Felieton,Hip Hop

Korona znowu zostaje w Warszawie – Kaz Bałagane „Polska Gotówkowa” [RECENZJA]

Michał Fitz -
Felieton,Hip Hop - - Dodane przez Michał Fitz

Korona znowu zostaje w Warszawie – Kaz Bałagane „Polska Gotówkowa” [RECENZJA]

Ten, nieco sparafrazowany przeze mnie w tytule, wers pojawia się w „Prosciutto Crudo”, jednym z pierwszych kawałków kultowego już Narkopopu. Ten krążek był chwalony już na wszystkich płaszczyznach i zupełnie słusznie zbiera wszelkie gratulacje, dowodząc temu, że Kaz wcale nie nawinął tej linijki na wyrost. Przy okazji wydawania „Polski Gotówkowej” wielu zastanawiało się, czy Bedogie będzie w stanie powtórzyć sukces tamtego albumu i po raz kolejny zatrzymać koronę w swoich dłoniach. Bez zbędnego owijania w bawełnę, udało mu się to.

Hity jak Danza Kuduro

Na przestrzeni lat Kaz zdążył nas przyzwyczaić, że jego muzyka bangla na głośnikach aż miło, bo po prostu dobrze się jej słucha. Nowy album nie jest inny. „W warzywniaku” nawija zresztą „Polska Gotówkowa, hity jak Danza Kuduro” i nie sposób nie przyznać mu racji. Wszystkie kawałki bujają wzorowo, choć są zrobione na skrajnie różnych patentach. „Strzały” nawijane są na beacie, do którego pewnie chętnie zaśpiewał by Micheal Jackson, z kolei „Rap Najlepszej Marki” i „Nieaktualne Wersy” zarapowane są na typowych, oldschoolowych podkładach (ten pierwszy będąc też hołdem dla Chady). Mimo różnorodności wszystkie podkłady brzmią spójnie, bo połączone są solidnym basem, co tylko udowadnia nam, że porównanie do „Danza Kuduro” nie jest przesadą.

Chanson de Geste

„Chanson de Geste” to nie tylko ładnie i podniośle brzmiący tytuł piosenki. To maksyma, która wisi nad całą płytą. W tłumaczeniu na język polski to „pieśni o czynach” i nawiązuje do nurtu literackiego opowiadającego o bohaterskich czynach rycerzy. Bedogie oczywiście nie jeździ na białym koniu w lśniącej zbroi, ale podkreśla na albumie, że jego kawałki to pieśni o nieco innych, bardziej dopasowanych pod współczesne realia czynach. W bonusowym tracku „WIG20” Kazek otwarcie nawija „Jestem WIG20 – dobrze wiem, jak wszystko stoi”. Podobnych linijek jest na płycie oczywiście dużo więcej. „Topy wypadają i się toczą po podłodze/dlatego do roboty już nie chodzę” czy nie mniej wymowne „Zamieniłem pełną klatkę na tę salę pełną głów” to tylko kolejne przykłady wersów, które sprawiają, że nie sposób nie uwierzyć w autentyczność rapowanych przez Kaza słów.

Uważaj o czym marzysz

Słysząc linijki takie jak „Jestem zawodnikiem MDMA” czy „Ona się pyta czy groch, pyta, czy wąs/ mówię, że to i to” trudno oprzeć się wrażeniu, że Kaz promuje w swoich utworach zażywanie narkotyków. Nie da się temu w stu procentach zaprzeczyć, ale „Polska Gotówkowa” to przede wszystkim przestroga przed ich nierozważnym zażywaniem i handlowaniem nimi. Cały numer „Sny” na bardzo wyrazistych przykładach przedstawia nam, jak mogą kończyć się zabawy z dragami. Równie obrazowa jest trzecia zwrotka w „Strzałach”. Kaz dodatkowo wielokrotnie wspomina o tym, jakie zamieszanie w głowie wprowadza handel narkotykami. „Ciągle przepowiadam sobie, zdarzenia niemiłe”, „płata figle tu mózg mi” ,”badania na cito potrzebne, bo sagan świruje mi byku” – to tylko niektóre wersy pokazujące, do jakiej nerwicy mogą doprowadzić nie do końca legalne interesy.

Kiedy się otworzę, opowiem ci historię o sobie

Wbrew opinii wielu Kaz Bałagane to nie tylko '”śmieszne, bujające nutki o narkotykach”, co Bedogie udowadnia nam na tej płycie, wyjątkowo obnażając przed nami swoje uczucia i poznając nas z czułym Jacą. Kaz wyraźnie zaznacza, jak ważne jest dla niego dziecko, co wyraźnie widać po wersach takich jak: „Wiem[…] jak cieszy oddech dziecka, jak zasypia na rękach” lub jeszcze bardziej wymowne: „Córka zmiękczyła mi serce, ale nigdy nutkę”. Nie brakuje też mocnych wyznań w stronę matki: „Mamo proszę cię więcej już nie płacz, jak ta wierzba, kocha twój syn”. W tym samym utworze, dokładnie rzecz biorąc „Narkopop i BOR” rzuca też wymownym oświadczeniem: „Będę synem jak i ojcem do grobowej deski”. To i tak nie wszystko, czym dzieli się z nami Bedogie, bo przecież sporo czasu na płycie poświęca miłości do swojej wybranki. „Żołnierz” to przecież piękny lovesong, a wers „Kupię wszystko, w czym wyglądasz dobrze, czyli kupię wszystko” śmiało ma potencjał, by zdetronizować „Nie, robię Marcie budyń” Kękego w kategorii najbardziej quasi-romantycznego wersu w polskim rapie.

Piękny umysł jak Tesla

Nie ma się co oszukiwać, głównym czynnikiem, dzięki któremu tak uwielbiamy twórczość Kaza jest warstwa liryczna jego utworów. Wyrafinowane chamstwo, ordynarne żarty i nieszablonowe porównania zawsze charakteryzowały jego utwory i w przypadku tych z „Polski Gotówkowej” nie jest inaczej. Nie raz można się szczerze uśmiechnąć lub nawet roześmiać przy takich wersach jak: „Dwója to jedyny klocek, jaki żeś widział” albo „Wszedłem w czyjegoś pierda, wita północna galeria” czy chociażby „Słychać klekot kul tak jak ping pong”. Pod względem tekstów Kaz znów nie zawiódł, a powyższymi wersami sam udowadniam nam, że jego inna linijka, w której twierdzi, że ma „piękny umysł jak Tesla” absolutnie nie jest na wyrost.

fot. kadr z klipu „Kaz Bałagane/APmg – NARKOPOP I BOR (Feat. Szpaku, Paluch)”, YouTube.com/Narkopop

Zostaw komentarz

Udostępnij
News
DaBaby nie mógł pojawić się na scenie, więc dał koncert przez internet

W życiu muzyka nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem. Czasem gdzieś na komputerze zniknie ścieżka do numeru, który miał być hitem, ktoś inny spóźni się z masteringiem, przez co premiera płyty się opóźni, a innym razem organizator koncertu nie zapewni dobrego sprzętu, by przeprowadzić występ. Z podobną trudnością zmagał się ostatnio DaBaby i choć wydawało się, że nie da się z niej wybrnąć, zrobił to.