Hip Hop,News

Kylie Jenner dziewczyną na boku Drake’a? Raper przeprasza za kawałek, który wyciekł

Klementyna Szczuka -
Hip Hop,News - - Dodane przez Klementyna Szczuka

Kylie Jenner dziewczyną na boku Drake’a? Raper przeprasza za kawałek, który wyciekł

W ostatnim czasie po sieci krążyło wiele niepublikowanych utworów Drake’a. Ostatecznie część z nich trafiła na mixtape „Dark Lane Demo Tapes”, a jak wiadomo, raper przygotowuje także nowy album, który najprawdopodobniej ukaże się w wakacje. Drake niewątpliwie posiada sporo materiału i na ostatniej transmisji na żywo na koncie Night Owl Sound na Instagramie usłyszeliśmy trochę… za dużo.

W jednej z linijek, w kawałku z Future’em, Kanadyjczyk nazywa Kylie Jenner swoją „dziewczyną na boku”. Fani oczywiście szybko to podłapali, a raper następnego dnia rano wytłumaczył się i przeprosił.

Piosenka, którą Mark puścił ostatniej nocy na secie owl na żywo nie powinna zostać zagrana. To kawałek, który wyciekł trzy lata temu i został wyrzucony niedługo później. [Mark – przyp. red.] po prostu wszedł za głęboko w katalog Drake/Future – napisał na relacji.

Plotki, jakoby Drizzy miał spotykać się z partnerką Travisa Scotta, pojawiły się w zeszłym roku po tym, gdy para na jakiś czas się rozstała. Kylie zauważono wtedy w towarzystwie Drake’a. Bez względu na to, jaka byłaby prawda, ta linijka:

Yeah, I’m a hater to society/Real shi*, Kylie Jenner that’s a side piece/Yeah, I got 20 motherfu*kin’ Kylies

w tym kontekście brzmi dość niefortunnie. Nawet, jeśli razem z Future’em oprócz młodej Jenner wymieniają inne nazwiska.

fot. kadr z klipu „Drake – Hotline Bling”, YouTube.com/Drake

Zostaw komentarz

Udostępnij
Felieton,Hip Hop
„Dziadzior, ale nie dziadek” – DonGURALesko „Dziadzior” [Recenzja]

„Dziadzior” to jubileuszowa, bo aż 20 płyta w karierze Gurala. Raper jest więc już bardzo doświadczony, ale grzechem byłoby powiedzieć, że stary. Dlatego z okazji tak okrągłej rocznicy wszyscy zasługiwaliśmy na prezent i nikt nie powinien być zawiedziony tym, co otrzymał. DonGURALesko nie bawił się w kombinowanie, tylko postawił na to, w czym jest najlepszy. Dudniące brzmienia i niesłychanie skillowe rymy. To po prostu nie mogło nie pyknąć, choć mogło to zrobić z nieco większym hukiem.

Płytę otwiera nam skit pt. „Sitikol”, który idealnie wprowadza nas w klimat płyty. Mamy wręcz nakreślone o czym ona będzie. Do Dziadzi dzwoni w nim Kalafi i przedstawia sprawę jasno: „Słuchaj mordo, trzeba na miasto się wbić, rozjebać tą grę jakimś nowym, ulicznym gównem, odstawić na chwilę ten encyklopediowy rap„. Słysząc kolejne kawałki mamy wrażenie, że Gural, niczym gotowy do walki żołnierz po prostu wstał z fotela i ten rozkaz wykonał. To faktycznie dużo mniej filozoficzna płyta od „Latających Ryb” czy „Domu Otwartych Drzwi”. Znacznie bliżej jej za to do Mixtape’u z Matheo pt. „Miłość, Szmaragd i Krokodyl”. W pierwszym kawałku „Król Królów” raper stawia od razu potężny statement, niejako ustanawiając klimat i brzmienie tej płyty: „Wjeżdża Dziadzior, Królów Król, co ma bas zawsze na full„. Później potwierdza to przede wszystkim w „Wielkim Szu”, „Napadzie” czy „Co będzie to będzie”.

Nie oznacza to jednak, że płyta pozbawiona jest treści. Gural po porstu decyduje się na mniej rozkminek, które czasem mogły być dla słuchacza niezrozumiałe i upraszcza je, wciąż jednak zgrabnie umieszczając w nich przesłanie. Dobrym przykładem jest wers z „Układu Nagrody”: „Ten blok jest szary, bo białe z czarnym zgodził„. Nie brakuje też smutnych spostrzeżeń jak: „Sprzedają kłamstwo, potwarz, fałsz i bzdety/ Przehandlowaliśmy wolność niestety” w „Kubricku”.

Oprócz powyższych, bardziej ambitnych wersów są też takie, które po prostu mają dobrze brzmieć, ale to w przypadku Gurala nie jest nowość. Jego słowa kleją się do siebie nawzajem i jednocześnie jeszcze do bitu, stając się niemalże częścią melodii. Dobrymi przykładami takich kawałków są „Nosorożec Flo” czy „Leśna Liga”. Słuchając ich jesteś w szoku, że te wszystkie słowa mogą się rymować, a Dziadzia wyciąga jeszcze kolejne jak z rękawa.

Kawałków na płycie jest sporo, więc Don mógł pozwolić sobie na pokaźną liczbę gości. Ci są niezwykle różnorodni, co tylko wzbogaca płytę. Mamy bowiem technicznego Fokusa z jednej strony, a z drugiej śpiewającą po portugalsku Lua Pretę. Niektórzy goście faktycznie potrafią skraść show, jak wyżej wspomniany raper z Pokahontaz albo Pablo Pavo. Niestety, nie wszystkie pasują. „Lodołamacz” mógł się obejść bez Majora SPZ, a „Beton Fest” byłby dużo lepszy, gdyby tylko Bedoes postarał się z tekstem. Jego flow jest szalone i pasuje do kawałka, ale lirycznie ta zwrotka jest za prosta i niepotrzebnie aż tak ordynarna. Dużym i pozytywnym zaskoczeniem jest też rap Paprodziada, który nadaje unikalności „Leśnej Lidze”.

Choć płyta nie schodzi poniżej pewnego poziomu przez cały czas trwania, a przecież jest na niej aż 19 pełnych kawałków, to mam wrażenie, że mogłaby być nieco krótsza. Gdyby zbić ją do 15 numerów, byłaby po prostu napakowana „samym gęstym”, bo są czasem momenty, które niepotrzebnie ją rozcieńczają. Niemniej jednak, jest to płyta godna święta.

fot. kadr z filmu „#DZIADZIOR promomix”, YouTube.com/DonGURALesko

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
Kanye West wydaje nowy album – „God’s Country”! Pierwszy singiel już za tydzień?

Wygląda na to, że za jakiś czas będziemy mogli spodziewać się kolejnego nowego materiału od Kanye’ego Westa! Oczywiście po ostatnich projektach, a zwłaszcza „Yandhi” „Jesus is King”, wiemy, że z Yeezy’m nigdy nic nie wiadomo, ale plotka ta poszła od filmowca, który niedawno pracował z nim na planie teledysku.

Wcześniej Arthur Jafa odpowiadał m.in. za wideoklipy Solange. Był też autorem zdjęć do filmu „Crooklyn”. Teraz, jak właśnie zdradził w rozmowie z Michèle Lamy, projektantem mody i producentem filmowym, współpracuje z Westem przy albumie, który ma nazywać się „God’s Country”…

Nie wiem, czy powinienem to ogłaszać. Może właśnie się wygaduję. [Teledysk – przyp. red.] jest z nowej płyty, która ma się ukazać. Nie wiem, kiedy, ale singiel będzie prawdopodobnie w przyszłym tygodniu

Pozostaje więc czekać. Mimo wszystko wierzymy, że za tydzień zrecenzujemy Wam ten nowy kawałek, a niebawem także płytę. A „Jesus Is Born” przecież zgodnie z obietnicą otrzymaliśmy w Święta Bożego Narodzenia…

fot. kadr z klipu „Kanye West – Closed On Sunday”, YouTube.com/Kanye West

Zostaw komentarz