Hip Hop,News

Macklemore powraca jako czarodziej, który rozdaje psy

Kajetan Szewczyk -
Hip Hop,News - - Dodane przez Kajetan Szewczyk

Macklemore powraca jako czarodziej, który rozdaje psy

No dobra, konkretniej to rozdaje jednego psa i właściwie jest to nagroda w konkursie, ale po kolei. Ostatni album i singiel od tego rapera dostaliśmy 2 lata temu. Teraz Mack ujawnił okładkę nowego wydawnictwa, choć okładkę niepełną, bo bez tytułu. I tu jest cała heca – każdy może napisać w komentarzu swój pomysł, a jeśli spodoba się wykonawcy, to trafi na cover, a sam pomysłodawca zgarnie… psa. I to psa, którego – żeby było zabawnie – tym razem nazwie już Macklemore.

Żyjemy w czasach, w których raperzy bez ugruntowanej pozycji ciągle muszą wymyślać się na nowo. Mack w pewnym momencie był mocno świecącą gwiazdą na rapowym firmamencie, ale dwa lata niebytu w tej branży to jak niebyt w ogóle. Nie dziwi, że jego powrotowi musi towarzyszyć coś dziwnego, choć akurat pójście w magiczną zajawkę to na tym podwórku absolutny odlot. Zapowiadanie „pierwszego magia-rapowego albumu” tym bardziej. No bo co, otworzymy digipack i wyskoczy nam królik? (Mack, proszę, żeby żadne zwierzątko nie wyskakiwało, nawet z super deluxe platinum boxa).

O tym, że akcje promocyjne są coraz bardziej pomysłowe (albo po prostu przegięte?), pisaliśmy już przy okazji pre-orderu Chillwagonu. O ile wspominane tam chwyty jesteśmy w stanie zrozumieć i nawet pochwalić, to… wręczanie psa za wymyślenie nazwy albumu? Żywego stworzenia, którym trzeba się będzie zajmować? A można takiego psa nie przyjąć? A można go oddać? Co właściwie zadziało się w głowie Macklemore’a, że będzie wybierał ludziom psy i jeszcze sam je nazywał? Damn, dawg.

fot. wikipediaCC/pitpony.photography

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
DJ Premier: Urna z prochami Guru jest w studio

Dosłownie parę dni temu dostaliśmy "One of the best yet", siódmy album Gang Starr wydany po 16 latach od ostatniego i 9 lat po śmierci Guru. DJ Premier dotarł jednak do archiwów i znalazł materiały, które jego kolega z zespołu zdążył nagrać przed odejściem. W efekcie dostaliśmy 16 zupełnie nowych utworów, z czego w części możemy usłyszeć całkiem nowe twarze (jak J. Cole czy Nitty Scott). Jednak koniec tego wstępu, jak do recenzji, bo ta jeszcze u nas zagości. Tym razem tylko o jednym aspekcie procesu produkcyjnego "One of the best yet".

Hip Hop,News
Ten Typ Mes: To jest Tarantino, głupio nie znać tej książki

Książki w życiu Tego Typa Mesa zajmują ważne miejsce, a właśnie ukazał się nagrany przez niego audiobook wydanej w 2015 roku "Dysforii. Przypadków mieszczan polskich", czyli zbioru reportaży Marcina Kołodziejczyka, które przedstawiają ludzi w 15 "miejskich fazach życia". Teraz mężczyźni pojawili się w Czwórce, w rozmowie z Kasią Dydo.