rozumieją, jaki wpływ polityka ma na ludzi i ich zaangażowanie w wybory i kwestie społeczne”

May też się załapała

Do jednej z tych świetnych przeróbek rapujących polityków. Na bicie Vanilla Ice.

Dwie strony medalu

Pisząc o protestach „żółtych kamizelek”, pokazałem Wam klip, w którym D.ACE przez połowę utworu rapuje w żółtej kamizelce i podnosi hasła, które na sztandarach mają protestujący. W drugiej części, już w garniturze, oddaje głos tym, którzy uważają, że we Francji nie jest aż tak źle. Na podobny pomysł wpadł M.C. Caskey, który w jednym utworze zebrał argumenty za i przeciw. To swoista bitwa pomiędzy tymi, którzy chcą zostać, a zwolennikami odejścia z UE. Nie ma mowy o ogólnikach, są naprawdę (przynajmniej jak na hip-hopowy utwór) niezłe argumenty.

„Na przykład raper “Pozostać” wspomina, że Wielka Brytania straciłaby dostęp do jednolitego rynku i swobodnego przepływu kapitału, towarów, usług i ludzi, podczas gdy raper “Opuścić” wskazuje, że UE przekształciła się w coś zupełnie innego niż kiedy Wielka Brytania początkowo przyłączyła się w 1973 r., naruszając jej suwerenność państwową”

To tylko te najpopularniejsze utwory, ale jak możecie się domyślić, również rapowe podziemie w Zjednoczonym Królestwie regularnie dzieli się swoimi frustracjami i obawami związanymi z przyszłością Wielkiej Brytanii. Naprawdę nie zazdroszczę im obecnej sytuacji.

Fot. 4N Boyz – F**K BREXIT / YouTube

Zostaw komentarz

News
Raperzy walczą o Mayhema Mala. Zostanie uniewinniony?

Muzycy to często taka niebiologiczna rodzina. Wspiera się w gorszych chwilach, zwłaszcza jeśli w grę wchodzą sprawy sądowe. Przykład? Wyrok Jamala Knoxa (znany jako Mayhem Mal) z 2014 roku, który aktualnie próbują unieważnić m.in. Meek Mill, Chance the Rapper i 21 Savage.

Słynni raperzy złożyli niedawno w Sądzie Najwyższym prośbę o unieważnienie wyroku Mala, który odsiedział w więzieniu karę za rzekome grożenie policji w jednej ze swoich piosenek.

Jak do tego doszło? Już przypominamy. Knox został aresztowany w 2012 r. za posiadanie broni i narkotyków. Po tym incydencie wraz z przyjacielem nagrał singiel “Fuck the Police”, oczerniając w nim funkcjonariuszy. W kawałku słyszymy między innymi “Zabijmy tych gliniarzy, bo nie robią nam nic dobrego”. Za m.in. te rymy Jamal został oskarżony o terroryzm, a następnie, w 2014 roku skazany na karę 2 lat więzienia.

Wracając do samego podania raperów – po jego złożeniu adwokaci Knoxa oczekują na rozpatrzenie sprawy przez Sąd Najwyższy. Ich zdaniem: “Teksty piosenek nigdy nie były rozumiane dosłownie, a raczej miały być słyszalne z muzyką, melodią, rytmem i emocjami”.

W krótkiej wypowiedzi dla sądu Meek Mill, Chance the Rapper, 21 Savage, Killer Mike i inni raperzy stwierdzili, że takie incydenty wynikają z “głębokiej nieświadomości” odbioru rapu i hip-hopu. Argumentują:

Osoba niezaznajomiona z tym, co dziś jest dominującym gatunkiem muzycznym, lub która słyszy muzykę przez soczewki słuchowe starych gatunków, takich jak jazz, country czy symfonia, może błędnie zinterpretować rapową piosenkę jako prawdziwe zagrożenie przemocą.

Dodają też, że rap “to dzieło poezji”. Jak mówią:

(…) Rap jest (nie) znany z przesadnej, czasami gwałtownej retoryki, i używa języka na wiele różnych sposobów. Nie należy go traktować dosłownie, co zrozumiałby rozsądny słuchacz, nawet z przypadkową wiedzą o rapie.

Jeden z prawników Knoxa – R. Stanton Jones – wypowiedział się na ten temat w New York Times, nawiązując do kwestii rasizmu. Uważa, że Czarni mężczyźni, tacy jak Mayhem Mal, są “prawie zawsze celem w takich przypadkach”, w przeciwieństwie do raperów, którzy są biali lub bardziej popularni. Mówi:

“Podczas gdy znani raperzy, tacy jak Eminem, wygrywają nagrody Grammy i zgarniają miliony z brutalnych obrazów w swoich piosenkach, sędziowie i jury są rutynowo przekonani, że mniej znani raperzy jakoś żyją swoimi tekstami i traktują je jako rymowaną autobiografię. To niepokojący trend, często mający niszczycielskie konsekwencje dla młodych mężczyzn w innym kolorze skóry niż biały, którzy prawie zawsze są celem takich spraw.”

Sądząc po małym odstępie czasowym pomiędzy aresztowaniem
Mayhema Mala, a kawałkiem który wydał, nie mógł to być aż taki zbieg okoliczności. Tak, czy siak, zgadzamy się z raperami, że sztukę zawsze trzeba przyjmować z przymrużeniem oka. Miejmy nadzieję, że sąd również weźmie to pod uwagę.

Fot. z klipu “Simba” [youtube]

Zostaw komentarz