Hip Hop,News

„Kłótnia, poniżanie – to nie są synonimy”. AdMa o przemocy wobec kobiet na „Heartful LP”

Klementyna Szczuka -
Hip Hop,News - - Dodane przez Klementyna Szczuka

„Kłótnia, poniżanie – to nie są synonimy”. AdMa o przemocy wobec kobiet na „Heartful LP”

Druga edycja projektu organizacji charytatywnej Pomaganie Rąk Nie Brudzi ukazała się w marcu, a teraz kawałki, które znalazły się na „Heartful LP”, trafiają również na YouTube. Inicjatywa bardzo dobra, zwłaszcza, że przed Patrykiem Więckowskim nikt tego nie robił – nie zebrał raperów z różnych środowisk na płytę, z której cały zysk zostałby przekazany na szczytne cele. W tym roku w ramach akcji „Pomaganie psiakom TOUR 2” i „Batman Charytatywnie” pieniądze ze sprzedaży trafią odpowiednio do schronisk i do dzieci.

Od strony producenckiej nad całością czuwał Mario Kontrargument i trzeba przyznać, że mimo różnorodności, album jest spójny. Raperzy przy tworzeniu swoich kawałków mieli dużą swobodę, o czym parę miesięcy przed premierą wspominał mi Młody M. Razem z Nesterem i Frostim Rege nagrał on kawałek „Maski”. Poza nimi pojawia się tu m.in. Klarenz, Eripe i Kobik, Filipek i Koza, oraz AdMa. Każdy z nich ma coś do przekazania, ale „W ramach się nie mieści” Ady, który od wczoraj dostępny jest na YouTubie, w obecnej sytuacji jest szczególnie ważny.

On nie jest Picassem, nie powinien łamać ciała/Ona nie jest płótnem, na które kładzie się granat

AdMa nie boi się już wprost poruszać trudnych, ważnych tematów. Udowodniła to na przykład w „Liberté”, a więcej o swoich doświadczeniach opowiedziała mi w rozmowie. Temat przemocy wobec kobiet, zarówno fizycznej, jak i psychicznej, i toksycznych relacji, co jakiś czas powraca i ma miejsce również w środowisku hip-hopowym. Nie zawsze mówi się o nim w wystarczająco, czasem nie mówi się w ogóle. Teraz, podczas pandemii, gdy jesteśmy zamknięci w domach, tym bardziej nie powinniśmy o tym zapominać. Słuchajcie więc, i oby tak dalej! Szanujemy takie akcje.

Tegoroczny „Heartful LP” możecie zamówić TUTAJ.

fot. kadr z klipu „W ramach się nie mieści ft. AdMa | Heartful LP”, YouTube.com/Pomaganie Rąk Nie Brudzi

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,Ranking
3 klipy, na których (no prawie) nie ma głównych gwiazd i dlatego są wyśmienite

Wczoraj 50 Cent wypuścił klip z Wizem Khalifą i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że piosenka, do której nakręcono teledysk nie należy do żadnego z nich. Obaj byli bowiem jedynie gośćmi na „Hate bein’ sober” Chief Keefa.

Zdziwiłem się, że autor kawałka się na to zdecydował, ale po krótkiej rozmowie z kumplem, któremu za zanęcenie tego tematu należą się „szałtałty”, okazało się, że to nie jedyny teledysk bez autora piosenki w głównej roli. Mało tego, kilka z nich jest świetnych i jestem w stanie zaryzykować stwierdzenie, że z wykonawcą kawałka na pierwszym planie byłyby po prostu gorsze.

Siłą tego klipu nawet nie jest kawałek, a narracja. Podłożone sugestie Thuggera w czasie rzeczywistym zmieniają nam to, co dzieje się w kadrze, tworząc niezłe widowisko bez niego. No prawie bez niego, bo przecież jest krótki moment, kiedy pojawia się dograny fragment nawijającego rapera, który jednak nieprzesadnie spina się, jak to w teledyskach zwykle bywa i wcina sobie chrupki. Niesamowitego uroku temu teledyskowi dodaje też wybitny humor autora, który przejawia się głównie w subtelnych scenach przedstawiających, wygiętego kija baseballowego czy policjanta „puszczającego oczko”. O końcówce już nawet nie wspominam, bo Wy pewnie też nawet nie zauważyliście, że piosenka się skończyła, prawda?

Choć Logic lubi i umie się przewozić, co udowadniał chociażby na „Flexicution” czy „Ballin”, to potrafi też wyjść z potężnym przekazem. Tytuł powyższej piosenki to numer amerykańskiej linii wsparcia dla osób rozważających samobójstwo. Piosenka niesie niezwykle wartościowy morał, a wymowny i mięsisty klip tylko go podkreśla. Nie potrzeba tu było nawijającego i machającego rękami Logica, który słusznie usunął się w cień, by prawdziwe wrażenie zrobiła wzruszająca i jednocześnie dramatyczna historia przedstawiona w klipie. Nie byłby jednak sobą, gdyby trochę nie pogestykulował, więc chociaż wcisnął się na monitory w sali komputerowej.

Macklemore postanowił nagrać z Lil Yachtym bardzo przyjemną dla ucha piosenkę na nieco cukierkowym, dziecięcym wręcz bicie. Do takiej nuty trudno raczej wyglądać groźnie na tle drogich samochodów i tańczących panien, dlatego jego autorzy skupili się na klimacie piosenki i w zgodzie z nią stworzyli zabawne perypetie miniaturowego Macklemore’a z „Lil Lil Yachtym”. Młokos kradnący Maybacha i podwyższający sobie siedzenie pudełkiem drogich butów wprawia każdego w uśmiech, a to dopiero pierwsza z wielu zabawnych scen w tym klipie. Przygód jest bowiem więcej, a dodatkowo wzbogacają je prawdziwe postacie. Mamy tam bowiem gwiazdy NFL czy Johnny’ego Danga, jednego z głównych jubilerów raperów. Pojawiają się też obaj artyści, ale ich role trudno określić innym przymiotnikiem niż „epizodyczne”. No i bardzo dobrze.

fot. kadr z klipu „MACKLEMORE FEAT LIL YACHTY – MARMALADE (OFFICIAL MUSIC VIDEO)”, YouTube.com/MacklemoreLLC

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
Kim jest Przemek Ferguson, którego nominował Mata?

U wielu osób ta nominacja Maty wywołała niemałe zdziwienie. Chyba nawet większe niż wywołanie do tablicy Snoop Doga. Michał na swoim streamie charytatywnym wspominał o Przemku, że podoba mu się jego podziemny vibe i klimat w jakim robi teledyski. Ale mało kto mógł przewidzieć taką nominację w #Hot16Challenge2.

Przemek Ferguson? Kto to?

W środowisku freestyle’owym jest to postać bardzo dobrze znana. Jeśli ktoś śledzi poczynania wolnego stylu w Polsce przynajmniej od 6 lat, to wie o czym mówię. Wydaję mi się, że pierwszy raz Przemka usłyszałem na Bitwie o Ząbkowską w 2015 roku. Choć nie wykluczam, że może wcześniej gdzieś przewinęła mi się jego postać. Przemek pojawiał się na bitwach, może nie często, ale dość regularnie w latach 2015-2017. I nie był to słaby zawodnik. Jakby tak było to nikt by go nie zapamiętał. Wyróżniał się naprawdę dobrymi i przekminionymi panczami, miał także własny charakterystyczny styl na scenie. Toczył wyrównanie walki m.in. z Filipkiem, Edziem, Szydercą. Najbardziej czego mu brakowało podczas bitew to chyba szczęścia. Trafiał na zawodników, którzy mieli najlepszy okres swojej kariery. Losowania mu również nie sprzyjały. No bo jak przyjeżdżasz na bitwę i w pierwszej rundzie dostajesz Filipka (Bitwa o Pitos #2) albo Edzia (Bitwa o Stocznię) to nie jesteś faworytem.

Po przygodzie z bitwami przyszła pora na rap. Gdzieś tam po drodze był beef z Jędrzejem, ale nie ma co o tym mówić. W sieci można znaleźć kawałki Przemka z 2018 i 2019 roku, wszystko na kanale Kałacha „Gun Talk Music”. Nie jest ich za wiele. Od ubiegłej wigilii zaczął być bardziej produktywny, bowiem wtedy wypuszczony został numer „Białe Skoki”. Kawałek całkiem dobrze się przyjął jak na podziemne realia. Od tego momentu wypuścił jeszcze 6 numerów. Od nominacji Maty minęło kilkanaście godzin, a już teraz przewinęło mi się wiele komentarzy w stylu: nie wiedziałem kto to Przemek Ferguson, ale jest kozak. I bardzo dobrze. Generalnie większość opinii pod kawałkami jest pozytywna. Ludzie się jarają, że trafili przypadkiem na jego twórczość, a zostali na dłużej. Warmińsko-mazurskie może zyskać kolejną rozpoznawalną ksywkę na polskiej scenie rapowej. #Hot16Challenge2 to świetny moment, aby Przemek dał się poznać większemu gronu słuchaczy. Trzymam za to kciuki. Jeśli nie sprawdzaliście go wcześniej to polecam ten numer, niecałe 3 miesiące i ponad 230 tysięcy wyświetleń. To raczej nie przypadek, co?

fot. kadr z klipu Przemek Ferguson – „Flashback”, https://www.youtube.com/watch?v=-FjSeOSKCms

Zostaw komentarz