Hip Hop,News

Łóżko dziecięce Chillwagon? Niby jest… ale coś chyba nie pykło

Klementyna Szczuka -
Hip Hop,News - - Dodane przez Klementyna Szczuka

Łóżko dziecięce Chillwagon? Niby jest… ale coś chyba nie pykło

Tak, supergrupa Borixona miała nie wypuszczać żadnego merchu, co jeszcze kilka miesięcy temu na relacji na Instagramie tłumaczył jej szef. Raper zapowiedział przy tym limitowany drop nadchodzącego albumu w liczbie 15 tysięcy sztuk, w cenie 100 złotych za jedną.

Chillwagon to jest muzyka. To jest dzieło sztuki. Koszulki niech produkują ci, którzy są królami produkcji koszulek. A ja jestem królem muzycznym. Ja wydaję płytę.

Jeśli jednak wciąż nie możecie pogodzić się z decyzją składu, znaleźliśmy dla Was (a przynajmniej dla Waszego młodszego rodzeństwa) alternatywę, która jednak – podobnie jak fejkowe ubrania otagowane nazwą kolektywu – nie powinna spodobać się Borixonowi.

trend-home.pl

Za nieco ponad 600 złotych można zgarnąć Łóżko Dziecięce Chillwagon. Jak zapewnia producent, produkt jest naprawdę świetny:

Dobrej jakości łóżko zapewni komfort i zdrowy rozwój naszych pociech. Ciekawe wzory rozbudzą wyobraźnie i dodatkowo sprawią, że z chęcią będą wracały do swojego ulubionego łóżka. W tym wypadku mamy do czynienia ze wzorem odlotowego pociągu dla pasjonata kolei. Każda pociecha z chęcią odjedzie w nim do krainy snów. Wykonany z wysokiej jakości komponentów, z wygodnym materacem.

Jeśli chodzi o zdrowy rozwój – rodzice i specjaliści raczej by już polemizowali, ale z tym, że dzieci będą wracać do niego z chęcią, nie mamy wątpliwości. Podobnie, jeśli chodzi o jakość materiałów – bity, jakie serwuje Chillwagon siadają wyjątkowo dobrze i doskonale sprawdzają się podczas tripów. Poza tym, jeśli ustawicie któryś z ich kawałków na imprezie, każda zaproponowana kolejka (czystej) muzyki będzie odlotowa. Sprawdzone. Dobra, trochę nas wykoleiło. Ale co zrobić, popyt rodzi podaż.

Pytania co do hitowo nazwanego produktu możecie zadać na stronie sklepu. My na przykład jesteśmy ciekawi właśnie genezy jego nazwy. Prosimy o odpowiedź tak szybką, jak to możliwe.

fot. kadr z klipu „chillwagon – wowowo – remix (trailer)”, youtube.com/chillwagon

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Kizo: „Jeszcze dwa lata temu podchodziłem sceptycznie będąc można powiedzieć zamkniętą głową”

Ogólnie pojęty newschool jest już w polskim rapie od dawna, ale dywagacja na temat jego autentyczności wciąż jest aktualna. Jedni wciąż będą zarzucali drugim, że to, co tworzą, nie jest rapem, a ci będą z kolei tłumaczyć, że druga strona ma "zamknięte głowy". Nie brakuje też oczywiście artystów, którzy słusznie twierdzą, że nie ma sensu tak kategoryzować muzyki, a należy skupiać się jedynie na jej jakości. Do tego grona dołączył Kizo, który za pomocą Instagrama zwierzył się na temat swojej opinii w tej kwestii, która na przestrzeni lat uległa zmianie. A, no i ogłosił przy okazji bardzo ciekawą kolaborację.

Felieton,Hip Hop
Guova, Adma, Wdowa – czy raperki naprawdę muszą pokazać ciało, żeby ktoś ich słuchał?

Żyjemy w czasach, w których kobiety nie muszą już walczyć o np. prawo do głosowania, ale wciąż na niektórych płaszczyznach mają zdecydowanie trudniej od mężczyzn. Pomijając kwestie płacowe, o których przeczytacie raczej na portalu związanym z ekonomią, do tych nierówności śmiało możemy zaliczyć rap. Nawijających pań wciąż jest niewiele, a te które chwytają za mikrofon, rzadko kiedy stają się szeroko rozpoznawalne. Co więc muszą zrobić, by się takimi stać? Złośliwi powiedzą, że jest na to jeden prosty sposób - wystarczy odkryć trochę ciała i w miarę ponętnym stylu nim poruszać. Tylko czy trzeba to robić? Ten problem poruszała ostatnio Guova we wpisie na Instagramie, a my zastanawiamy się, czy faktycznie tak jest.