Streetwear

Louis Vuitton – najdroższa Jenga w historii

Łukasz Orawiec -
Streetwear - - Dodane przez Łukasz Orawiec

Louis Vuitton – najdroższa Jenga w historii

Pamiętacie tę zręcznościówkę z dzieciństwa, polegającą na usuwaniu drewnianych klocków z budowli? Oto jej luksusowe wydanie, zaprojektowane przez Virgila Abloha. Kosztuje mniej więcej tyle, co… używany samochód.

Wersja od Louis Vuitton została wykonana ze szkła akrylowego (znanego szerzej pod nazwą ,,plexi”) i przyozdobiona klasycznym monogramem. Całość dopłenia przeźroczyste pudełko, wzbogacone o skórzaną rączkę.

Podoba się Wam? To pora na cenę. Według przecieków, za grę sygnowaną logo francuskiego domu mody, przyjdzie nam zapłacić 2460 dolarów, czyli około… 9300 zł. Dla porównania – oryginalne wydanie jengi firmy HASBRO możemy dziś kupić za około 50 zł. Za jedną zręcznościówkę od LV moglibyśmy więc kupić jakieś… 186 egzemplarzy klasycznej wersji.

Jeśli nie mało wam luksusowych gadżetów, sprawdźcie bezprzewodowe słuchawki – także od Louis Vuitton – za prawie 4000 zł.

Highsnobiety, fot. Instagram/Louis Vuitton

Zostaw komentarz

Udostępnij
Felieton
Co łączy Kanye i rentgenowskie autoportrety z psem?

Do 3 lutego w stolicy Szwajcarii pokazywana jest wystawa Heji Shin – zamieszkującej Nowy Jork artystki niemiecko-koreańskiego pochodzenia. Podzielona jest na dwie części: w jednej prezentowane są portrety Kanye Westa, a w drugiej – rentgenowskie autoportrety z psem. Zgadnijcie, która budzi więcej emocji? 😊

Kim jest Heji Shin?

Fotografka na co dzień zajmuje się komercyjnymi sesjami modowymi. Na szerokie wody pomogła jej wypłynąć sesja dla amerykańskiego brandu Eckhaus Latta. Bardzo odważne zdjęcia odbiły się szerokim echem nie tylko w świecie mody. Skoro ja widziałem tę sesję, to bardzo prawdopodobne, że wy również. Fotografka do pracy zaangażowała pary, które na zdjęciach uprawiały seks. Zdjęcia możecie obejrzeć tutaj.

Innym sukcesem artystki była seria fotografii dla niemieckiej książki o edukacji seksualnej dla nastolatków „Make Love”.

Jak widzicie, artystka bardzo swobodnie, z dużą pewnością, porusza się w temacie seksualności. Jak czytamy w jej bio opublikowanym na stronie galerii sztuk z Zurychu: „Fotografia Heji Shin podnosi z różnych perspektyw i z wielką zuchwałością – kwestię intymności. W centrum intymności znajduje się zawsze zaufanie, coś, co jest dzisiaj kwestionowane na wszystkich poziomach [… ] Jednak bliskość jest punktem kulminacyjnym między naszym ciałem a sferą publiczną, zdolną, z kolei, do ochrony lub ujawnienia nas. Obecnie poddawana reewaluacji w kontekście mediów społecznościowych, jest ważnym zagadnieniem o doniosłym znaczeniu. Stała się globalnym polem bitwy i miejscem głębokich wstrząsów i zamieszania. Po raz kolejny stajemy przed wyzwaniem “trudnej intymności” (Virginia Woolf), innymi słowy, istnieje potrzeba fundamentalnego odczytywania złożonej kwestii intymności. To jest trajektoria produkcji obrazu Shin; jej fotografia jest żądaniem stawienia czoła temu zadaniu”.

Dlaczego Kanye?

Shin wielokrotnie spotykała się z Kanye, ale najważniejsza była wspólna podróż do Ugandy. To tam powstało piękne zdjęcie rapera z jego córką North na ramionach. Co ciekawe, fotografie wystawiane w Zurychu są efektem trwającej zaledwie 10 minut sesji w Los Angeles.

View this post on Instagram

Thanks @teamkanyedaily 🙌🏾

A post shared by Kunsthalle Zürich (@kunsthallezurich) on

O tym, dlaczego akurat Kanye i dlaczego Szwajcaria, artystka opowiedziała w niemieckim magazynie Monopol: „Uważam, że pomysł pokazania amerykańskiego rapera w szwajcarskiej instytucji artystycznej jest interesujący. Kanye West to jedyna osoba, która od jakiegoś czasu przykuwa moją uwagę. Również ze względu na kulturowe znaczenie, które wykracza poza muzyków głównego nurtu i celebrytów. Jego popularność jest bezdyskusyjna, ale jest też prowokacją dla wielu z powodu jego wypowiedzi.”

Tym, co najbardziej urzekło Shin w Weście jest to, że nie da się go porównać do żadnego innego celebryty. Raper wykracza poza wszelkie ramy (szczególnie cenzury) i to właśnie złożoność jego osoby mają oddawać jej zdjęcia.

Zdjęcia w Zurychu są wyjątkowe również ze względu na sposób ich prezentacji. Poza tym, że są naprawdę OGROMNE (na jeden portret składają się dwa wydruki) to… ulegną zniszczeniu 4 lutego. Wszystko dlatego, że są przyklejone bezpośrednio do ścian galerii.

Opinie o wystawie są oczywiście podzielone. Jak pisze skupiający się na temacie sztuki serwis artnet: jedni z gości określają ją „śmieciem”, podczas gdy drudzy wprost mówią o tym, że „Kanye jest większy niż Bóg”. To akurat było do przewidzenia.

Sama artystka nawiązała również ostatnio do legendarnej już czapki „Make America Great Again”, w której sfotografowany był raper. Przerobiła swoją bejsbolówkę Yankees, tak aby stworzyła hasło „Make New York Gay Again”. Podobno jest to przeciwstawienie się politycznie poprawnej kulturze, które – co ciekawe – nie ma nic wspólnego z prawami gejów oraz Trumpem.

P.S. Do Zurychu możecie polecieć za rozsądne pieniądze z Warszawy 😊

Fot. Rodrigo Ferrari (Creative Commons 2.0)

Zostaw komentarz

News
Tyler The Creator ogłosił: Wspólna płyta z A$AP Rockym nie istnieje
Asap Rocky & Tyler The Creator

Fani obu raperów powtarzali sobie wzajemnie plotki, że już niedługo ukaże się wspólna płyta Rocky’ego i Flower Boya. Tyler jednak postanowił wyprowadzić słuchaczy z błędu.

Niedawno Tyler The Creator udzielił się na swoim Twitterze i postanowił zdementować plotki związane z kolaboracją WANG$AP, o której sam A$AP wspominał w wywiadzie w programie Angie Martinez. Poinformował, że ich wspólna płyta nigdy nie istniała, i nie wiadomo czy powstanie. Muzyk dodał, że słuchacze nie mają się na co nastawiać, bo ”something that doesnt really exist didnt come out” (pisownia oryginalna).

Raper zwrócił się również do Rocky’ego pisząc, by ten nie rzucał publicznie słów na wiatr i nie opowiadał o pracy nad rzeczami, które są tylko pomysłem. Najwyraźniej ubiegłoroczny singiel ”POTATO SALAD” to na ten moment jedyna rzecz, na którą możemy liczyć, jeśli chodzi o wspólną pracę artystów.

Fot. z filmu ”Tyler, The Creator and A$AP Rocky being cute for 8 minutes and 24 seconds straight” [youtube]

Zostaw komentarz