Hip Hop,News

Kendrick Lamar z nowym projektem! Co wiemy o pgLang?

Klementyna Szczuka -
Hip Hop,News - - Dodane przez Klementyna Szczuka

Kendrick Lamar z nowym projektem! Co wiemy o pgLang?

W momencie, w którym z niecierpliwością oczekujemy kolejnych informacji dotyczących nadchodzącego albumu Kendricka Lamara, dostaliśmy… zapowiedź jego nowego przedsięwzięcia. Raper usunął wczoraj wszystkie posty ze swojego Instagrama, a w zamian pojawiły się na nim trzy grafiki.

View this post on Instagram

pg-lang.com

A post shared by Kendrick Lamar (@kendricklamar) on

PgLang na pewno jest firmą usługową specjalizującą się w muzyce, filmie, telewizji, sztuce, książkach i podcastach. Jej misją ma być dostarczanie „historii, które przemawiają do wielu narodów, ras i grup wiekowych”.

Opowiadamy się za anarchią i wyzwaniami, które sprawiają, że jesteśmy silniejsi. PgLang koncentruje się na wykorzystaniu naszych doświadczeń i opiece nad wieloma współpracownikami, aby tworzyć historie, które są równie dostępne i wciągające, a następnie umieszczać je w najlepszych mediach – dowiadujemy się z oświadczenia.

W wideo, które możemy obejrzeć na stronie firmy, wystąpił sam K. Dot i Jorja Smith, a w internecie pojawił się także merch związany z projektem. Artystka wyłącza na nim telefon i wpatruje się w słońce, skupia na teraźniejszości. Nie wiadomo jeszcze, czego dokładnie spodziewać możemy się po inicjatywie Lamara, ale przypuszczamy, że może on wprowadzić na rynek nowatorski system wpierający artystów i że najprawdopodobniej to za jego pośrednictwem już wkrótce ukaże się jego kolejny album…

fot. pg-lang.com

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Pierwszy trapowy festiwal w Polsce! Gucci Mane i A$AP Ferg wśród headlinerów

Line-upy tegorocznych festiwali będą mocne, zwłaszcza, że właśnie poznaliśmy pierwsze ogłoszenia premierowej edycji CLOUT Festivalu! Jednych z najlepszych artystów trapowej sceny zobaczymy 15 i 16 lipca w Hucie Warszawa przy Metrze Młociny. Co ciekawe, miejsce to funkcjonuje nieprzerwanie od 50 lat i… na co dzień wstęp jest tam wzbroniony.

https://www.instagram.com/p/B9WQT0nJNDQ/

Pierwszym headlinerem festiwalu został Gucci Mane, a oprócz Guwopa wystąpić ma jeszcze 11 artystów. Wiemy już, że na pewno będzie to A$AP Ferg, Sheck Wes, Lil Keed i Maxo Kream, więc będzie gorąco.

CLOUT Festival to pierwsza tego typu trapowa impreza w Polsce. Wydarzenie organizują Big Idea oraz Hype Talk, a pojawić się warto, bo oprócz koncertów na miejscu będzie czekać wiele atrakcji, m.in. targi mody HYPEMARKET. Bilety dostępne będą od jutra, a link do wydarzenia znajdziecie TU!

fot. goingapp.pl

Zostaw komentarz

Felieton,Hip Hop
Naprawdę unikatowy – Hodak/2K „Custom” [Recenzja]

Ksywa Hodaka nie należy do najgłośniejszych, a niektórym z Was mogła się nawet jeszcze nie obić o uszy. To jednak tylko kwestia czasu, bo, jak na wewnętrznej stronie okładki płyty napisał sam autor, „”Custom to dopiero początek drogi”. Po przesłuchaniu albumu śmiało można stwierdzić, że to będzie długa i bardzo owocna trasa. „Custom” to kapitalne wejście w branżę i niemal półgodzinny dowód na to, że Młody H faktycznie jest unikatowy.

Styl jak Aventador

Trzeba przyznać, że modele Lamborghini mają kształty jak żadne inne samochody, a wyżej wspomniany Aventador jest tego absolutnym potwierdzeniem. Hodak nie wplata powyższego wersu do „Outro” tak po prostu, żeby zarapować o fajnej furze, a dokładnie opisuje swoje stilo, które wręcz musi oczarować słuchaczy. Spokojna, momentami wręcz ospała maniera nawijania jakimś cudem nie pozbawiona jest mocy, którą w niej czuć. Artysta faktycznie jest spokojny jak Pacyfik, do którego przyrównuje się w „Vice City”, ale przy tym jest również potężny jak wielki przestwór tego oceanu. Jego vibe, choć na pozór bardzo lekki, ma unikatowy sznyt i niesie w sobie mnóstwo charyzmy. Gdyby Don Corleone w swoich młodzieńczych latach był raperem, nawijałby dokładnie jak Hodak.

Się nie zachowuje jak ku*wa newbie

W dobie popularności rapu zalewani jesteśmy hektolitrami miałkich tekstów, które po prostu dobrze kleją się do bitu, ale tak naprawdę nie wnoszą nic do naszego życia poza delikatnym uśmiechem zażenowania. Na tej płycie tego nie ma. Hodak nie tylko goni marzenia jak towar, o czym sam zresztą nawija w „Intro”, ale także waży słowa jak towar. Teksty nie są skomplikowane, ale niosą istotne wartości, według których artysta sam żyje. Przykładów takich linijek jest mnóstwo. „Nie ma nic cenniejszego niż zaufania kredyt wśród moich ludzi” czy „Patrząc ze szczytu w dół nie zapomnę, gdzie był parter” to świetne potwierdzające tę tezę wersy, a pochodzą z jednego kawała pt. „Scudo”. W innych numerach też ich nie brakuje, jak chociażby: „Nie chciałem nic w zamian, a dziś biorę co moje i spieprzam” nawinięte w „Jordans”. Mało Wam? Będziecie musieli w takim razie sprawdzić album, bo musiałbym tu przepisać ponad połowę tekstów, by wyliczyć wszystkie takie linijki.

All my homies

Goście na debiutanckich płytach bywają problemowi. Albo ich nie ma, przez co płyta młodego rapera traci na promocji, albo są, ale ze względu na rangę zapraszającego ich artysty rzucają zwrotką napisaną w 5 minut przy pomocy rozpisanego markera na serwetce z fast fooda. Takie featuringi oczywiście wychodzą miałko, ale z ręką na sercu można przyznać, że na „Customie” ich nie znajdziemy. Hodak dobrał zupełnie imponującą grupę gości, spośród których wszyscy stanęli na wysokości zadania, a niektórzy nawet pozytywnie zaskoczyli. Young Igi kapitalnie wkleja się w tytułowy kawałek, w którym Hodak decyduje się na nieco nowocześniejszą wersję swojego flow, w odróżnieniu od reszty kawałków. Avi z kolei to idealny człowiek do „Omerty”, ponieważ w jego wersach czuć nie tylko charyzmę, ale również prawdę, wybrzmiewającą przede wszystkim w takich linijkach jak: „Mieliśmy w planach lecieć na Teneryfę/ Skończyłem na dołku, przypięty o kaloryfer”. Z wysokiego poziomu nie schodzi też Gedz i o dziwo wskakuje na niego kompletnie nieznany killer4687, który nadaje kawałkowi „Jordans” niezwykły klimat.

Ey 2K, this a madaness

„A vibe mamy, bo to brat, nie tylko producent” – rapuje Hodak w „Vice City” świetnie opisując tym samym jego współpracę z 2K. Chemię miedzy obydwoma artystami czuć w każdym numerze, bo kawałki są niezwykle spójnymi kompozycjami, a nie tylko nawijką wrzuconą na fajny bit. Raper ma też sporo racji porównując producenta do Metro Boomin’ w kawałku „Metro”. Bity od 2K są świeże i nowoczesne, ale jednocześnie wyważone. Nie słychać tu przesadzonego 808 i próżno też szukać zbyt dużej ilości cykaczy. Wszystko to oczywiście się na płycie znajduje, ale w odpowiedniej proporcji.

fot. kadr z klipu „Hodak/2K – Scudo”, YouTube.com/Hodak

Zostaw komentarz