Felieton,Hip Hop

Koszykarska playlista marzeń na MŚ w Chinach!

Politolog Na Rapie -
Felieton,Hip Hop - - Dodane przez Politolog Na Rapie

Koszykarska playlista marzeń na MŚ w Chinach!

W lutym polscy koszykarze, pokonując Holendrów 85:76, oficjalnie dokonali historycznego wyczynu i awansowali po raz drugi w historii na Mistrzostwa Świata. Do imprezy, która odbędzie się w Chinach, zostało już niewiele czasu, turniej odbędzie się pomiędzy 31 sierpnia a 15 września.

Czasu mało, a o imprezie słychać jeszcze mniej. Może zmieni się to po zakończeniu finałów Polskiej Ligi Koszykówki. Niektórzy z kibiców sami jednak inicjują dyskusje na ten temat. Tak było z Jakubem Konieczką, który jest jednocześnie media managerem drużyny Polski Cukier Toruń. Kuba jakiś czas temu zainicjował na Twitterze dyskusję na temat utworu, który mógłby oficjalnie towarzyszyć naszym koszykarzom. Jego propozycją (bardzo zresztą trafioną) był KęKę i „Młody Polak”.

Postanowiłem pociągnąć temat i poszedłem trochę dalej, przygotowując specjalną playlistę. Jako, że zarówno mi jak i koszykarzom w duszy (możesz się tego dowiedzieć np. z wywiadu, który kiedyś robiłem z Przemkiem Zamojskim – rekordzistą w kwestii zdobytych mistrzowskich medali w PLK) głównie gra rap, to wokół niego będzie kręcić się zestawienie.

Na przekór temu co napisałem, zaczniemy jednak zupełnie inaczej. Nie chcę zaczynać również z zadęciem, bo ta kadra to przede wszystkim luz i mityczne już koleżeńskie relacje pomiędzy zawodnikami a trenerem. O ile mogliśmy wątpić w to po nieudanych Mistrzostwach Europy, tak ostatnie miesiące i wielkie zwycięstwa, min. z Włochami czy Chorwacją, pokazały, że mamy TEAM, a on ma SPIRIT.

Jak nie my to kto? Jak nie w Chinach, to gdzie? Jak nie w tej grupie (Chiny, Wenezuela, Wybrzeże Kości Słoniowej), to w jakiej? Mam nie pompować balona? Oh fuck it. Zaczynamy od Mroza i Tomsona, którzy powinni trochę rozładować atmosferę.

Drugie uderzenie jest już mocniejsze. Damy radę. Musimy pokazać, że stanowimy monolit i „podnieść głowę, bo okoliczności są wyjątkowe”. Na pohybel krytykom i niedowiarkom.

Dotarliśmy tu, bo ciężko na to pracowaliśmy. „Jesteśmy tu!”-  mogliby dumnie ryknąć w szatni nasi koszykarze do energicznego i budującego bitu Zeusa.

Numer 4 to Rasmentalism i Małpa, a z nimi… delikatny opad emocji. Delikatny, bo Ment nigdy nie pozwoli na to, żeby nogi przestały chodzić i podkręcać tętno. Tylko niech ten Spalding z refrenu nie wraca po rzucie za trzy i ląduje prosto w koszu.

Chcę słyszeć doping, niech trąbią o tym bloki ile sił

A teraz coś dla kadrowiczów weteranów. Nowe ze starym, czyli Bedoes i Bracia Golec z budującym tekstem. Niech nasi koszykarze idą w górę tabeli jak Janosik, pierwszy polski Herkules.

To dobry moment, żeby przypomnieć dla kogo nasi gracze staną w szranki z rywalami na chińskich parkietach. Nikt nie ubrał tego lepiej w słowa niż Eldo. Ten utwór w słuchawkach, na chwilę przed wyjściem na parkiet? Ciarki…

Mało kto ma też takie kopnięcie jak Sobota. I nie chodzi tylko o to tytułowe z poniższego numeru. Głos, bit, tekst i Sobota za swoich najlepszych czasów to pewniak, jeżeli chodzi wejście mocnym krokiem w dwutakt.

I niejako na dopełnienie swojego szczecińskiego kolegi, WENA z równie zamierzchłych czasów (w zasadzie również swoich najlepszych). Bo muszą iść, wbrew przeciwnościom, które pojawią się podczas spotkań. Ofensywny przekaz.

Tylko od ciebie zależy to, czy czegoś dokonasz
Bądź ponad, pot będzie ściekał po skroniach
Zapamiętaj atak to najskuteczniejsza obrona

Na zakończenie, z numerem 10 – KęKę, od którego rozpoczął się ten tekst. Zimny pot, koncentracja, profesjonalizm i nieustępująca wiara w to, że się uda.

BONUS TRACK

W przypadku, gdyby Adam „Bestia” Hrycaniuk zanotował dominujący występ i pomógł naszej kadrze odnieść zwycięstwo (jak wtedy gdy w eliminacjach ogrywał chorwackie gwiazdy NBA) to z głośników musi popłynąć Bisz.

Czekam na Wasze propozycje. Jakie jeszcze utwory mogłyby zagrzać naszych chłopaków do boju? Oczywiście powyższą playlistę przygotowałem dla Was również na Spotify, jest dostępna poniżej.

Fot. Croatia v Poland – Highlights – FIBA Basketball World Cup 2019 – European Qualifiers

 / YouTube

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
6ix9ine został tatuażem… i wygląda jak Chris Brown

Jade, aktualna partnerka rapera, wytatuowała sobie jego podobiznę. Sama zainteresowana uważa, że portret przypomina bardziej Chrisa Browna. Chichot losu? Przyjrzyjmy się temu bliżej.

Zanim zaczniecie ciskać gromy, że to plotkarski temat, to śpieszę z wyjaśnieniem – owszem, plotkarski, tyle że potraktowany nieco inaczej, bo…

…o tym, że Jade wspiera 6ix9ine’a pisaliśmy już DAWNO. Jakiś czas temu pisaliśmy również o tym, że raper poszedł na współpracę z FBI i Snitch9ine wyjdzie już wkrótce. Pisaliśmy też o tym, że raper ma wyrok w zawiasach za seks z nieletnią, a matka jego dziecka przyznaje, że ciężko ją pobił i zgwałcił.

Pewnie, rozdział twórczości od artysty, ale tatuowanie sobie kogoś na ciele to już jednak krok dalej. Ciekawe czy 6ix9ine’owi się spodoba, kiedy już wyjdzie. A czy dziara faktycznie przypomina bardziej Chrisa Browna? Patrząc na wybryki wokalisty – z deszczu pod rynnę.

BTW – pamiętacie sprawę dziewczyny, która wytatuowała sobie wielkie “DRAKE” na czole?

fot. _ohsoyoujade/Instagram.com

Zostaw komentarz

Felieton,Hip Hop
Common był molestowany. Wyznanie przełomem w branży?

“Etos rapera” – coś nad czym zastanawiam się dosyć często (być może za często). Co raper może, czego nie, co mu wypada itd. Czy zawsze musi być macho? Czy będąc szczerym wrażliwcem też może mieć street credit? Czy naprawdę może mówić wszystko? Pozornie łatwe pytania z nieco pogmatwanymi odpowiedziami.

Dopiero co pisałem o dojrzałości w kwestiach damsko-męskich. O raperskiej skłonności do wybielania się, kiedy dojdzie do rozstania/złamania serca, do bronienia swojej racji ponad rację oponentki. Zauważyłem, że na tym polu powoli dochodzi do pewnej transformacji (ciekawe? KLIKNIJ).

Dzisiaj znalazłem informację, że Common, raper rodem z Chicago, wyznał w książce, że za młodu był molestowany. Całość jest mocno skomplikowana, bo według rapera, zapomniał o tym zdarzeniu na lata – reminiscencje pojawiły się dopiero w 2017 roku przy pracy nad filmem.

Coming Out

“Coming Out” kojarzy się oczywiście z “wyjściem z szafy”, z ujawnieniem że ktoś jest gejem. W środowisku raperskim poszerzyłbym to o ujawnianie… w sumie czegokolwiek, co “nie pasuje” do szeroko pojętego “etosu”. Swoją drogą jeden raper gej już był (i to dosyć agresywny) – jeśli jesteście ciekawi, o czym nawijał Cakes Da Killa, to TUTAJ znajdziecie dosyć mocną recenzję autorstwa niejakiego Sieah.

Common przyznający się do tego, że był molestowany, to może być wielki krok dla całego środowiska. Być może większa część wykonawców zacznie przyznawać się do rozmaitych, wstydliwych epizodów ze swojego życia. Należy zauważyć, że czasy mocno się zmieniają i rośnie także próg tolerancji dla próby zrozumienia takich sytuacji, a także chęci szczerzej pomocy czy identyfikacji. Jay Z ujawnił, że jego matka jest homoseksualistką dopiero na ostatniej płycie. G-Eazy mówi o odmiennej orientacji swojej rodzicielki od niemal samego początku swojej kariery.

Moment, w którym raperzy nie starają się być bardziej raperscy niż są (i niż muszą), jest momentem, który daje do myślenia.

A fragmenty z książki Commona, w której sprawa jest opisana dokładniej, znajdziecie TUTAJ.

fot. kadr z wideo “Common on Book, Fatherhood, and Finding Love | The View”, youtube.com/The View

Zostaw komentarz