Hip Hop,News

Matka Lil Peepa pozywa jego byłych menedżerów, obwiniając ich o śmierć syna

Michał Fitz -
Hip Hop,News - - Dodane przez Michał Fitz

Matka Lil Peepa pozywa jego byłych menedżerów, obwiniając ich o śmierć syna

Avi w kawałku “Epitafium” nawija: “Przedwczesna śmierć u artystów, to normalne, bo jak nie przedawkują, to oberwą z broni palnej”. Tym wersem niezwykle boleśnie, ale i trafnie opisuje dolę znanych nam twórców. W ostatnich latach aktualność tego fragmentu utwierdziły śmierci kilku niezwykle utalentowanych raperów. Musieliśmy przecież pożegnać XXXtentaciona, Maca Millera czy Lil Peepa. Sprawy dotyczące ich śmierci wciąż nie są do końca rozwiązane, a ta dotycząca ostatniego z nich dopiero się rozkręca.

Lil Peep odszedł od nas prawie 2 lata temu i choć przyczyna jego śmierci była znana niemalże od razu (stwierdzono przedawkowanie narkotyków) to okoliczności, w których do tego doszło, nie do końca były jasne. Jak się okazuje, są podejrzenia, że Peep był namawiany do regularnego przyjmowania narkotyków w trakcie trasy, by na scenie mógł się lepiej wczuć w klimat swojej muzyki. Jak podaje TMZ, matka artysty twierdzi, że w trakcie The Peep Show Tour raper miał być nakłaniany do zażywania dragów, a przy okazji koncertu w Londynie, dostał nawet specjalny prezent od swoich menedżerów w postaci butelki wypełnionej pigułkami. Podobne sceny miały mieć miejsce podczas Come Over When You’re Sober Tour. W związku z tym złożyła pozew, oskarżając całą agencję First Access Entertaiment.

Nie mamy pojęcia, ile jest prawdy w tych oskarżeniach, ale raczej nie wydaje nam się, by mama artysty miała powody, by w tym przypadku kłamać. Nie może jej przecież chodzić o pieniądze z ewentualnego odszkodowania, a jedynie o prawdę na temat śmierci własnego syna, na którą przecież zasługuje. Sprawiedliwość należy jej się tym bardziej, że należycie zajęła się karierą Peepa po jego śmierci. Wydała upamiętniający teledysk do hitu “Save That Shit” oraz zaopiekowała się pozostałą twórczością, trzymając pieczę nad pośmiertnym albumem rapera, który wkrótce ma zostać wydany.

fot. kadr z klipu “Lil Peep – Awful Things ft. Lil Tracy (Official Video)”, YouTube.com/LilPeep

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Solar: Zaczęło się od inspiracji Gang Starrem (…) to można “zhybrydować”

Parę tygodni temu Solar wydał “Pokój Zero”, swój nowy album, na którym naturalnie pojawiło się wielu młodych członków SB Maffiji. Teraz, we właśnie opublikowanej rozmowie z Marcinem Flintem, raper opowiada przede wszystkim o tym, jak prowadzenie labelu przekłada się na jego działalność artystyczną czy samą współpracę z podopiecznymi.

Kusi mnie nawet czasami, żeby założyć sobie może jakiś odrębny kanał (…) Mam wrażenie, że moje nagrania mogą ginąć gdzieś w zalewie innych nagrań SBM-u, a też jest tak, że czas, który poświęcam na muzykę – dzielę go w dużej mierze z czasem, który poświęcam na firmę

Muzyka Solara siłą rzeczy nieco niknie na tle materiałów, które wydaje SBM. Ten jest w końcu jedną z największych wytwórni w Polsce, a zajmując się zwłaszcza promocją młodszych artystów, ma spory wpływ na krajową scenę hip-hopową. Co wcale nie oznacza, że brzmienie ich wszystkich jest podobnie nowoszkolne.

Primetime naszej działalności (…) przypadł rzeczywiście na okres auto-tune’owy, trapowy, afrotrapowy, jednak zawsze działaliśmy na wielu frontach. U nas zaczęło się to od inspiracji Gang Starrem (…) był etap zachłyśnięcia się niuskulem, był etap zachłyśnięcia się truskulem, a teraz jest moment, kiedy doszliśmy do wniosku, że to wszystko można “zhybrydować”

Flint zwrócił uwagę właśnie na to, że SBM stara się także poszerzać swoje grono odbiorców, inwestując w artystów takich jak Mata albo bracia Kacperczyk, którzy teoretycznie nie powinni pasować do ich profilu. Jak tłumaczy Solar, estetyka Maty jest jednak zbieżna choćby z “Zakazanym Owocem”, nagranym z Białasem. Przy tym jakość hip-hopu nieustannie wzrasta, a w SBM-ie dużą uwagę przykładają do słowa, co widać także na przykład u Janka.

poziom cały czas się podnosi (…) ze świecą szukać popularnych raperów, którzy wypadają z bitu

Solar zapytany o relację ze swoimi podopiecznymi, stwierdza, że są one przyjacielskie – nie ma między nimi większego dystansu, starszy raper, nawet we wspólnych wyjazdach, też im nie “wujkuje”. Mimo wszystko czuje się za nich odpowiedzialny. Cieszy się z ich sukcesów oraz jest mu przykro, jeśli coś im nie wyjdzie.

Panowie sporo rozmawiają także o kwestiach społecznych, m.in. w kontekście podróży. I gdyby na ten pomysł wcześniej nie wpadł już Quebo, Solar nagrałby prawdopodobnie własną wersję “Egzotyki”…

fot. kadr z klipu “Solar feat. Bedoes – Jestem Zdrowy (prod. NOCNY)”, youtube.com/SBM Label

Zostaw komentarz

Hip Hop
Gotujemy Z Gibbsem “Wikinga” Sariusa!

Powracamy z naszą serią “Gotujemy Z”! Tym razem sięgnęliśmy po utwór z repertuaru Sariusa, rapera, który wreszcie wbija się do czołówki sceny. Gibbs, producent, który w dużej mierze przyczynił się do sukcesu Mariusza z Częstochowy, na ruszt wziął kawałek “Wiking”, który bez dwóch zdań jest jednym z największych hitów w dorobku duetu. Na pewno kojarzycie motyw przewodni utworu.

Ta gitara miała mocny wpływ na polski hip-hop w tamtym roku

– Jest to najgorsza gitara, na której grałem w życiu. Przystawka w sumie w ogóle nie działa, strun nie wymieniał chyba nikt nigdy, a strój trzyma jakieś pół godziny maksymalnie. I to dało właśnie taki efekt, że brzmi to trochę etnicznie – mówi Gibbs o wiośle, na którym skomponował motyw przewodni “Wikinga”. – Ogólnie cały bit jest bardzo prosty w swojej budowie. (…) Jedyne, co musiałem wymyślić, to jakąś harmonię na drugiej gitarze, ponieważ z tej pierwszej, głównej, melodii, wzięta została melodia na refren – opowiada producent.

Jeśli jesteście ciekawi całego procesu, to zapraszamy do najnowszego odcinka Gotujemy Z!

Zostaw komentarz