Rap

Koniec żartów. Sarius odkrywa prawdziwą okładkę „Antihype 2” i nowy singiel!

Filip Klarzyński -
sarius antihype
sarius antihype
Rap - - Dodane przez Filip Klarzyński

Koniec żartów. Sarius odkrywa prawdziwą okładkę „Antihype 2” i nowy singiel!

W Prima Aprilis Sarius zaprezentował nam okładkę swojego najnowszego krążka. Cukierkowy żarcik w końcu dobiegł końca, bo dziś dostaliśmy prawdziwy cover i singiel z kontynuacji przełomowego dla artysty albumu.

Tak jak wszyscy się domyślali ta okładka była tylko żartem. Przepełniony uśmiechem i pozytywnymi uczuciami cover został zastąpiony o wiele mroczniejszym i typowym dla Sariusa zdjęciem. Fotografia z Prima Aprilis pozostanie jako obwoluta. Zresztą sam teledysk rozpoczyna się od podpalenia byłego projektu.

“Biały Lew” to zdenerwowane wcielenie rapera, a więc większość fanów powinna być zadowolona z takiego obrotu spraw. W końcu wszyscy na to czekali. Bit wyprodukował niezawodny @atutowy, a za teledysk odpowiadają Kiziewicz & Radovan Lee. Klip i treść utworu daje nam mocno do zrozumienia, z jakim Sariusem będziemy mieli do czynienia tym razem. Sielanki na tej płycie na pewno nie doświadczymy.

Nie ma co ukrywać, że poprzeczka jest zawieszona bardzo wysoko i pierwszy “Antihype” z pewnością będzie ciężko przebić. Jednak po najnowszym kawałku myślę, że możemy o to być spokojni, bo jeśli dwójka nie przebije pierwowzoru, to na pewno wyrówna poziom. Sam album ukaże się w czerwcu 2021 roku. Preorder możemy zamawiać TUTAJ w dwóch wersjach: deluxe i standard.

Zostaw komentarz

Udostępnij
Rap
RAU, Tommy Cash i Komil – premiery ostatnich dni, które szkoda byłoby przegapić
komil crusher rau tommy cash

Nikomu nie trzeba tłumaczyć, dlaczego „Patoreakcja” Maty i „Fight Club” PRO8L3M-u wywołały w ciągu ostatnich dni ogromne zamieszanie. Rzecz jasna słusznie, ale nie są to jedyne wydarzenia ze świata muzyki, o których warto pamiętać.

Rap
Żyjemy w uniwersum PRO8L3MU, czyli obszerna recenzja „Fight Club”
fight club pro8l3m recenzja

Spisaliśmy już nasze pierwsze wrażenia odnośnie „Fight Clubu”. Były subiektywne i niezobowiązujące, bo takie miały być. Przyszedł jednak czas, aby na poważnie zająć się albumem, który wywołał wiele kontrowersji i spolaryzował fanów P83.