Felieton,Hip Hop

Nowa płyta Taco? Dla mnie tak po japońsku

Damian Kaźmierczak -
Felieton,Hip Hop - - Dodane przez Damian Kaźmierczak

Nowa płyta Taco? Dla mnie tak po japońsku

24 lipca, czyli dokładnie 43 lata temu, na świat przyszedł Jacek Graniecki. Jednak ten felieton nie będzie o TDFie. Główne pytanie, które krążyło wczoraj od rana to: „Wyszedł nowy Taco, słyszałeś nowego Taco?”. Pan Hemingway po raz kolejny zaskoczył i postanowił niespodziewanie wrzucić do sieci swój nowy projekt „Pocztówka z WWA, Lato ’19”. Czy w kwestii wyświetleń przebije (a może już przebił?) duet Mr. Polska i Malik Montana?

Pusty pokój

Na początek jednak o śmierci Racy. Wszyscy ci, którzy są w hip hopie dłużej od Multiego, zapewne kojarzą ksywkę urodzonego w Szczecinie rapera. Fanem Racy nigdy nie byłem, więc jak Paweł Zarzeczny mógłbym napisać „o zmarłych dobrze, albo wcale”, ale mimo wszystko, potencjału Racy nie można było odmówić, nawet jeśli w pewnym momencie mocno się pogubił.

Poniżej wrzucam najlepszy (w mojej opinii) kawałek Racy ze świetnej płyty producenckiej 101 Decybeli.

Pistolecik

Mr. Polska – tego pana już Wam przedstawiałem kilka miesięcy temu. Już wtedy przewidywałem, że holenderski raper może podbić polski rynek i nie myliłem się. Popularność „Jagodzianek” przerosła zapewne oczekiwania samych twórców. Malik staje się najbardziej enigmatyczną postacią na scenie – z jednej strony dosadne i seksistowskie teksty, z drugiej hity do których bujają się celebryci, a portale plotkarskie piszą o jego domniemanym romansie z… Edytą Górniak

Trzeba kuć żelazo póki gorące, więc duet Mr. Polska i Malik Montana w eter wrzuca kolejny wspólny numer pt. „Pistolet”. Schemat kawałka? Podobny jak w przypadku wcześniejszych utworów duetu, refren ma łatwo wpadać w ucho i bujać, a zwrotki? A zwrotki są tu nie ważne.

Mr.Polska ze swoim charakterystycznym flow i bezczelnymi wersami byłyby u boku Malika idealnym następcą Diho. #Nostradamus

Aha, Diho również nie tak dawno wypuścił swój materiał. Jeśli lubicie rubaszny humor, z którego zasłynął raper, to śmiało możecie sprawdzić jego płytę „Orangutan vol.07”.

Jako Taco

I na koniec temat dnia, czyli Taco Hemingway. Co sądzę o brzmieniu najnowszej produkcji Hemingway? Jest ona zrobiona w iście japońskim stylu; jako-tako #młodyStrasburger.

Całkiem na serio, to faktycznie „Pocztówka z WWA, Lato ’19” jest solidną produkcją i w gruncie rzeczy nie ma do czego się przyczepić. Jednak widzę tu tą samą analogię, co przy okazji ostatniego wydawnictwa Shindy’ego. Poszczególne numery brzmią dobrze, więc „daję lajka i zostawiam suba„, ale niekoniecznie chcę osobno później do nich wracać . „Wytrawne”, „Sanatorium” (świetna Rosalie!!!), czy nawet numer z Kizo, trafiają na zapętlanie, ale reszta już niekoniecznie. Taco nie stoi w miejscu i wciąż kombinuję z wokalami, bitami, a w kwestii składania rymów zawsze był czołówką sceny. Jednak w klasyfikacji polskich produkcji Taco „Pocztówka z WWA” trafia na koniec mojej listy, a za nią jest tylko „Marmur” – czyli również dobra płyta, ale do której, poza pojedynczymi trackami, niespecjalnie wracam. Tu będzie chyba podobnie.

W kwestii nowej płyty Taco należy wspomnieć jeszcze o featuringach, czyli rzeczy dotychczas niespotykanej na solowych produkcjach rapera. Według mnie, nikt z gości nie dał tu słabej zwrotki, ale z drugiej nikt specjalnie poziomu nie podniósł. Oprócz Rosalie, ale ją traktuję w trochę innej kategorii, jako bardzo dobry dodatek do brzemienia utworu. Schafter, Kizo, Podsiadło, Ras kompletnie mnie niczym nie zaskoczyli. Natomiast Pezet, nie wiem czy już tak na stałe, ale na swoich ostatnich featuringach dziwnie moduluję swój głos, jakby już od pierwszych słów chciał powiedzieć słuchaczowi „dziś nie czuję się najlepiej…„.

A Wam jak do gustu przypadł nowy album Taco? Piszcie swoje opinie w komentarz pod artykułem na Facebooku. U mnie najnowsza produkcja rapera zasługuję na mocną czwórkę w szkolnej skali.

Foto. Instagram/tacohemingway

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Jay-Z wyprodukuje dla Netflixa film kryminalny

Jay-Z jest oczywiście przede wszystkim legendą rapu, ale w ostatnich latach już bardziej można go nazwać przedsiębiorcą. Całkiem niedawno został z resztą pierwszym raperem, który osiągnął status miliardera. Pieniądze, które posiada, pozwalają mu teraz na angażowanie się w bardzo duże projekty. Najnowszym z nich jest produkcja filmu kryminalnego dla Netflixa.

Hip Hop,News
Lil Nas X pozwany na 25 milionów dolarów za bezprawne użycie sampla!

Pół roku temu Szpaku wypuścił wraz z Janem-Rapowanie numer, w którym nawija: "Będzie trzeba to opowiem, jak się wj***ć w grę jak taran". Podobnym wersem mógłby na pewno rzucić Lil Nas X, który zrobił ogromny szum swoimi "Old Town Road" czy "Panini". Problem jednak w tym, że w grę wszedł chyba nawet za ostro, bo teraz grozi mu uszczuplenie budżetu o aż 25 milionów dolarów (choć w jego przypadku to chyba już nie "aż").