Rap

„Montero” Lil Nas Xa skandalem. Dlaczego to najważniejszy kawałek w tym roku?

Klementyna Szczuka -
Montero
Montero
Rap - - Dodane przez Klementyna Szczuka

„Montero” Lil Nas Xa skandalem. Dlaczego to najważniejszy kawałek w tym roku?

Co tam u Lil Nas Xa? Przed świętami Bożego Narodzenia informowaliśmy, że wypuścił kolejny przebój. „Holiday” w Polsce nie odbił się tak szerokim echem, jak w Stanach i wydany kilka dni temu „Montero (Call Me By Your Name)” też nie. A powinien. Lil Nas X stał się nową queerową ikoną.

Kiedy wydał „7 EP” raczej nikt się tego nie spodziewał. Szczegół w postaci świecących na kolorowo budynków na okładce wydawnictwa przeszedł niezauważony, dopóki Lil Nas X nie zrobił publicznego coming outu. Mówienie o swojej orientacji seksualnej było dla niego trudne. Podobnie jak świadomość, że właśnie stał się wzorem dla społeczności LGBTQ+. Opowiadał o tym wielokrotnie w wywiadach i na TikToku. Wraz z upływem czasu i odnalezieniem się w nowej sytuacji, Nas zaczął generować kolejne hity, które w USA wykręcają wielomilionowe wyświetlenia. Tym samym nie pozostawiają słuchaczy obojętnymi.

Trzy dni temu (26 marca) przy okazji premiery nowego singla Lil Nas X ogłosił, że jego debiutancki album ukaże się tego lata. Płyta również zatytułowana będzie „Montero”. Artysta tytułowy kawałek zapowiadał już w listopadzie, gdy wydawał świąteczny numer. Wiedzieliśmy wtedy, że piosenka inspirowana będzie filmem „Call Me By Your Name”. Ale nawet mając świadomość, z jakim rozmachem Nas wypuszcza nowe projekty, nie spodziewaliśmy się tego…

Kontrowersje

Teledysk „Montero (Call Me By Your Name)” jest super seksualny, a przy tym pełen nawiązań do Biblii. Na początku widzimy Eden, w którym Nas daje się uwieść mężczyźnie-wężowi. Później trafia do piekła, gdzie oglądamy jego zbliżenie z szatanem – zejście do podziemi wcale nie jest karą. Klip stanowi komentarz do relacji społeczności LGBTQ+ z Chrześcijaństwem. Tekst natomiast opowiada o związku dwóch mężczyzn, w której jeden z nich ukrywa swoją orientacje przed światem.

Lil Nas X wywołał spore oburzenie. Zarzuca mu się, że wśród jego fanów znajdują się dzieci, a singiel wraz z klipem nie jest dla nich odpowiedni. Artysta odniósł się do krytyki na Twitterze. Wyjaśnił m.in., że nie zamierza przez całą swoją karierę tworzyć muzyki dla dzieci.

Ale co najważniejsze, w dniu premiery singla opublikował także poruszający list do 14-letniego siebie. Napisał w nim o tym, że stworzył piosenkę o sobie i chłopaku, którego poznał w wakacje. Wtedy obiecali sobie, że nikt nie dowie się o tym, co ich łączyło. I że nie będą „tym typem” osoby, która otwarcie mówi o swojej seksualności…

Ten list jest niesamowicie ważny. Jak zaznaczył Nas, kawałek taki, jak „Montero” może sprawić, że innym, młodszym queerowym osobom będzie żyło się łatwiej. Dobrze, że dziś w mainstreamie mamy artystów, którzy pokazują, że życie w zgodzie ze sobą jest w porządku i walczą o to, aby było ono normą.

fot. instagram.com/lilnasx

Zostaw komentarz

Udostępnij
Lifestyle
Polscy fotografowie w formie! Oto najlepsze projekty ostatniego miesiąca
polscy fotografowie

W marcu 2020 roku w Polsce pojawiły się pierwsze przypadki COVID-19 i nie bardzo zajmowaliśmy się nowymi premierami. Pandemia w Polsce trwa już ponad rok, ale ten marzec jest zupełnie inny. Pojawiają się kolejne nowe muzyczne, w tym rapowe projekty i często towarzyszy im zaskakująca, nieprzeciętna oprawa graficzna.

Rap
Oto popularne polskie rapowe teledyski, do których lubimy wracać
polskie rapowe teledyski

Na naszej scenie mamy sporo ekip, które profesjonalnie zajmują się tworzeniem teledysków. Większość z nich robi to na najwyższym możliwym poziomie, podobnie jak beatmakerzy, których produkcje nie odstają w żaden sposób od tych zachodnich. Grajper, Matejkowski, HDSCVM – to tylko kilku z nich. Przypominamy polskie rapowe teledyski, do których często wracamy!