Felieton,Hip Hop

“Kochacie 6ix9ina, choć miał wyrok za seks z nieletnią”. Pedofilia w hip-hopie

Kajetan Szewczyk -
Felieton,Hip Hop - - Dodane przez Kajetan Szewczyk

“Kochacie 6ix9ina, choć miał wyrok za seks z nieletnią”. Pedofilia w hip-hopie

Nie milkną echa głośnego upadku R. Kelly’ego. Po latach wreszcie może dosięgnie go sprawiedliwość i poniesie karę za seks z nieletnimi. Okazuje się jednak, że wielu wciąż trudno uwierzyć w grzechy celebrytów. A już zwłaszcza artystów.

O samym R. Kelly’m pisał już Politolog na Rapie, więc tym razem potraktujemy temat szerzej i sprawdzimy, co idzie za wydarzeniami związanymi z wokalistą.

Co mają wspólnego R. Kelly i Tekashi 6ix9ine?

Jednym z komentujących obecną sytuację jest Lord Jamar, który dzisiaj bardziej znany jest jako stały bywalec VladTV i autor stwierdzenia “Eminem jest gościem w hip-hopowym domu” niż członek Brand Nubian. Mimo że wypowiedzi Jamara bywają kontrowersyjne, nie można odmówić im spójności i pewnej wewnętrznej logiki, więc jego opinia na rozmaite tematy się liczy.

kadr z dokumentu “Surviving R. Kelly”
youtube.com/Lifetime

Jamar przyznał, że kiedy wiele lat temu R. Kelly po raz pierwszy oczekiwał na sprawę sądową, wszyscy słuchacze wierzyli w jego niewinność i stali za nim murem. Nie do pomyślenia było, że ten człowiek mógł dopuści się czegoś takiego. Raper zaznacza jednocześnie, że plotki o niepokojących zwyczajach wokalisty były powszechnie znane i wielkim problemem branży jest to, że nic z tym nie zrobiła.

Nakierowany przez Vlada, Jamar porównał sytuacje Kellsa i 6ix9ina. – Kochacie go. (…) jakaś część mnie też próbuje odłączyć jego ruchy od jego twórczości – powiedział.

6ix9ine i seks z trzynastolatką

Ta sprawa, choć zakończyła się wyrokiem skazującym Tekashiego na cztery lata w zawieszeniu, wciąż nie jest do końca jasna dla opinii publicznej. Sam raper zmieniał wersje wydarzeń i przeczył sobie w wywiadach. Choć przyznał się do seksu z nieletnią, a nawet ujawnił, że to on sam załadował do sieci wideo, na którym widać stosunek, często odżegnuje się od sytuacji.

Wywiad u Angie Martinez.
youtube.com/The Angie Martinez Show

W wywiadzie dla Angie Martinez całkowicie zmienił wcześniejszą narrację – Czy był stosunek seksualny? Nie. Czy były zarzuty o gwałt? Nie – powiedział. Niecały rok wcześniej przepytywany przez DJa Akademiksa ujawnił co innego. – Zapytałem, ile ma lat. Powiedziała, że dziewiętnaście. (…) myślę, że miała około 14 lat, coś takiego – mówił i przyznał, że padł ofiarą oszustwa, co nie zmienia jednak faktu – do zdarzenia doszło – uprawiał seks z nieletnią. Kropka.

Kiedy Angie zapytała go dlaczego się przyznał, odpowiedział, że był młody i bał się odsiadki, więc poszedł na ugodę. Faktycznie – groziło mu do trzech lat pozbawienia wolności. Dostał je, ale w zawieszeniu.

“Bedi wyruchał czternastkę”

Kiedy kariera Bedoesa dopiero nabierała tempa, do sieci trafiło nagranie, na którym raper rzekomo uprawia seks z niepełnoletnią. Choć nie było możliwości zweryfikowania wieku, internauci zadowolili się plotką i rozpętali burzę w sieci.

“Dostałem wezwanie, złożyłem zeznanie”

Sytuacja bardzo przypomina tę, która przytrafiła się Tekashiemu, bo kiedy nagrania ujrzały światło dzienne, obaj raperzy byli na podobnym etapie swoich karier.

Poważnie Borys odniósł się do zarzutów dopiero przy okazji zapowiedzi swojej drugiej płyty w tytułowym kawałku “Kwiat Polskiej Młodzieży“. Z treści utworu wynika, że sprawa została wyjaśniona na policji, a oskarżenia na szczęście okazały się nieprawdziwe.

Jay Z i Foxy Brown

Ta sprawa zdaje się nie mieć końca, a domniemanie goni domniemanie. Czy Shawn Carter utrzymywał stosunki seksualne z Ingą Marchand, kiedy ta była nieletnia?

Sprawa ujrzała światło dzienne w 2012 roku. Wóczas Foxy stwierdziła, że Jay Z zaraził ją rzeżączką i odebrał dziewictwo kiedy miała 15 lat. Sam raper odniósł się do pomówień rok później, w utworze “Picasso Baby”: “I never stuck my cock in the Fox’s box but / Damned if I ain’t open Pandora’s box” – zarapował.

kadr z klipu “I Just Wanna Love U (Give It 2 Me)
youtube.com/JAY-Z

Zmowa milczenia?

Teraz temat podniósł Nick Cannon przepytując Damona Dasha, współzałożyciela Roc-A-Fella Records. Eks-kumpel Jaya Z zareagował na pytanie jak poparzony. – Nie zwracałem uwagi na Foxy Brown. Nie podpisałem Foxy Brown. Nie stawiaj mnie w tej pozycji! Nie owijaj w bawełnę. Powiedz, co chcesz powiedzieć. Co masz na myśli przez to pytanie? Chyba masz pytanie do Jaya, zapytaj go! – wykrzykiwał.

Nawet jeśli coś istotnego jest na rzeczy, to nikt z zainteresowanych nie chce tej sprawy komentować. Czy pozostaje nam tylko wierzyć linijkom Shawna z albumu “Magna Carta Holy Grail”?

Sprawa na skalę pedofilii w kościele katolickim?

Mocne pytanie, prawda? Odnosi się do jednej z najbardziej tajemniczych spraw związanych z wykorzystywaniem nieletnich w branży hip-hopowej. Media właściwie przemilczały temat, a osoba oskarżana o haniebne praktyki kompletnie zniknęła. Chodzi o Lance’a Taylora, szerzej znanego jako… Afrika Bambaataa.

Afrika Bambaataa
fot. Arturo Almanza

Album ze zdjęciami penisów

Bambaataa jest pionierem i prawdziwą legendą środowiska. Czyny, o które się go podejrzewa, mrożą jednak krew w żyłach. Założyciel Universal Zulu Nation miał bowiem traktować organizację jako maszynę do pozyskiwania młodych chłopców, m.in.w celach seksualnych.

Sprawa wyszła na jaw w kwietniu 2016 roku, kiedy aktywista Ronald Savage przyznał, że Taylor miał go molestować w latach ’80 ubiegłego wieku. Magazyn “Vice” opublikował obszerny materiał zawierający zeznania Savage’a. – Kiedy wszedłem do pokoju, na łóżku leżała książka. Były tam zdjęcia penisów różnych gości – opisywał. Bambaataa miał wejść do pokoju i spytać Ronalda, czy ten umie się masturbować. Następnie kazał mu to zrobić i wyjął swojego penisa prosząc, by zajął się również nim.

To właśnie w artykule “Vice’a” pojawiło się porównanie praktyk Taylora z księżmi pedofilami w kościele katolickim. Ronald Savage miał być tylko jedną z ofiar.

Bambaataa odżegnał się od oskarżeń i… zniknął. Wkrótce potem Zulu Nation odcięło się od swojego założyciela, a on zrezygnował z szefowania organizacji 6 maja 2016. Od tamtego czasu jest wiele teorii na temat tego, gdzie Taylor może przebywać. Niezależnie jednak od prawdziwości słów Ronalda Savage’a, Bambaataa nie stanąłby przed sądem, bo według prawa stanu Nowy Jork, zbrodnia byłaby już przedawniona.

Kult jednostki

Niezależnie od siły oskarżeń i poziomu ich prawdziwości, artyści mogą liczyć na spore grono ślepo oddanych fanów. Słuchacze na całym świecie tak bardzo wierzą swoim idolom, że nie są w stanie dopuścić do siebie myśli o jakimkolwiek przewinieniu ze strony ulubionego artysty. Nawet w momencie, gdy są ewidentne, świadczące przeciwko niemu dowody.

Jak jednak słusznie zauważył Politolog w swoim felietonie – świat się zmienia, a pokłosiem ruchu #metoo być może będzie również większa wrażliwość społeczna na praktyki pedofilskie – także w branży rozrywkowej. Oby tak się stało.

Fot. kadr z klipu “Tekashi69 – 4769 (feat. J.A.B & Dirty Sanchez) (Official Music Video)”, youtube.com/TEKASHI69

Zostaw komentarz

Udostępnij
News
“Złote myśli” Trumpa. Najbardziej polityczne klapki świata

Trudno o polityka krytykowanego wśród raperów i w świecie mody z większą zawziętością niż Donald Trump. Jak się szybko okazało, wytykanie mu twitterowej hipokryzji może być sposobem na biznes.

,,Kolegium Elektorów jest katastrofą dla demokracji” – powiedział Trump w 2012 roku. A cztery lata później skierował do tej samej instytucji słowa o ,,geniuszu łączącym wszystkie stany”. Konsekwencja w wypowiedziach nigdy nie była mocną stroną Trumpa. Na kreatywny pomysł wykorzystania tego faktu i punktowania tym samym prezydenta wpadł amerykański projektant, Sam Morrison, który zaproponował klapki z autentycznymi wpisami lidera partii republikańskiej.

Idea szybko stała się viralem i jak wynika z wywiadu udzielonego przez Sama portalowi Business Insider, odniosła spory komercyjny sukces. Tysiąc ręcznie wykonanych par, które trafiły na oficjalną stronę presidentflipflops.com, wyprzedało się w mniej niż miesiąc. Trzeba przyznać, że ich cena była dość przystępna. Na bon moty prezydenta nadrukowane na prawą i lewą stopę, trzeba było zapłacić 28 dolarów.

Do sprzedaży trafiły łącznie trzy wersje klapków, przytaczające trzy różne tweety Trumpa (a w zasadzie sześć, na trzy tematy). Pierwsza dotyczy wspomnianej wyżej wypowiedzi na temat instytucji dokonującej wyboru prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Druga dotyka zaskakującej zmiany stanowiska prezydenta odnośnie wojny w Syrii.

Zaś trzecia obnaża jak specyficznie Trump interpretuje pojęcie wiarygodności źródeł informacji.

Z racji pracochłonności i sporych kosztów związanych z ręczną produkcją, przyszłość produkcji politycznych klapków na szeroką skalę stoi pod znakiem zapytania. Nam nie pozostaje nic innego, jak z uwagą śledzić dalsze losy projektu. Biorąc pod uwagę beztroskie podejście Donalda Trumpa do werbalizowania myśli i ponad czterdzieści tysięcy tweeów – będzie w czym wybierać.

Fot. Business Insider/Presidentflipflops

Zostaw komentarz

Streetwear
Luksus na lato – techniczne sandały od Prady za blisko 3000 zł

Traktowane dotąd mocno z przymrużeniem oka, sandały wracają łask. Sięgają po nie znane brandy. I Prada nie jest tu, bynajmniej, wyjątkiem.

Model od cieszącego się ponad stuletnią historią domu mody właśnie zaczął trafiać na półki butików. Propozycja od Prady to klasyczna pod względem budowy sylwetka, wzbogacona o plastikowe klamry, inspirowane odzieżą funkcjonalną. Stąd też oficjalna nazwa modelu – ,,Tech Sandals”. Cena sklepowa butów wynosi 730 dolarów, czyli około 2750 zł.

fot. SSENSE

Na wstępie wspomnieliśmy, że nie tylko włoska legenda zdecydowała się wprowadzić sandały do swoich nowych kolekcji. Oto model od Off-White Virgila Abloha. Buty mogą być wasze za 750-800 zł.

fot. Farfetch

Gucci, które postawiły na trekkingową podeszwę z sylwetki Flashtrek, są “nieco” droższe. Trzeba na nie wydać 690 euro, czyli coś w okolicy 3000 złotych.

fot. MATCHESFASHION

Rick Owens wchodzi w lato z modelem o nazwie ,,Tractor”, która idealnie wpisuje się w budowę konstrukcji buta. Jego cena sklepowa to 1005 dolarów (3770 zł).

I na koniec propozycja od włoskiego Fendi, wyceniona przez producenta na 690 dolarów – w przeliczeniu około 2600 zł – czyli mniej więcej tyle, co Prada.

fot. Farfetch

Zostaw komentarz