Hip Hop,News

Lil Pump bierze się za promocję młodych artystów

Michał Fitz -
Hip Hop,News - - Dodane przez Michał Fitz

Lil Pump bierze się za promocję młodych artystów

Pamiętacie jeszcze czasy „Gucci Gang”, do którego wszyscy się bujaliśmy? Nie oszukujcie, wiem, że każdy z Was choćby na moment przy refrenie pokiwał głową. Od tamtego czasu o autorze wyżej wymienionego kawałka jest już dużo ciszej, ale Lil Pump i tak nie daje o sobie zapomnieć. Wrzucił ostatnio post na Instagrama, w którym nie tylko dokonuje odważnego oświadczenia, ale też zapowiada, że będzie się teraz sprawdzał w nieco innej roli w rapie i szuka do tego odpowiednich osób.

Drugi najbardziej kontrowersyjny raper o kolorowych włosach ostatnich lat, bo 6ix9ine’owi przecież tego tytułu nikt już nie odbierze, ogłosił siebie samego na Instagramie „najgorętszym raperem na planecie w tej chwili”. W redakcji nie powołaliśmy jeszcze specjalnego gremium, które miałoby tę sprawę zweryfikować i raczej tego nie zrobimy, tym bardziej, że to druga część posta jest tą, która naprawdę powinna przykuwać uwagę. Lil Pump ogłosił bowiem, że szuka nowego artysty, z którym mógłby podpisać kontrakt. Można przypuszczać, że jego skrzynka DM nie musiała długo czekać na zalanie masą demówek.

Większość raperów zajmuje się wydawaniem innych dopiero, kiedy mają już ugruntowaną – za pomocą wielu solidnych albumów – pozycję na rynku lub są według siebie za starzy, by móc jeszcze nagrywać, za to mają wiedzę, która może się komuś przydać. Lil Pump nie należy do żadnej z tych grup, a mimo to postanowił się za to wziąć. Oczywiście, możemy przypuszczać, że nie będzie sam odpowiadał za nowych artystów, a w znacznej części zajmie się tym po prostu jego sztab, który przecież odpowiada za jego ruchy (ale karuzela). Nie zmienia to jednak faktu, że jest to dość ryzykowny pomysł, biorąc pod uwagę to, że kariera Lil Pumpa nie potoczyła się w tym kierunku, w którym miała. „Gucci Gang” i „ESSKEETIT” to melodie przeszłości, a jego ostatni album pt. „Harverd Dropout” okazał się totalną klapą. By dalej być w miarę popularnym, Lil Pump musiał się przebranżowić na bardziej latynoskie rytmy i zaczął podbijać hiszpańskojęzyczne listy przebojów. To chyba raczej nie jest wymarzony kierunek dla zdolnych, rozpoczynających swoją muzyczną karierę raperów.

fot. kadr z klipu „El Alfa „El Jefe” x Lil Pump – Coronao Now (Video Oficial)”, YouTube.com/ElALfaElJefeTV

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Spotify z własnymi nagrodami. Pierwsza gala, która faktycznie odda wybór słuchaczy?

Streamingi zmieniły grę i chyba każdy się z tym zgodzi - doszło do tego, że odtworzenia wliczają się do statusów złotych, platynowych czy diamentowych płyt. Okazuje się, że była jeszcze jedna kwestia do zrewolucjonizowania i Spotify zdecydował się zagospodarować tę lukę. Kojarzycie Fryderyki? Pewnie tak. A Grammys? Pewnie też. Otóż w obu przypadkach za nominacje i nagrody odpowiadają kapituły. Ich decyzje często są podważane przez wykonawców czy słuchaczy. Tym razem to będzie raczej niemożliwe - dlaczego?

Felieton,Hip Hop
Polski Def Jam może przynieść najlepsze albumy kolejnych lat

Internet obiegła informacja o tym, że Włodi dołączył do polskiego oddziału legendarnej wytwórni. Tym samym mamy tam teraz, chronologicznie: Ero, Young Igiego, Frostiego Rege, Nocnego, no i Włodka. Taka ekipa spokojnie mogłaby odpowiadać za najlepszy posse-cut roku (obyśmy doczekali się wspólnego utworu wszystkich zawodników), ale też za bardzo mocne pozycje wydawnicze. Być może istnieje szansa na to, by przywrócić stare i zapomniane myślenie kategoriami: "O, świetna płyta... chwila, kto to wydał.... oho, Def Jam.... no dobra, sprawdźmy co oni tam jeszcze... o, to też oni wydali? Mają nosa!".