Hip Hop,News

Lil Pump wygląda jak Chris Brown? A może jak wujek uzależniony od kokainy? Oceniamy!

Klementyna Szczuka -
Hip Hop,News - - Dodane przez Klementyna Szczuka

Lil Pump wygląda jak Chris Brown? A może jak wujek uzależniony od kokainy? Oceniamy!

Ostatnio Lil Pump wyraził parę niezbyt trafnych opinii. Jakiś czas temu stwierdził na przykład, że jest najbardziej lirycznym raperem wszech czasów, a w tym miesiącu, w dniu pierwszej rocznicy śmierci XXXTentaciona, powiedział, że zmarły raper to Tupac dzisiejszego pokolenia.

Wiadomo, że zdania na ten temat są mocno podzielone, a X zostawił po sobie zdecydowanie mniejszy i mniej znaczący dla historii hip-hopu dorobek niż Shakur (choć to się jeszcze okaże – zwłaszcza, że taki Lil Xan ocenia twórczość Paca 2/10, co ostatnio zmusiło go do wymachiwania pistoletem).

W każdym razie – teraz Lil Pump na swoim Instagramie zapytał fanów, czy jest podobny do Chrisa Browna.

Chris Brown, https://www.adnradio.cl

Reakcje znów były różne. Niektórzy twierdzili, że Lil Pump wygląda po prostu jak Lil Pump, a inni, że rzeczywiście między artystami istnieje jakieś podobieństwo. Jeden z komentatorów napisał za to, że Gazzy Garcia wygląda raczej jak… wujek Chrisa Browna uzależniony od kokainy (jeśli już to chyba bratanek?).

My zostajemy jednak przy tym, że Lil Pump to jednak tylko Lil Pump (zwłaszcza, jeśli Brown to MJ i 2pac w jednej osobie). A Wy?

fot. kadr z filmu „Pump University — Episode 2 (Success 101)”, youtube.com/Lil pump

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
DJ Mustard z dniem na swoją cześć w LA! Tak się osiąga sukces

Los Angeles, rodzinne miasto muzyka, uhonorowało go w specjalny i niecodzienny sposób. Teraz 19 czerwca poza światowym dniem anemii sierpowatej (wow!) będziemy obchodzić również Dzień DJ Mustarda. Ogłoszono to, w ramach podziękowań, w salach ratusza miasta, w towarzystwie wspierających artystę przyjaciół i rodziny.

Mała relacja i parę słów od DJ’a:

Sam artysta mówi: „I never would have imagined having a day in the city I was born and raised in,” i „I am just super grateful and happy that I could even be named, or have a day in this city, because everything I do is for the city.”

„Wszystko co robię, robię dla miasta” wielokrotnie znajduje pokrycie w licznych kontrybucjach dla Los Angeles.

Dodatkowo został ogłoszony ambasadorem Boys & Girls Club of Metro Los Angeles, który, jak przyznał, odegrał kluczową rolę w odnajdywaniu jego pasji w muzyce i nadal pomaga młodzieży spełniać marzenia, czego życzy każdemu.

A już za 3 dni premierę ma jego najnowszy album „Perfect Ten”. Do usłyszenia!

fot. kadr z wideo “Mustard Gets His Day In L.A. and Talks Kanye, Ella Mai, and His Journey” youtube.com/ComplexNews

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
Holak: Próbowałem przekonać Mesa do Kaza Bałagane

Przyznaję, że kiedy Holak wszedł na hip-hopowe salony za sprawą Małych Miast wydanych nakładem Alkopoligamii, byłem sceptyczny. Prawdopodobnie dlatego, że kiedy połączyłem kropki i z tej skojarzeniowej siatki wyłoniła się prosta prawda – Holak był w Kumka Olik – coś mnie nastroszyło i nastawiło przeciwko. Nie lubiłem Kumki.

Czas jednak nieubłaganie mijał, a Holak serwował regularnie dobre zwrotki z bardzo smacznymi onelinerami i miał na tyle nieogarną stylówkę, że zaczęło to do mnie trafiać. Punkt maksymalny sytuacja osiągnęła przy okazji płyty z Frostim, o której pisałem TUTAJ. Biję się w pierś, bo szanuję i ch#j.

Wokalista/grafik/raper gościł u Karola Paciorka w programie Imponderabilia. Format to fajny, bo rozmowy są długie i bez edycji, więc flow jest albo flow nie ma. W tym przypadku było i – jeśli ktoś z Was ma 3 godziny życia, które jest w stanie poświęcić jakiemukolwiek wykonawcy – serdecznie polecam.

PRO8L3M z rymami

Rozmowa trwa 3 godziny, ale tematów nie jest znowu tak dużo. Oczywiście obaj panowie sypią rozmaitymi anegdotami, ale stosunkowo rzadko popadają w dygresje. Mamy więc o symbiozie pracy muzyka i grafika, o procesie twórczym, o rynku muzycznym (od różnicy między CD a winylem po zawiłości wydawnicze), o graniu koncertów z rodziną i… o rapie. Dosyć sporo o rapie. Co ważne – w bardzo rzeczowy sposób, którego właściwie nie widziałem w wywiadach z tymi, wydawałoby się, ogarniętymi zawodnikami.

Holak celnie zauważył, że w rapie odchodzi się od rymów, ale też, że sami słuchacze nie do końca je doceniają. Za przykład podaje PRO8L3M. Jak wiadomo Oskar używa wielokrotnych tak naturalnie, jakby mówił tak codziennie. Ludzie jednak bardziej zwracają uwagę na ogólny klimat albumów grupy. – Mi się najbardziej podobają w PRO8L3Mie rymy i najbardziej doceniłbym rymy – mówił Holak.

Kaz Bałagane to poeta

Sporo ciepłych słów padło w kierunku polskiego Nasa (sic!). Holak zaznaczył jednak wyraźnie, że nie każdy przekona się do muzyki Księcia Nieporządek, bo poetyka jest obecna w ramach bardzo określonej konwencji. Pochwalił również Jakuba Żulczyka i ogólnie podejście osób niezwiązanych stricte z rapem, które z własnej woli promują rap dostępnymi im kanałami. Żulczyk jest zadeklarowanym fanem Kaza Bałagana i, co ciekawe, równie zadeklarowanym hejterem Taconafide.

Wracając jednak do Holaka. – Jakbyś posłuchał Kaza minutę albo dwie, to myślę, że byś do niego nie wrócił – mówił. – Ale jak zaczniesz słuchać z myślą, że on jest poetą i mówi ci to ktoś, kto ma związek ze słowem pisanym, to może… próbowałem kiedyś do Kaza przekonać Mesa, ale się nie dał – skwitował z uśmiechem.

Co dalej?

Jeśli jesteście spragnieni informacji na temat dalszych ruchów muzycznych Holaka, to oczywiście i te kwestie padły w rozmowie. W tym momencie wykonawca pracuje nad koncertem finałowym festiwalu MALTA, a z rzeczy bardziej „jednoosobowych”, szykuje nam płytę… popową. Ja czekam.

fot. kadr z klipu „Holak – Zgoda”, youtube.com/Holak

Zostaw komentarz