Felieton,Hip Hop

Na pierwszy rzut ucha: Qry//Zetha – RSO

Michał Fitz -
Felieton,Hip Hop - - Dodane przez Michał Fitz

Na pierwszy rzut ucha: Qry//Zetha – RSO

Qry i Zetha byli bez wątpienia jednymi z najbardziej wyróżniających się raperów ostatniej edycji Młodych Wilków i wcale nie dlatego, że wcześniej zostali wypromowani przez Chillwagon. To po prostu bardzo perspektywiczni raperzy, którzy właśnie stanęli przed poważnym testem ich karier. „RSO” zapowiada ich wspólny album, co do którego słuchacze na pewno będą mieli spore oczekiwania. Czy pierwszy singiel daje powody, by wierzyć, że mogą być one spełnione?

Tak, choć na pewno nie gwarantuje nam tego. „RSO” jest chwytliwym, dobrze brzmiącym numerem, ale nie arcydziełem bez wad, bo te jak najbardziej da się wychwycić. Pierwsze faktycznie słychać na pierwszy rzut ucha. Artyści albo ich realizatorzy nieco przesadzili z efektami nałożonymi na wokal. Przy czym w refrenie to nie boli, bo tej części piosenki pod tym względem zawsze wolno więcej, to już na poszczególnych zwrotkach czuć przesadę. Końcówki niektórych linijek ciężko nawet zrozumieć, bo efekty zwyczajnie nie do końca współgrają z flow.

Jeśli zaś chodzi o występy samych artystów, to poziom jest dobry, choć słyszeliśmy już piosenki od obydwu raperów, na których był sporo wyższy. Qry udowadnia, że jest polskim Swae Lee. Ma niesamowite ucho do melodii, którą potrafi wprowadzić w nawijkę, ale niestety tekstowo nie wyróżnia się niczym od przeciętnej. Pod tym względem dużo lepiej wypada Zetha, którego warsztat pisarski zawsze był przecież na wysokim poziomie. Oczywiście fajnie kombinuje też z flow, pokazując, że potrafi wnieść do polskiego rapu naprawdę sporo świeżości. Niemniej jednak brzmiałby jeszcze lepiej, gdyby jego wokal był czystszy. Rozumiemy jednak, że taki był koncept na ten kawałek. Liczymy jednocześnie, że nie jest to przewodni klimat płyty, a na innych kawałkach raperzy pokażą pełnię swoich umiejętności.

fot. kadr z klipu „Qry // ZetHa – RSO (prod. SecretRank)”, YouTube.com/chillwagon

Zostaw komentarz

Udostępnij
Felieton,Hip Hop
Przesłuchaliśmy nowy album Donalda Glovera! Jak zmienił się Childish Gambino?

Nie mogliśmy otrzymać lepszej niespodzianki! To byłby kolejny zwyczajny dzień, gdyby Donald Glover nie postanowił umilić nam kwarantanny, streamując swój najnowszy materiał w internecie. Album można odsłuchać na donaldgloverpresents.com. My zrobiliśmy to już kilka razy!

Tytuł projektu nie jest jeszcze znany, tak samo jak tracklista. Wiemy jedynie, że pośród 12 kawałków znalazł się wydany w 2018 wakacyjny singiel „Feels Like Summer” oraz „Algorythm”, który Glover zaprezentował m.in. podczas This Is America Tour, i który pojawił się w reklamie Google Pixel. Nowy materiał ukazał się bez żadnych zapowiedzi, więc jego odsłuch zaczęliśmy zupełnie w ciemno.

Dwa pierwsze albumy studyjne Childish Gambino, „Camp” oraz „Because the Internet”, były średnie. Aktor próbował swoich sił w rapie i mimo, że miał potencjał, brakowało mu większego wyróżnika. Dlatego przełomowy okazał się wydany w 2016 roku „Awaken, My Love!”. Przede wszystkim był spójny i nie zgubiły go, jak w przypadku poprzedników, długość ani koncept. Również jego brzmienie było tym razem mocno charakterystyczne i autorskie, choć inspirowane funkiem i soulem lat 70..

W końcu?

Wydaje się, że po latach poszukiwania muzycznej tożsamości, Donald Glover nareszcie ją odnalazł. Złotym środkiem okazało się połączenie świetnie przyjętego singla „This Is America” oraz vibe’u „Summer Pack”. I taki mniej więcej, choć też mocno eksperymentalny, jest właśnie nowy materiał. Glover serwuje na nim momentami trochę rapu (21 Savage u jego boku brzmi naprawdę ładnie!), ale przede wszystkim mamy tu nowoczesny soul i r’n’b (gościnnie pojawia się również SZA i Ariana Grande). Kompozycje w dużym stopniu zostały podbudowane gitarami i gdzieniegdzie mocniejszą elektroniką, choć przez cały czas pozostają ciepłe w odbiorze. Czasem niestety można odnieść wrażenie, że pewne zabiegi już słyszeliśmy. Na przykład jedne z przesterowanych wokali przywodzą na myśl te z „Blonde” Franka Oceana, a niektóre eksperymentalne wycieczki „na pierwszy rzut ucha” mogą przypominać charakterem „Yeezusa” albo „808s & Heartbreak” Kanye’ego Westa.

Mimo wszystko Donald Glover do tematu podszedł świeżo i mamy nadzieję, że dalej będzie podążał w tym kierunku. Lepiej niż w samym rapie odnajduje się on na przykład w funkowych balladach. Posiada w końcu mocny wokal, więc wybiegi podobne do tych z „Me and Your Mama” na „Awaken, My Love!” wychodzą mu świetnie. Tutaj również można je usłyszeć. Materiał polecamy sprawdzić i nie możemy się doczekać, aż otrzymamy go wraz z okładką, tytułami oraz tekstami!

fot. donaldgloverpresents.com

Zostaw komentarz

Felieton,Hip Hop
4 tegoroczne rapowe albumy, które musicie teraz nadrobić [Polska]

Najbliższe wolne tygodnie to idealny czas, aby nadrobić zaległości płytowe. Postanowiliśmy więc przygotować krótką serię, w której przybliżymy Wam albumy, których na naszych łamach nie zdążyliśmy zrecenzować. Wspólnie wybraliśmy cztery ważne i warte uwagi pozycje. Jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, musicie je poznać!

Michał

Dwa Sławy „Pokolenie X2”

Na przestrzeni ostatnich płyt Dwa Sławy wykrystalizowali swój styl, który składa się z błyskotliwych punchline’ów oraz licznych hashtagów. Mogliśmy więc przewidywać, że i na „Pokoleniu X2” będzie ich mnóstwo, ale tego, co na niej dostaliśmy, chyba nikt się nie spodziewał. Nie dość, że ilość przekminionych linijek jest gigantyczna do tego stopnia, że bez wsparcia odpowiednich didaskaliów nie wyłapiecie wszystkich smaczków ze słuchu, to jeszcze są one formą dla ciekawej treści, a nie jedynie sztuką dla sztuki. Dodatkowo płyta jest bardzo różnorodna brzmieniowo, od ciężkiej, emocjonalnej „Żółci” począwszy, przez ironiczny „Mumble No. 5” ze świetną gościnką Słonia, po klubowe i skłaniające do potupania „JBC”. O hitowym, radiowym „Catcallu” nawet się nie rozpisuję. Nadrobienia tej pozycji nie zaliczylibyście do czasu straconego nawet w normalnych warunkach, a w obliczu obecnej kwarantanny jeszcze bardziej umili Wam czas.

Kuba

Grimmy (Deys) „Brawurowo i pusto”

Mam wrażenie, że płyta nie odbiła się większym echem w środowisku rapowym. Wyświetlenia pod utworami są po prostu mierne. Zdecydowanie więcej szumu narobił numer „Młody Boguś”, który niespodziewanie pojawił się na kanale SBM Label. Trochę szkoda, bo album warto sprawdzić. Świetne bity i duży przekrój numerów, czasem jest wesoło, a zaraz robi się nostalgicznie. Momentami słychać „starego” Deysa. Cała płyta to styl, w jakim Dawid czuję się chyba najlepiej. I to czuć. Co do gościnek, to chciałbym usłyszeć więcej wspólnych numerów z Karianem. Ten duet świetnie razem brzmi. Sam tytuł wpisuje się w aktualną sytuację na świecie – brawurowo w internecie, a pusto na ulicach…

Patryk

Karian „Przeboje lat ’90”

Karian to młody raper, który wystąpił w 7 edycji Młodych Wilków. Bardzo oryginalne brzmienie, które w połączeniu z ciekawymi bitami daje naprawdę dobre kawałki. W numerach, tytułach i klipach, a przede wszystkim w tekstach można dostrzec nawiązania do rzeczy, które w latach ’90 były na porządku dziennym. Winamp – program do słuchania muzyki, który w obecnych czasach nie jest już popularny. Kaseciaki – dziś mogą one zdobić nasze pokoje, raczej nikt z nich nie korzysta, a młodsza publiczność obecnego rapu pewnie nawet ich nie zna. Stare wideo i kasety VHS – dzięki tej płycie przypomniało mi się, jak jako dziecko swoje pierwsze bajki oglądałem właśnie z nich. Cała płyta jest bardzo klimatyczna, pokazuje odczucia Kariana, który wraca do wspomnień, zarówno tych gorszych, jak i tych lepszych. Jeśli chodzi o TOP 3 z tego projektu, które miałbym wskazać, to zdecydowanie „Kaseciak” – w tym numerze po zamknięciu oczu widzisz dokładnie to, co autor chciał przekazać. W połączeniu z bardzo ciekawym, delikatnym wykonaniem daje naprawdę świetny efekt. Trafia do mnie ten numer, bo sam mogę się w nim odnaleźć. „Daj się karnąć” to fajna retrospekcja, która zestawia ze sobą przeszłość z teraźniejszością i odczucia z tym związane. Rytmiczny, dobrze wykonany refren. Za to „Karteczki” to przedstawienie doświadczeń z przeszłości, które wpłynęły na aktualne życie Kariana. Każdy kto chce na chwilę cofnąć się do tamtych czasów powinien go przesłuchać!

Warto też sprawdzić solowy numer Kariana z Młodych Wilków, czyli „Gadu Gadu”, ponieważ jest nawiązaniem do czasów słynnego kiedyś komunikatora. Z pewnością każdy, kto miał okazję z niego korzystać, chętnie wróci do wspomnień związanych chociażby z dźwiękami powiadomień, które w numerze Kariana również są obecne.

Klementyna

Biały Tunel „Biały Tunel”

Ten Typ Mes, jazzman Bartosz Tkacz oraz jeden z czołowych producentów hip-hopowych, Szogun, połączyli siły i wspólnie stworzyli projekt, jakiego w polskim rapie jeszcze nie było. „Biały Tunel” to album totalnie eksperymentalny. Połamane, czerpiące z różnych gatunków elektroniki, podkłady grają z wokalami Mesa i jego zabawami słowem, oraz świetnymi gościnkami. Już w otwierającym album „Ostatnim Razie” słyszymy Alyonę Alyonę, która niedawno wstąpiła w szeregi Def Jam Polska. Jeszcze mocniejszym momentem jest jednak rapowa zwrotka Pauliny Przybysz w „Niebywałych”, będąca odpowiedzią na to, w jaki sposób kobiety postrzegane są w hip-hopie. Nastroje projektu są bardzo intymne – finałowy kawałek jest zwieńczeniem wyznań, wspomnień i wyrażonych uczuć Mesa. „Ten album to alter ego, syf, który muszę wywieźć, by spać/Bazuję na tym, co czułem, jak miałem 23 i 32” („Ostatni Raz”).

fot. kadr z klipu „BIAŁY TUNEL – Cierp feat. Pezet, Frosti Rege”, YouTube.com/alkopoligamiacom

Zostaw komentarz