Hip Hop,News

“Nie zasłaniaj się pieniędzmi Kanyego”. Joe Budden gotowy do beefu

Kajetan Szewczyk -
Hip Hop,News - - Dodane przez Kajetan Szewczyk

“Nie zasłaniaj się pieniędzmi Kanyego”. Joe Budden gotowy do beefu

Nieformalny lider i twórca nieistniejącej już supergrupy Slaughterhouse od jakiegoś czasu jest na rapowej emeryturze. Okazuje się jednak, że Joe chętnie wróci do studia. Wystarczy, że ktokolwiek otwarcie przyzna w kawałku, że ma z nim problem.

Historia zaczęła się w październiku ubiegłego roku, kiedy CyHi The Prynce, raper będący pod skrzydłami GOOD Music, zirytował się słowami starszego kolegi o “ciągłym wspieraniu Kanyego” i zaproponował… muzyczny pojedynek za pieniądze.

Joe Budden znany jest ze swojego nonszalanckiego i buńczucznego podejścia do branży, więc szybko zareagował słowami: “Sam w to nie wierzysz”.

W najnowszym odcinku The Joe Budden Podcast temat powrócił i gospodarz zdecydował się raz na zawsze rozwiać wątpliwości. – Nie sądzę, że CyHi chce ze mną zaczynać. On myśli, że chce – stwierdził Budden. – Jeśli wypuści kawałek, to będzie jego koniec – ostrzegł.

Joe zwrócił się również do wszystkich kolegów po fachu. – Raperzy! Tu dalej jest ten sam Joe! Wypuśćcie kawałki, nawińcie, co macie do nawinięcia. Jestem tutaj i żadnego z was się nie boję – wykrzykiwał.

Czy CyHi ma pół miliona dolarów?

Budden wątpi, że CyHi w ogóle może poprzeć swoją ofertę. – Jeśli wyłoży swoje pieniądze, to możemy porozmawiać. Nie zakładaj się za pieniądze Kanyego! – powiedział. – Weź swój długopis i swoje pieniądze – kontynuował. – To jak w 2003 roku z Cassidym. (…) wziął swój długopis i pieniądze Swizz Beatza – przypomniał analogiczną sytuację sprzed ponad 15 lat.

Powrót Buddena

– Będąc na emeryturze, położę CyHi do grobu – podkreślił Joe. – On nie chce ze mną problemu. Dopóki nie udowodni, że chce, to ja pozostaję na emeryturze – skwitował. Budden zaznaczył, że bardzo ceni Prynce’a jako rapera, ale nie uważa, że do czegokolwiek dojdzie. – Zaproponował to w ubiegłym roku. Do dzisiaj nic więcej – podsumował.

Mamy nadzieję, że CyHi szybko zdecyduje, co zrobić dalej z tą sytuacją i wyłuska pół miliona z własnej kieszeni. Choćby po to, żebyśmy mogli usłyszeć Buddena w jego beastmode. Dissy na Drake’a pokazały, że potrafi.

fot. kadr z wideo “Joe Budden – I Gotta Ask (Official Video)”, youtube.com/Joe Budden TV

Zostaw komentarz

Udostępnij
News
“Kręcę”. Otsochodzi znów promuje “MIŁOŚĆ”
Otsochodzi

Przedwczoraj na oficjalnym kanale Asfalt Records pojawił się kawałek Otsochodzi zatytułowany “Kręcę”. To kolejny singiel promujący jego trzecią płytę. “Miłość”, ukaże się na krótko przed walentynkami – 1 lutego.

Zdjęcie z Instastory “otsochodzi

Wcześniej już wypuszczone single: “Euforia” (prawie 5 mln wyświetleń na YouTube), “Nigdy już nie będzie jak kiedyś” (ponad bańka odsłon) i “Dla mnie”, wyprodukowane przez Zeppy Zepa (odpowiadającego za przeboje m.in. Sokoła czy Taco Hemingwaya) oraz “Nagrania (00:37)” z gościnnym występem Rosalie zdradzają, że krążek będzie zabawą z nowymi brzmieniami. Młody Jan umiejętnie stąpa pomiędzy różnymi odcieniami bitów, zaczynając od tych oldschoolowych, poprzez bardziej melancholijne i wreszcie, na imprezowych kończąc. “Kręcę” też wkręca się w ten klimat.

„Doszedłem do pewnego etapu w moim życiu i nie chcę nic zmieniać – dosłownie. Nic mniej, nic bardziej. Wizja na muzykę pozwoliła mi osiągnąć rzeczy, o których kiedyś nawet nie marzyłem, a ta płyta to kolejny przystanek w mojej podróży. MIŁOŚĆ” – czytamy wypowiedź Otsochodzi na stronie Asfald Records.

Do projektu raper zaprosił Tego Typa Mesa, Schaftera, Rosalie, Young Igiego i Włodiego. O produkcję zadbali pierwszoligowi producenci, m.in. Sem0r, wspomniany już Zeppy Zep, Magiera (White House), TEF czy Kubi Producent.

Już teraz możecie zamawiać preorder.

Fot. z klipu “Kręcę” [youtube]

Zostaw komentarz

Streetwear
Koniec z wiązaniem sznurówek – oto Nike Adapt BB

Nike Adapt BB wykonane są z opatentowanego przez amerykański brand materiału o nazwie flyknit. Choć w tym przypadku jest to jedynie ,,szczegół”. Najważniejsza jest zastosowana tu technologia, pozwalająca na automatyczne dopasowanie cholewki za pomocą aplikacji na smartfony, łączącej się z butami poprzez bluetooth. Za jej pośrednictwem użytkownik będzie miał możliwość tworzenia profili pozwalających przywołać zapisane w pamięci preferencje siły dopasowania cholewki do stopy. Funkcja ważna szczególnie dla osób, które wykorzystują buty do wielu różnych rodzajów aktywności – na przykład chciałyby pograć w Adaptach w kosza.

Wiązanie butów? Kto by się tym przejmował? Nike wraca na rynek z nowym modelem, który zrobi to za ciebie. I to na różne sposoby, w zależności od tego, jak (i do czego) akurat używasz obuwia.

Wielu osobom może spodobać się też to, że wbudowane w podeszwy kolorowe diody można personalizować.

Do każdej pary butów otrzymamy bezprzewodową ładowarkę, zaś stopień naładowania baterii będzie monitorowany przez wspomnianą już aplikację. Akumulatory – według projektantów – powinny wystarczyć na 10 – 20 dni regularnej eksploatacji obuwia. Ich pojemność wynosi 505 mAh.

Jeśli macie wątpliwości co do wytrzymałości naszpikowanych elektroniką Adaptów – oto oficjalna infografika, pokazująca skalę przeprowadzonych testów. Jak widzimy, buty bez problemu poradziły sobie m.in. z 2900 cyklami pełnego sznurowania i rozsznurowywania oraz z 40 tysiącami wciśnięć przycisków.

Warto przypomnieć, że nie jest to pierwsza próba wprowadzenia na rynek technologii samowiążących się butów, jakiej podjęła się Nike. Starszy brat Adaptów BB, czyli HyperAdapt 1.0, wciąż dostępny jest w wybranych rozmiarach na oficjalnej stronie Nike w cenie 2999 zł. Sporo, jak na okrojoną – w porównaniu do nowej wersji – funkcjonalność. Mowa tu m.in. o mniejszej baterii i braku dedykowanej aplikacji – centrum sterowania.

fot. NIKE

Nike Adapt BB trafią do sprzedaży poprzez aplikację NIKE SNKRS 17 lutego. Kosztować będą 350 dolarów, czyli około 1400 zł.

NIKE/Sole Collector

Zostaw komentarz