News

„Kręcę”. Otsochodzi znów promuje „MIŁOŚĆ”

Anna Cecocho -
Otsochodzi
Otsochodzi
News - - Dodane przez Anna Cecocho

„Kręcę”. Otsochodzi znów promuje „MIŁOŚĆ”

Przedwczoraj na oficjalnym kanale Asfalt Records pojawił się kawałek Otsochodzi zatytułowany „Kręcę”. To kolejny singiel promujący jego trzecią płytę. „Miłość”, ukaże się na krótko przed walentynkami – 1 lutego.

Zdjęcie z Instastory „otsochodzi

Wcześniej już wypuszczone single: „Euforia” (prawie 5 mln wyświetleń na YouTube), „Nigdy już nie będzie jak kiedyś” (ponad bańka odsłon) i „Dla mnie”, wyprodukowane przez Zeppy Zepa (odpowiadającego za przeboje m.in. Sokoła czy Taco Hemingwaya) oraz „Nagrania (00:37)” z gościnnym występem Rosalie zdradzają, że krążek będzie zabawą z nowymi brzmieniami. Młody Jan umiejętnie stąpa pomiędzy różnymi odcieniami bitów, zaczynając od tych oldschoolowych, poprzez bardziej melancholijne i wreszcie, na imprezowych kończąc. „Kręcę” też wkręca się w ten klimat.

„Doszedłem do pewnego etapu w moim życiu i nie chcę nic zmieniać – dosłownie. Nic mniej, nic bardziej. Wizja na muzykę pozwoliła mi osiągnąć rzeczy, o których kiedyś nawet nie marzyłem, a ta płyta to kolejny przystanek w mojej podróży. MIŁOŚĆ” – czytamy wypowiedź Otsochodzi na stronie Asfald Records.

Do projektu raper zaprosił Tego Typa Mesa, Schaftera, Rosalie, Young Igiego i Włodiego. O produkcję zadbali pierwszoligowi producenci, m.in. Sem0r, wspomniany już Zeppy Zep, Magiera (White House), TEF czy Kubi Producent.

Już teraz możecie zamawiać preorder.

Fot. z klipu „Kręcę” [youtube]

Zostaw komentarz

Udostępnij
Felieton
Paweł Adamowicz. Mecenas gdańskiej kultury

Prawnik, samorządowiec, polityk. Przeszło 20 lat prezydent Gdańska. Człowiek. Wielki i zupełnie zwykły zarazem. Kontrowersyjny. Zakochany w Gdańsku (z wzajemnością). Wierny mu miłością wierną. 

Hip Hop,News
„Nie zasłaniaj się pieniędzmi Kanyego”. Joe Budden gotowy do beefu

Nieformalny lider i twórca nieistniejącej już supergrupy Slaughterhouse od jakiegoś czasu jest na rapowej emeryturze. Okazuje się jednak, że Joe chętnie wróci do studia. Wystarczy, że ktokolwiek otwarcie przyzna w kawałku, że ma z nim problem.