Ranking

Który numer przekroczy w tym roku 100 milionów wyświetleń? Typujemy!

Jakub Purłan -
Ranking - - Dodane przez Jakub Purłan

Który numer przekroczy w tym roku 100 milionów wyświetleń? Typujemy!

W ubiegłym roku po raz pierwszy polski rapowy utwór przebił barierę 100 milionów wyświetleń na YouTubie. Mowa o kawałku, chyba wszystkim dobrze znanym, GrubSon „Na Szczycie”. Śmiało można nazwać ten numer klasykiem. Tekst zna chyba większość Polaków, niezależnie od preferowanego gatunku muzycznego. Opublikowany został 26 października 2009 roku i blisko przez 10 lat sukcesywnie nabijał wyświetlenia, aż przekroczył nieosiągalną wcześniej granicę. Jedynie twórcy disco-polo mogli poszczycić się takim wynikiem. W 2019 taką barierę przekroczył także Tymek ze swoim hitem „Język Ciała”. Osiągnął to zdecydowanie szybciej – w 13 miesięcy. Trudno jednak porównywać oba wyniki ze względu na czas, w którym zostały opublikowane. Teraz rap to najpopularniejszy gatunek muzyczny w kraju, a gdy raper z Rybnika wypuszczał swój kawałek, wyglądało to trochę inaczej. Ale nie o to chodzi. Nie ma co gdybać, warto docenić i sprawdzić kto może w najbliższym czasie dołączyć do tego duetu.

1. Kaen feat. Cheeba, WdoWa – Zbyt wiele ( data premiery 12.07.2014)
Utwór zbliża się do 96 milionów wyświetleń i jest jednym z faworytów, który dołączy do “Na szczycie” oraz “Język Ciała”.

Lista kandydatów

2. K2 ft. Buka – 1 moment (27.05.2014)
Numer przekroczył 87 milionów wyświetleń. Swego czasu był to niekwestionowany hit, puszczany nawet w radiu. Co rzadko się zdarza, jeśli chodzi o kawałki rapowe.

3. Quebonafide ft. Reto – Half dead (20.06.2017)
Numer zbliża się do 86 milionów. Jednak nie zdziwi mnie jeśli to ten numer szybciej przekroczy magiczną granicę niż “Zbyt wiele”. W utworze Kaena wyświetlenia przybywają zdecydowanie wolniej, będzie ciekawy bój.

4. Paluch – Szaman (13.10.2016)
Utwór zbliża się do 83 milionów wyświetleń. Jednak nie tylko ten numer od szefa BOR jest mocnym kandydatem w tym zestawieniu. “Gdybyś kiedyś” i “Bez Strachu” zaraz przekroczą 82 miliony.

5. Deemz, Bedoes, PlanBe – Eldorado (19.10.2017)
83 miliony w nieco ponad 2 lata. Połączenie raperów, którzy w tamtym momencie byli na czasie, okazało się strzałem w dziesiątkę.

Tak się prezentują faworyci, ale jest jeszcze kilka mocnych kandydatur. Wśród nich m.in. Taconafide “Tamagotchi” (80 milionów), Otsochodzi “Nie, nie” (78 milionów) czy Quebonafide “Candy” (77 milionów). Niewykluczone, że jakiś raper w tym roku wypuści numer co się okaże hitem jak “Ona by tak chciała”. A biorąc pod uwagę obecny hype na hip-hop jest to jak najbardziej realne.

fot. kadr z filmu “Quebonafide ft. Reto – Half dead”, YouTube.com/QueQuality

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
50 Cent tłumaczy, dlaczego nie zakontraktował w przeszłości Nicki Minaj

50 Cent po tragicznej śmierci Kobego Bryanta stwierdził, że nie będzie już brał udziału w internetowych dramach. Póki co faktycznie stara się od nich stronić, ale absolutnie nie oznacza to, że przestanie raczyć nas interesującymi anegdotkami i historiami. W rozmowie w Queen Radio z Nicki Minaj wyjawił, dlaczego swego czasu nie zakontraktował jej do swojej wytwórni.

Nieco ponad dekadę temu Nicki Minaj wypływała na szersze, muzyczne wody jako bardzo dobrze zapowiadająca się raperka, których przecież wciąż było bardzo mało. Charakterystyczny sznyt sprawił, że interesowało się nią wiele wytwórni. Ostatecznie kontrakt z nią podpisało Young Money należące do Lil Wayne’a, choć jej wydawaniem miał się interesować również 50 Cent. Raper dopiero teraz zdradził, dlaczego ostatecznie do tego nie doszło.

Szef G-Unit Records przyznał, że nie zdecydował się na podpisanie umowy z Nicki ze względu na jej menedżera, Big Fendi. Centowi miała się nie podobać jego osoba i nie chciał z nim współpracować, a że on wtedy był bezpośrednio odpowiedzialny za karierę raperki, to upadł również pomysł podpisania kontraktu z Minaj. Warto dodać, że popularny Fif miał słuszne przeczucie, ponieważ Nicki ostatecznie też się z nim pokłóciła i zrezygnowała z jego dalszych usług. Myślicie, że jej kariera byłaby równie wielkim sukcesem, gdyby dekadę temu zaczęła wydawać pod innym szyldem? Nie wiemy, ale jesteśmy pewni, że 50 Cent uważa, że na pewno by tak było, a może i nawet lepiej.

fot. kadr z klipu “Nicki Minaj – Barbie Dreams”, YouTube.com/NickiMinaj

Zostaw komentarz

Felieton,Hip Hop
Dlaczego Quebonafide zmienił swój wizerunek?

Po niespodziewanej premierze nowego singla, “Romantic Psycho”, który od razu wyprzedził na liście Poland Top 50 na Spotify “Patointeligencję” oraz “100 dni do matury” Maty, o Quebo znów zrobiło się głośno. Przyczyniła się do tego także jego totalna zmiana stylówki. Czego w takim razie możemy spodziewać się po nowym projekcie rapera? Tego oczywiście do końca nie wiemy, ale odpowiedź wydaje się oczywista.

Spowiedź

Koncept kawałka jest dość konwencjonalny. Quebo przychodzi na wizytę do psychiatry, którego rolę zresztą odgrywa Taco Hemingway, i zaczyna opowiadać o tym, jak czuł się na przestrzeni ostatnich dwóch lat. Nawija o tym, że po ukończeniu trasy Taconafide w końcu poczuł się szczęśliwy, ale jednocześnie coraz większa popularność zaczęła go przytłaczać. Był wtedy po rozstaniu z dziewczyną. Prawdopodobnie szybko zaczął angażować się w przelotne romanse, łamiąc kolejne serca tak, że mógłby z nich układać puzzle, dopóki nie zakochał się w Natalii Szroeder.

Miód i Mleko/Z moim przyjacielem za fuzję/Po której mamy grubsze portfele, no i żaluzje

W tym miejscu Quebo mówi także o niewdzięcznych branżach muzycznych. Ona, pochodząca z tej, w której, aby sprzedać płytę, trzeba sprzedać dupę, on – tej, która umie wszystko łatwo je*ać. Ten wątek wydaje się szczególnie istotny, bo staje się tematem kolejnego singla, “Jesień”.

Zwyczajność

Szczeniaku, życie to nie jest Wall Street/Wydałem ten twój łańcuch na książki/Gdyby nastrój zależał od forsy, nie czułbym się źle, a czuję się źle/Także je*ać pieniążki

Refreny “Jesieni” należą właśnie do Natalii Szroeder, a raper przeciwstawia się kojarzonym z hip-hopem postawom i wartościom. Mówi o tym, że okazują się zgubne i odkrywa, że wcale nie stanowią o szczęściu. W przeciwieństwie do miłości, która jako jedyna pozwala mu ze swojej trudnej przeszłości się wyleczyć. Raper już wcześniej wielokrotnie nawijał o niełatwych relacjach rodzinnych.

Tylko jej oczy działają jak lek/Biorę dawki podwójne, mogę łykać je jak komunie/Nawet nie pytaj teraz, co u mnie/Ja nic nie rozumiem, w butach na koturnie/Nadchodzi smutek, żebym lepiej słyszał/Nie wiem, o czym mam rapować i pisać/Linie są proste jak linia życia

Wersy z tych dwóch nowych kawałków, mimo że kryją w sobie sporo odniesień i można je odczytywać na wiele sposobów, są proste i dosłowne. Za to dla Kuby duży plus. Tak samo jak za nastrój, w którym odnajduje się naprawdę ładnie. Nowy wizerunek Quebo, który jest identyczny do tego za czasów jego studiów, prawdopodobnie ma pokazać go od tej zwyczajnej, szarej strony. Co więcej, Kuba nie wychodzi z roli i w ten sam sposób występuje również na swoich niecodziennie zwyczajnych relacjach na Instagramie. Koncept, choć niezbyt oryginalny, na pewno jest intrygujący. “Romantic Psycho” może okazać się mocnym albumem.

fot. kadr z klipu “Quebonafide – JESIEŃ”, YouTube.com/QueQuality

Zostaw komentarz