Hip Hop,Ranking

Nie było ich w Młodych Wilkach, a i tak osiągnęli wielki sukces

Michał Fitz -
Hip Hop,Ranking - - Dodane przez Michał Fitz

Nie było ich w Młodych Wilkach, a i tak osiągnęli wielki sukces

Kilka dni temu pisałem o amerykańskich raperach, którzy nie znaleźli się w prestiżowym zestawieniu XXL Freshmen w żadnym roku, a mimo to osiągnęli gigantyczny sukces i dziś są gwiazdami światowego formatu. Jak się okazuje, w Polsce raperzy, którzy nigdy nie byli w Młodych Wilkach, obecnie trzęsą całą sceną.

Jasne, na przestrzeni edycji mieliśmy wielu artystów, którzy aktualnie mają już na koncie kilka, a w niektórych wypadkach nawet kilkanaście platynowych płyt. W pierwszym zestawieniu był przecież Białas, później pojawił się KęKę, a w następnych sezonach mieliśmy chociażby Bedoesa czy Tymka. Kto więc uchował się przed Młodymi Wilkami, a jego muzyczne osiągnięcia również imponują? Sami zobaczcie.

Quebonafide

No przecież. Najpopularniejszy obecnie polski raper w żadnej edycji Młodych Wilków się nie znalazł, a i tak zagwarantował sobie wielki hype. W zasadzie to dosłownie, bo choć pewne grono poznało się na jego niebagatelnych umiejętnościach już przy okazji „Eklektyki” i „Płyty Roku”, to dopiero singiel „Hype” dotarł do szerszej publiczności i w większości ją sobie zaskarbił. Później Que już tylko ją poszerzał robiąc kolejne hity i łamiąc stereotypy. „Mnie żaden z labeli nie wyniósł”, tak samo jak Młode Wilki.

Taco Hemingway

No przecież. Drugi najpopularniejszy obecnie raper w Polsce i dobry przyjaciel tego pierwszego również nie zawdzięcza swojej popularności dodatkowym akcjom. „Trójkąt Warszawski” poprawiony kilka miesięcy później „Umową o dzieło” – to jego recepta na sukces. Fifi dotatkowo owiał się jeszcze sporą dozą tajemniczości, co tylko przyciągało fanów, bo ci siłą rzeczy musieli być przekonani tylko przez jego muzykę. Ta przekonywała, choć na początku była naprawdę prosta. Bit i tekst wystarczyły, ale dlatego, że absolutnie nie były byle jakie.

Szpaku

Można śmiało rzec, że Szpaku miał start jak z bajki i nie będzie w tym ani odrobiny kłamstewka, bo to właśnie „Bajka” zagwarantowała mu wielką popularność. Sporo osób się zachwyciło, znalazło się też oczywiście grono, które pogroziło palcem z powodu łączenia ulicznej nawijki z modulowanym wtyczkami głosem, ale sprawdzali wszyscy, bo w tamtym momencie raper z Morąga był czymś niezwykle świeżym. Młode Wilki do sukcesu nie były wręcz potrzebne, wystarczył ciekawy patent oparty na autentyczności i gotowe.

Malik Montana

Nie oszukujmy się, nikt nawet nie jest w stanie wyobrazić sobie Malika w Młodych Wilkach. Uliczny biznesmen i człowiek który „zna ludzi”, po prostu nie pasowałby do grupy ambitnych chłopaków z trzepaka. Wyglądałby raczej jak szef ich wytwórni. Taka postawa, okraszona konsekwentną, ciężką pracą i absolutnie bezprecedensową liryką zapewniła mu szybki wjazd na szczyt polskiego rapu, który w tym momencie już mu nawet nie wystarcza, bo zabiera się za podbój Europy.

fot. kadr z klipu „Quebonafide – Hype (prod. Chris Carson)”, YouTube.com/QueQuality

Zostaw komentarz

Udostępnij
Rap,Wywiad
Porozmawialiśmy z SOSO, składem, który musiał zmienić nazwę przez label Taco Hemingwaya
SOSO wywiad

Lil Doppin, Biegan, Kaczy, Majlo i Lil Gabin nagrywają razem już od kilku lat, ale to teraz – w 2020 roku – zaczyna się o nich mówić. Właśnie dołączyli do akcji chillwagon challenge, a pod swoimi singlami mają już po kilkaset tysięcy wyświetleń.

Felieton,Hip Hop
Czy chillwagon w końcu wraca na dobre tory?
chilllwagon jumper

Na początku chillwagon wzbudzał wielkie zainteresowanie słuchaczy. Pierwsze numery osiągały świetne liczby i tak było do wydania płyty. Potem hype trochę się zmniejszył, a numery "Robale" i "Huśtawka" poróżniły fanów. Jednak najnowszy "Jumper" odmienił tę sytuację i wiele osób twierdzi, że chillwagon wraca na właściwe tory. A może to też zasługa vlogów?