Hip Hop,News

Kolejny album Lil Peepa już niedługo! Matka artysty potwierdziła informację

Klementyna Szczuka -
Hip Hop,News - - Dodane przez Klementyna Szczuka

Kolejny album Lil Peepa już niedługo! Matka artysty potwierdziła informację

Lil Peep, idol wielu, który odszedł przedwcześnie, a przed śmiercią na koncie miał jedynie jeden niedługi album i parę singli, w krótkim czasie stał się fenomenem daleko szerzej znanym niż tylko na scenie rapowej. Dlaczego? Pisaliśmy o tym całkiem niedawno. Co jakiś czas powraca też problem wydawania niepublikowanej dotąd twórczości zmarłych artystów, a kwestia w tym temacie, wiadomo, jest sporna.

Wygląda na to, że już wkrótce możemy spodziewać się drugiego, po wydanym dokładnie rok po odejściu muzyka „Come Over When You’re Sober, Pt. 2”, pośmiertnego albumu Lil Peepa – na jego instagramowym profilu pojawił się post, w którym zapowiedź nowego wydawnictwa została podpisana przez jego matkę, Lizę Womack:

View this post on Instagram

Yep.

A post shared by @ lilpeep on

Informacja wydaje się wiarygodna, zwłaszcza że kobieta publicznie poparła wydanie „Come Over When You’re Sober Pt. 2”:

Co robicie, kiedy młody artysta umiera dużo wcześniej niż powinien, zostawiając po sobie spuściznę w postaci skończonych i nieskończonych prac, oraz grupę fanów ze złamanym sercem? (…) Cóż, czuję się bardzo dumna z tego, co Columbia Records zrobiła z albumem Gusa.

„Come Over When You’re Sober Pt. 3” nadchodzi? Pozostaje nam tylko czekać na szczegóły, ale my podchodzimy do tego z rezerwą – pośmiertne albumy często mają to do siebie, że nie do końca brzmią tak, jak wydaje nam się, że by brzmiały, gdyby główny bohater zamieszania wciąż miał na nie wpływ.

fot. kadr z klipu „Lil Peep — 16 Lines (Official Video)”, youtube.com/Lil Peep

Zostaw komentarz

Udostępnij
Felieton,Hip Hop,Wyróżnione
Czy Polacy mogą mówić „ni##a”? Przy pewnych założeniach… tak

Do napisania tego tekstu skłonił mnie fanpage "Schabowy po lubelsku", a raczej admin rzeczonego peja, który swoim wpisem dał mi do myślenia. W efekcie zanotowałem w głowie ciekawą adnotację do faktu, że np. Astek z Dwóch Sławów śmiga sobie w tekstach "ni##a" bez żenady. Pisałem o tym w kontekście Blu Mantica, który oburzył się za słowo "murzyn". Mógł oburzyć się za więcej, naprawdę - KLIK. Przejdźmy jednak do konkretów, a do tego niezbędne jest byście zapoznali się z tym:

Felieton,Hip Hop
Kali: Paluchowi nie podobała się „Czakra”. Na „Chudym Chłopaku” miał być Liroy

Każdy, nawet niedzielny fan rapu, przyzna, że o Kalim jest ostatnio wszędzie głośno i dobrze, że jest, bo "Chudy Chłopak" to naprawdę mocna pozycja wydawnicza w tym roku. Być może jest to też najmocniejsza pozycja w dyskografii rapera, na co złożył się oczywiście szereg czynników. O tym wszystkim Kali porozmawiał.... z Flintem. Wychodzi na to, że "Najgorsze pytania" to nie był przypadkowy strzał, bo Marcin Flint rozpoczął na CGM swój własny podcast i - tutaj moja zupełnie prywatna opinia - chwała temu, kto na to wpadł. "Flintesencja", bo tak nazywa się format, to rozmowy w prostej koncepcji na linii dziennikarz-wykonawca. Siłą takich rzeczy zawsze jest postać dziennikarza i jest strzałem w dziesiątkę obsadzenie w tej roli Flinta, choćby w opozycji do Artura Rawicza. Obaj mają zupełnie inny styl prowadzenia rozmów - Flint jest analitycznym i twardo stąpającym po ziemi słuchaczem. Rawicz lubi urządzać wycieczki w różne zakątki i są to zwykle wycieczki dalece bardziej ogólne - Flint jest panem od pinezek, u niego rządzi szczegół.