Felieton,Hip Hop

Kiedy świat płonął, powstawał kawał dobrej muzyki. Dlaczego musicie sprawdzić nadchodzący album SAINt JHN?

Michał Fitz -
SAINt JHN - "Gorgeous" (Official Audio Video)
SAINt JHN - "Gorgeous" (Official Audio Video)
Felieton,Hip Hop - - Dodane przez Michał Fitz

Kiedy świat płonął, powstawał kawał dobrej muzyki. Dlaczego musicie sprawdzić nadchodzący album SAINt JHN?

Nie kojarzycie artysty o pseudonimie SAINt JHN? A co jeśli powiem Wam, że znacie jego muzykę, tylko nawet nie jesteście tego świadomi? Artysta jest bowiem autorem oryginalnego kawałka „Roses”, który później został zremiksowany przez Imanbeka. Odpicowany utwór stał się gigantycznym hitem, zyskując tytuł platynowego singla 67 razy (sic!). Dwa zagwarantowali mu właśnie polscy słuchacze.

Trzeba jednak przyznać, że remiks znacząco odbiega od tego, czym charakteryzuje się muzyka SAINt JHNa. Tę bowiem trudno skategoryzować jako hip-hop, choć na pewno sporo rapu w niej jest. Podkłady, na których nagrywa są często bardzo szeroko brzmiącymi, melodycznymi bitami, przy tym okraszonymi solidnym basem. Takie instrumentale są obecnie dosyć powszechne, więc wpasowują się w trendy, ale JHN wyciąga z nich znacznie więcej, niż bardziej znani od niego raperzy. Artysta maksymalnie wykorzystuje każdy fragment podkładu i jeżeli jakaś jego część najlepiej brzmiałaby, gdyby na niej śpiewano, SAINt dokładnie to robi. W niektórych piosenkach z nachodzącej płyty, jak wydane wczoraj „Sucks to Be You”, wręcz przeważają fragmenty śpiewane, a te nawijane jedynie uzupełniają całość.

W powyższym kawałku jest soczysty basik, jest też kapitalna melodia i świetnie wklejony w nią śpiew. To jednak może nie do końca wystarczyć, by przechwycić wszystkie listy przebojów, bo cały kawałek jest jednak nieco za spokojny, by okazać się hitem. JHN potrafi jednak produkować energiczne szlagiery, które potrafią zrobić furorę również w klubach, czego najlepszym dowodem jest wydane parę tygodni temu „Gorgeous”. Tutaj mamy też znacznie więcej nawijania. Piosenka brzmi dużo bardziej mainstreamowo, ale wciąż zachowuje charakterystyczny dla SAINta sznyt.

Dobra, wiecie już, że mamy do czynienia z utalentowanym artystą, który po prostu czuje muzykę i umie do niej zarówno śpiewać, jak i rapować. Wiecie też, że odnajduje się w różnych klimatach, bo potrafi stworzyć mocny bangierek i dobrą pościelówę, której słuchać chce się tylko w te bardziej przygnębiające dni. Moim zdaniem już to wszystko powinno Was przekonać do przesłuchania nadchodzącej płyty „While The World Was Burning”. Jeśli jednak Wam to nie wystarcza, JHN ma w rękawie jeszcze jednego asa – gości pojawiających się na płycie.

Artysta postarał się o czołowych, znanych na całym świecie muzyków, ale jednocześnie zadbał, aby ich dobór był tak różnorodny jak paleta jego umiejętności. Na nowej płycie będziemy mogli usłyszeć Lil Uzi Verta, Kanye Westa, Da Baby’ego, A Boogie Wit da Hoodie, JID, 6LACK-a i Kehlani. I tak jak na przykład JID idealnie pasuje do JHNa i jego bardziej emocjonalnych piosenek, tak już DaBaby nie jest tak oczywistym wyborem, a to, jak kontrastują stylówki tych dwóch panów, może nam zagwarantować ciekawy, niesztampowy hit. Nie wspomnę już o Kanye Weście, który zawsze przecież skupia się na tym, by wszystko czego się dotknie, było wyjątkowe. A z Boogiem już udowodnili, że są w stanie wyprodukować niezwykle przyjemną dla ucha piosenkę. Cała reszta też na pewno wzbogaci kawałki, na których się pojawi i trudno mi nawet wybrać featuring, który miałby się nie udać.

Jest więc na co czekać, a długo już nie będzie trzeba. Pierwotna data premiery to 16 października, ale ostatecznie płyta wyjdzie dopiero w listopadzie. Bądźcie czujni, by nie ominął Was kawał wyjątkowej, a przy tym bardzo jakościowej muzyki!

fot. kadr z klipu „SAINt JHN – „Gorgeous” (Official Audio Video)”, YouTube.com/SAINtJHN

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
To musiało się wydarzyć. Kanye West wyjawił, że miał koronawirusa, i że planuje wykupić Universal!
Kanye West

Trzygodzinny wywiad z Kanye Westem. W weekend Yeezy pojawił się w podcaście Joego Rogana, „The Joe Rogan Experience”, czyli tym samym, w którym jakiś czas temu Post Malone przyznał, że był świadkiem UFO. Wprawdzie tematy, które poruszył Kanye, nie zaskakują, ale za to wnoszą trochę nowego do dyskusji.

Jeśli zastanawiacie się, z jakich pobudek Kanye m.in. startuje na prezydenta, to już wiecie. Artysta opowiedział anegdotę o tym, że objawienia doświadczył… pod prysznicem w 2015 roku, kilka dni przed MTV Awards. Jak przyznaje, nie zależy mu na tym, aby zdyskwalifikować innych polityków, ale jedynie wypełnić swoją misję.

„Nie jestem tu po to, aby pozbyć się Trumpa albo Bidena – jestem tu tylko po to, aby wyrazić, dlaczego Bóg powołał mnie do objęcia tego stanowiska”.

Wyjaśnił też, dlaczego spóźnił się z rejestracją. Plany pokrzyżował mu koronawirus, który uziemił go w domu. Ye nie czuł się najlepiej i jedyne, co robił, to brał gorące prysznice i jadł. O kandydaturze przypomniał mu jego kuzyn.

„Covid. Miałem wirusa i siedziałem na kwarantannie w domu, napisał do mnie mój kuzyn (…) Totalnie odłożyłem to na bok, bo miałem dreszcze, trzęsłem się, brałem gorące prysznice i jadłem zupę”.

Najciekawszą kwestią jest jednak ta dotycząca konfliktu z branżą muzyczną. Po tym, jak West opublikował na Twitterze swoje kontrakty i ostro wypowiedział się na temat tego, jak traktowani są przez wytwórnię artyści, zdobył głosy poparcia części środowiska. Oczywiście wywołał tym samym dużą kontrowersję – do tego stopnia, że przez chwilę bał się o swoje życie. Teraz oświadczył:

„Nie prowadzę wojny z przemysłem muzycznym. Mówię tylko, że potrzebujemy innowacji (…) Muzyka w tym momencie przynosi mi straty. Nie zarabiam na niej (…) „Mam zamiar kupić Universal. To organizacja o wartości zaledwie 33 miliardów dolarów”.

Zaledwie 33 miliardy. Dawaj, Kanye!

fot. kadr z „Joe Rogan Experience #1554 – Kanye West”, YouTube.com/PowerfulJRE

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
Godek i Muminki, Terlecki i symbole SS. Raperzy komentują i wychodzą na ulice!
strajk kobiet

„Patriotyzm nigdy nie polegał na ślepym wspieraniu obozu rządzącego. Patriotyzm polega na dbaniu o zdrowie i szczęście swoich rodaków” – napisał wczoraj (26 października) na Instagramie Taco Hemingway. Nastroje w kraju są coraz gorsze, a wypowiedzi i gesty rządzących tylko je podgrzewają.

Filip, który w social mediach udziela się wyjątkowo rzadko, wystosował długie oświadczenie, w którym wyraził dumę z reakcji społeczeństwa na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, a przy tym podniósł na duchu i nawołał do walki, do wyjścia na ulice.

„Koniec jest już bliżej, niż dalej. Bądźcie bezpieczni, miejcie oczy dookoła głowy. Krzyczcie, maszerujcie, śpiewajcie, skandujcie – przypomnijcie rządzącym, że patrzymy im na ręce”.

I dokładnie to, jak relacjonowali na Instagramie, zrobili choćby Bedoes, Żabson, Ras, Holak czy Young Leosia. Przy tym, o czym już pisaliśmy, raperzy stanowczo wyrażają swoje zdanie – Tymek nagrał spontaniczny protest song, a m.in. Peja i Filipek krytycznie wypowiedzieli się o władzy. Teraz jeszcze ostrzej zrobił to Słoń.

„To co teraz te ku*wy je*ane zrobiły w stosunku do własnych obywateli (a w zasadzie OBYWATELEK) zamknęło skalę wszystkiego co do tej pory widziałem (…) Dzisiaj TELEWIZJA KU*WA PUBLICZNA prosto w ryj okłamuje ludzi, PiS WYCIRA SOBIĘ RYJE POLSKĄ FLAGĄ, HISTORIĄ, ru**ają w dupę WSZYSTKICH”

O decyzji i trwających protestach w Polsce mówi się już na całym świecie. Wsparcie okazała na przykład Miley Cyrus, która udostępniła na swoim Instastory grafikę własnej fundacji, Happy Hippie Fundation, która zajmuje się pomocą młodzieży i osobom LGBT, tłumaczącą to, co się dzieje. To samo zrobiła Dua Lipa. Z kolei oficjalna strona Muminków na Facebooku odniosła się do postu Kai Godek. Działaczka chyba nie wiedziała, że autorka historii, które czyta z synem, miała partnerkę… Komentarz został usunięty.

„Dla Tove Jansson, która napisała i zilustrowała historię Muminków, wolność wyboru w życiu i w sztuce był jedną z najważniejszych wartości (…) My, Muminki z Moomin Characters Oy Ltd, organizacji założonej w latach 50. przez Jansson, nie zgadzamy się na wykorzystywanie historii Muminków dla celów politycznych”.

Słowa polityków – Mateusza Morawieckiego o tym, że „wzburzenie i sytuacje na ulicach, które oznaczają akty agresji, wandalizmu (…) nie powinny mieć miejsca” czy Ryszarda Terleckiego, który na początku dzisiejszych obrad Sejmu powiedział: „Z przykrością stwierdzam, że na sali wśród posłów Lewicy i PO są posłowie, którzy mają maseczki ze znakami do złudzenia przypominającymi symbole Hitlerjugend i SS” – sprawiają, że ludzie są jeszcze bardziej wku*wieni. W tym tygodniu planowane są kolejne protesty. Informacje o wydarzeniach najlepiej śledzić na stronie Ogólnopolskiego Strajku Kobiet.

fot. Michał Szyndler

Zostaw komentarz