Felieton,Hip Hop

Lil Reese jak The D.O.C. z NWA? Raperzy, którzy stracili głos w listopadzie

Klementyna Szczuka -
Felieton,Hip Hop - - Dodane przez Klementyna Szczuka

Lil Reese jak The D.O.C. z NWA? Raperzy, którzy stracili głos w listopadzie

Nawet jeśli nie kojarzycie Lil Reese’a, to zapewne dobrze znacie przynajmniej jeden ze sztandarowych drillowych kawałków Chief Keefa. Na myśli mam tu akurat „I Don’t Like”, bo to dzięki niemu Tavares Taylor stał się rozpoznawalny. Numer został zresztą zremiksowany później przez samego Kanye’ego Westa i trafił na kompilację „Cruel Summer”, a w nowej wersji udzielili się jeszcze Pusha T, Big Sean i Jadakiss.

Lil Reese niecały miesiąc temu został poważnie postrzelony w szyję, a całe zdarzenie miało miejsce w ciągu dnia na ulicach Chicago. Jak wynika z doniesień, atakujący wymierzył w auto rapera co najmniej 12 strzałów. Taylor trafił do szpitala w bardzo ciężkim stanie – nie było wiadomo, czy uda się go odratować. Miał jednak spore szczęście i pięć dni po wypadku podzielił się na Instagramie zdjęciem swoich szwów. Co tu dużo mówić, wyglądają one dość drastycznie.

View this post on Instagram

Made 4 it Lifes a gamble I got hella luck 🖤

A post shared by Lil Reese (@reesemoney300) on

Na szczęście sprawca zostanie zatrzymany prawdopodobnie w tym tygodniu, ale Reese przez najbliższe dwa miesiące nie będzie w stanie mówić. Raper mimo tego wciąż pojawia się w studiu, a ostatnio nawet dograł się – szeptem przypominającym ASMR – na numer Murda Beatz, „16 Shots”. To trochę jak, z czego zresztą śmieją się raperzy, „Through the Wire” Kanye’ego Westa.

Historia Lil Reese’a przypomina tę, która dotknęła The D.O.C.-a, członka NWA. Ten po wypadku samochodowym w 1989 stracił głos na miesiąc, a po tym jak wyzdrowiał, jego barwa się zmieniła. 20 lat później (2009) zakończył jednak terapię, która przywróciła mu dawne brzmienie. Ale Curry w przeciwieństwie do Reese’a po prostu… zasnął za kierownicą. Wyleciał przez tylną szybę samochodu i skończył na drzewie, tracąc przy tym także wszystkie zęby. Co ciekawe incydent również miał miejsce w tym samym miesiącu – dokładnie 20 listopada, czyli „8 dni po Taylorze”. Raper wiele razy opowiadał o tym zdarzeniu oraz jak zmieniło się przez nie jego ówczesne, lekkoduszne życie.

Obie historie były bardzo nieszczęśliwymi wypadkami, jednak przypadek tego starszego, raczej był do uniknięcia. Tak czy inaczej ważne, że wszystko ostatecznie skończyło się dobrze. Lil Reese’owi życzymy szybkiego powrotu do zdrowia, a sprawcy poniesienia odpowiednich konsekwencji. A gunman ni**a, that’s that shi* we don’t like!

fot. kadr z klipu „Chief Keef ft. Lil Reese – I Don’t Like (Official Video)”, youtube.com/BigGucci Sosa

Zostaw komentarz

Udostępnij
Felieton,Hip Hop
Sebastian Fabijański i O.S.T.R. w singlu promującym Psy 3. Jak poszło?

Pierwsza część Psów to film kultowy. Powodów jest wiele, wymieniać nie będę, bo to nie czas i miejsce. Władysławowi Pasikowskiemu po latach zachciało się wskrzesić serię i znane postaci i aktorzy wracają. W obsadzie znalazły się też nowe twarze m. in. Marcin Dorociński i Sebastian Fabijański. Drugi z nich od jakiegoś czasu wspomina o tym, że planuje karierę w rapgrze, a my uważnie śledzimy postępy Sebastiana w tym aspekcie - SHIA LABEOUF, DRAKE I CHILDISH GAMBINO DALI RADĘ. WIEMY, JAK RAPUJE SEBASTIAN FABIJAŃSKI! Wszystko dlatego, że Sebastian nie szczędzi ostrych słów w kierunku sceny i bardzo jesteśmy ciekawi, jak będzie ją "wyjaśniać" - DEKALOG SEBASTIANA FABIJAŃSKIEGO [LIST OTWARTY].

Felieton,Hip Hop
Lil Wayne otwiera konopną działalność. Marihuana nowym kołem zamachowym biznesu?

Kiedyś marihuana była dla raperów używką, na którą głównie przeznaczało się pieniądze, a zarobić na niej można było tylko nielegalnie. Teraz staje się potężnym narzędziem do mnożenia hajsu i to całkowicie zgodnie z prawem. Powoli zaczyna mieć to znaczenie również dla rodzimych hip-hopowców, ale o tym za chwilę, bo przyczynkiem do powstania akurat tego tekstu był Lil Wayne. Raper postanowił, żeby poza paleniem marihuany wziąć się również za jej produkcję.