Hip Hop,News

„Należało do jakiegoś króla burdeli z Poznania” – Tede o swoich autach, relacjach z Paluchem i zniknięciu HuczuHucza

Michał Fitz -
Hip Hop,News - - Dodane przez Michał Fitz

„Należało do jakiegoś króla burdeli z Poznania” – Tede o swoich autach, relacjach z Paluchem i zniknięciu HuczuHucza

Tede jest ostatnim z raperów, który gryzie się w język, ale nie dlatego, że po prostu lubi gadać (choć to pewnie też), ale zawsze ma coś ciekawego do powiedzenia. Znów przekonaliśmy się o tym przy okazji pierwszego odcinka drugiego sezonu programu „Czarna Wołga”, w którym Rafał Pacześ przeprowadza luźne rozmowy ze znanymi osobami o samochodach, ale nie tylko. Tede o autach mówił oczywiście bardzo dużo, zabawnie i ciekawie, ale wspomniał też o relacjach z Paluchem i fenomenie oraz tajemniczym zniknięciu HuczuHucza.

Jak się okazuje, motoryzacyjna część życia Tedego to istna kopalnia anegdot. Raper wspomina między innymi ciekawą historię felg od BMW E38, które znalazły się na okładce „Ścieżki Dźwiękowej”. Pierwotnie należały one do jakiegoś gangstera, który tuż po ich kupieniu udał się na „przymusowe wakacje”. To jednak nie koniec ich historii, bo później trafiły w ręce Dzianiego, syna Don Wasyla i wielkiego barona disco-polo. Na tym anegdotki się wcale nie kończą. „Należało do jakiegoś króla burdeli z Poznania” – opowiada o jednym ze swoich kolejnych BMW raper. Przyznaje też, że wziął udział w programie „Fabryka Gwiazd” tylko po to, by zarobić na to auto.

W pewnym momencie rozmowa zjeżdża jednak z tematyki samochodowej i zmienia się na rapową. Tede, jako artysta z gigantycznym stażem, został oczywiście zapytany o rapujących Youtuberów, ale wydał przewidywalną opinię, twierdząc, że mogą sobie to robić, ale nie powinni nazywać tego hip-hopem (dlatego nie będziemy się nad tym specjalnie rozwodzić – powiedziane zostało już wszystko). Pacześ pytał również o relacje z Paluchem, które, jak dobrze przecież wiemy, były swego czasu wyjątkowo napięte. Poznaniak zaatakował Tedego w utworze „Gdybyś zwątpił w nas” za to, że ten przyjął rolę policjanta w serialu „Wszyscy kochają Romana”. „Nasze relacje określiłbym jako poprawne” – zdradza TDF. Przyznał, że podczas jednego z koncertów kilka lat temu wreszcie wyjaśnili sobie tą kwestię prosto w oczy i szybko znaleźli nić porozumienia.

Na sam koniec rozmowy panowie poruszają temat wyświetleń rapowych kawałków. Tede tłumaczy, że ich liczba potrafi być bardzo złudna. Mówi o tym na przykładzie rapera, którego ksywki chyba nigdy nie spodziewalibyśmy się jeszcze usłyszeć. TDF przypomina bowiem HuczuHucza, który niegdyś miał gigantyczne, jak na tamte czasy, wyświetlenia, a obecnie kompletnie zniknął ze sceny. Może odgrzebie go Borixon przy okazji Chillwagon Challenge 2?

fot. kadr z klipu „TYMEK – RAINMAN FIT. TRILL PEM, TEDE (PROD BY MICHAŁ GRACZYK & 2K)”, YouTube.com/FIT

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Pezet: Myślałem, że to nie wejdzie na album, bo nie dam rady tego ogarnąć

Jakby tu zacząć, o, może tak - cieszę się, że dobrze rozszyfrowałem intencje najnowszego albumu Pezeta (recenzję możecie sprawdzić TUTAJ), bo przed jego premierą raper usiadł sobie z Marcinem Flintem i na temat krążka porozmawiali. A że rozmowa wyszła teraz, to miło mi, że się z panami zgodziłem, nie wiedząc, że myślą w ten sam sposób. W ponad godzinnej rozmowie Pezet wyjaśnia właściwie całą transformację, jaka dotknęła jego i jego stylówkę w ostatnich latach.