Hip Hop,News

Niepublikowany singiel Drake’a kolejnym challengem na TikToku!

Klementyna Szczuka -
Hip Hop,News - - Dodane przez Klementyna Szczuka

Niepublikowany singiel Drake’a kolejnym challengem na TikToku!

Kilka dni temu do sieci przeciekł nowy kawałek Drake’a, który szybko zapoczątkował na TikToku nowy taneczny challenge. Opublikował go na Twitterze Toosie, tancerz z Atlanty, który w swojej choreografii wykorzystał układ zgodny z treścią utworu.

It go right foot up, left foot slide/Left foot up, right foot slide/Basically I’m saying, either way, we ‘bout to slide, ayy/Can’t let this one slide, ayy

Drake za pośrednictwem Instagrama potwierdził później jest to fragment jego najnowszego singla, którego tytuł to właśnie „Toosie Slide”. Jego premiera została zapowiedziana na czwartek. Kawałek ten będzie kolejnym po wydanych miesiąc temu „Chicago Freestyle” i „When to Say When”. Możemy się również domyślać, że znajdą się one na nadchodzącym albumie rapera.

View this post on Instagram

THURSDAY @ MIDNIGHT @toosie @ozmusiqe

A post shared by champagnepapi (@champagnepapi) on

Nie jest to jednak pierwszy raz, kiedy kawałek Drake’a rozpoczął nowy challenge. W zeszłym roku popularny był „Flip the Switch”, w którym dwie osoby nagle zamieniały się miejscami i ubraniami przy „Nonstop” albo – w niektórych przypadkach tragiczny – „KiKi Challenge”. Gdy w tle leciało klasyczne już „In My Feelings”, ludzie tańczyli, idąc obok jadącego powoli samochodu.

fot. kadr z klipu „Drake – In My Feelings”, YouTube.com/Drake

Zostaw komentarz

Udostępnij
Felieton,Hip Hop,News
Czy Culture III będzie lepsze dzięki koronawirusowi?

Migos to kultowy już skład, który przystemplował swoją pozycję w światowej rapgrze albumem „Culture”. Krążek zebrał świetne recenzje, ponieważ cały był bardzo solidny oraz posiadał wyróżniające się hity, jak „Bad and Boujee” czy „T-shirt”. Rok później panowie próbowali pobić swój niewątpliwy sukces sequelem tego albumu, ale „Culture II” nie sprostało oczekiwaniom. Faktycznie pojawiły się na nim pojedyncze szlagiery, ale pośród 24 kawałków na tym wydawnictwie było też mnóstwo nudnych zapychaczy, które mu ujmowały. Artyści chcieli dokończyć trylogię i w tym roku wypuścić trzecią część „Culture”, ale sytuacja z koronawirusem zmusiła ich do odłożenia tych planów przynajmniej do lata. Czy może mieć to pozytywny wpływ ten album?

Jeden z członków ekipy, Quavo, udzielając ostatnio wywiadu dla Billboardu zdradził, że stosuje się do zasad społecznej kwarantanny, a gdy już opuszcza dom, to głównie udaje się do studia, by pracować nad albumem. Zapewnia jednak, że album nie ujrzy światła dziennego, dopóki sytuacja związana z koronawirusem ma miejsce, bo artyści muszą wyjść ze swoją nową muzyką do ludzi i poczuć ich reakcję. Oznacza to, że panowie mają mnóstwo czasu na to, by jedynie w mocno ograniczonym gronie dopieszczać swoje dzieło.

Przy wydawaniu drugiej części Migos działali w myśl zasady „im więcej, tym lepiej”. Album był dłuższy, miał większą ilość gości i to takich z absolutnego muzycznego topu. Miało być po prostu grubo. Jak się okazało, ta metoda nie do końca działa i fanom lepiej do gustu przypadła mniej przesadzona, ciekawa, ale jednocześnie nie aż tak pstrokata pierwsza część albumu. Oczywiście nie wiemy, jaką taktykę artyści przyjęli przy okazji pracy nad „Culture III”, ale dodatkowy czas, który zagwarantował im koronawirus, z pewnością da im możliwość przemyślenia wszystkich zabiegów jeszcze po kilka razy. Termin w końcu nie goni, bo wciąż jest bliżej nieokreślony. Jest więc czas na analizę i poprawki.

Wiadomo, w muzyce ostatnio sprzedaje się jej spontaniczność, a numery tworzone na zajawce są wyjątkowo doceniane. Jeśli jednak mówimy o dziele, które ma nie tylko zwieńczyć ciekawą trylogię, ale również być jej najlepszą częścią, musi być ono odpowiednio wymuskane. Lepiej jest więc wziąć dłuto i poprawiać to, co nie jest do końca odpowiednie lub potrzebne, zamiast próbować to zasłonić kolejnymi bajerami w postaci, dodatkowych numerów i głośnych ksywek na featach.

fot. kadr z klipu „Migos – Stir Fry (Official Video)”, YouTube.com/MigosATL

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
Premiery płyt w kwietniu!

W marcu największy szum wokół swojej płyty zrobił nie kto inny jak Quebonafide. Tego można było się spodziewać. Jednak płyta nie spełniła oczekiwań większości słuchaczy i można było odczuć niezadowolenie niektórych fanów. [TUTAJ] możecie przeczytać naszą recenzję. Wciąż krążą słuchy o tym, że to tylko przystawka przed głównym daniem i czeka nas jeszcze jakaś niespodzianka. Miejmy taką nadzieję. Oprócz szefa QueQuality swoje płyty wydali m.in. Otsochodzi, Bonson, Tymek, Peja. A to lista zaplanowanych albumów na kwiecień:

05.04 – Emce One – raper na pół etatu
08.04 – Joda – Ogarniente
08.04 – Śliwa – Szkoła uczuć
09.04 – Anatom – Anatomja Mixtape
14.04 – Eldo – Alfa
17.04 – Łona i Webber – Śpiewnik Domowy EP
17.04 – Major SPZ – Na Swoim
20.04 – ReTo / Borixon – 420024
21.04 – Liroy – Scyzoryk EP (Reedycja – vinyl)
24.04 – Sebastian Fabijański – Primityw
24.04 – Kubańczyk – Cały ja

fot. okładka albumu – Łona i Webber „Śpiewnik domowy”

Zostaw komentarz