Hip Hop,News

Nowa wersja albumu Juice WRLD-a. Dlaczego kawałek o jego dziewczynie został zmieniony?

Klementyna Szczuka -
juice wrld
juice wrld
Hip Hop,News - - Dodane przez Klementyna Szczuka

Nowa wersja albumu Juice WRLD-a. Dlaczego kawałek o jego dziewczynie został zmieniony?

Jeśli słuchacie „Legends Never Die” Juice WRLD-a, być może zauważyliście, że linijki i bit w kawałku „Man of the Year” właśnie zostały nieco zmienione…

Pierwszy pośmiertny, a zarazem trzeci w dorobku zmarłego w grudniu rapera, album trafił na streamingi w piątek 10 lipca. Po kilku dniach od premiery słuchacze zorientowali się, że w serwisie Apple Music sens i brzmienie jednego z numerów jest inne – utwór, który był odą do dziewczyny Juice’a, Ally Lotti, stał się lżejszym kawałkiem traktującym o relacjach rapera:

„They say life’s a puzzle, I ‚ma piece it together/But from the way I’m movin’, I’ll probably be piecing forever/I’ll date a bad bitch, she’ll be over decent forever/Even with fake tits, these other hoes just decent forever/My lady said she saw a baddie in the hotel lobby/Well, love let’s fuck her together/We got the world at our back/Give a fuck, never that”

Fani doszli do wniosku, że „Man of the Year” zostało zmienione w poniedziałek wieczorem, a później oryginał został przywrócony. Niedługo później jednak na Apple Music album pojawił się w nowej wersji. W tym czasie Lil Bibby, dyrektor generalny Grade A Productions, napisał na Twitterze…

A wcześniejsza wersja kawałka wyglądała tak:

„Buzzin’ like I’m lightyear, infinity and beyond/Big-headed, in my mind, I’m always thinking of songs/Big dick, too, probably won’t fit in your mom/I met my shorty thick, that’s the type of shit that I’m on/I got to admit it, she helped me found where I belong/Stay down with me through all of my rights and my wrongs/Now it’s me and her together a lifelong/Lock her heart up like the key, she ain’t finna make one”

Do sprawy odniosła się już sama dziewczyna rapera, która w emocjonalnej transmisji na żywo na Instagramie wyjaśniła, że druga wersja piosenki była tą, którą Juice chciał umieścić na albumie. Wyraziła także oburzenie z powodu niezadowolenia fanów.

„Obie są wspaniałe (…) Kiedy ludzie tworzą piosenki, zwłaszcza tak, jak robił to Jarad… Miał pomysły… „Chcę mieć skrzypce w tle”. Tworzył przełomową muzykę… (…) Nowa wersja jest tą, którą Jarad Higgins chciał. Jeśli macie z tym problem, no to macie problem”

Jeśli taka była wola rapera, dlaczego by jej nie zrealizować? Można zastanawiać się tylko, czy to, że „Man of the Year” nie pojawiło się od razu w poprawionej wersji było zwykłą pomyłką, czy celowym, wizerunkowym zabiegiem.

fot. kadr z klipu „Juice WRLD – Man Of The Year (Official Video)”, YouTube.com/Juice WRLD

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Sprawdzamy „Filar” Sitka. Czy o raperze będzie jeszcze głośno?

„Filar” to singiel z nadchodzącej płyty Sitka „Nowy Vibe”. Gościnnie udzielił się na nim legendarny Waldemar Kasta. Czy Sitek będzie jeszcze na szczycie?

Niewykorzystana szansa?

Jeśli ktoś pyta o przespane 5 minut w polskim hip-hopie, to od razu na myśl nasuwa się wrocławski raper. Swego czasu Sitek był jednym z najlepiej zapowiadających się raperów młodego pokolenia. Miał szacunek u starszych kolegów z branży, którzy często chcieli jego zwrotkę w kawałku. Do tego charakterystyczny wokal, niepodrabialny styl, nie tylko w nawijce, a także na klipach. Wszystko wskazywało na to, że będzie to raper, który przez długie lata utrzyma się na szczycie. Jednak coś poszło nie tak. Sitek nie wykorzystał swojej szansy. A może tylko tak mi się wydaje? Może Adrian nie czuł wtedy chęci robienia muzyki, a słuchacze wywierali presję.

Jego pierwsza płyta, „Wielkie Sny”, wyszła w 2016 roku i pokryła się platyną. Nie da się ukryć, że to przyzwoity wynik. Choć wydaje mi się, że w 2013, 2014 roku byłoby jeszcze lepiej. Premiera najnowszego krążka „Nowy Vibe” zaplanowana jest na 18 września. Niedawno pojawił się na platformach streamingowych numer z tego krążka – „Syzyf”. Dziś natomiast w sieci ukazał się klip do kawałka „Filar” z gościnnym udziałem Kasty. Jest to dobry singiel. Brzmi jak fajny koncertowy numer. Ma łatwo wpadający w ucho refren, ale mam wrażenie, że do tego Sitek już wszystkich przyzwyczaił. Największą zaletą tego kawałka jest to, że można ponownie usłyszeć na bicie Waldemara Kastę. Rzucił on zwrotkę w swoim stylu i bardzo dobrze się tego słucha. Połączenie dwóch odmiennych szkół rapowania wyszło na plus. Mam jedynie lekki niedosyt, jeśli chodzi o zwrotki Sitka. Liczę jednak, że reszta płyty mi to zrekompensuje.

fot. facebook.com/Sitek71

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
„Nie doceniamy, co mamy”. Po „Polskim Tangu” przyszedł czas na… „Polski Sen” Winiego!

Dwa dni przed wyborami Taco Hemingway wypuścił dość odważny numer „Polskie Tango”, nad którym pochylił się Michał. Tym razem kawałek o podobnym charakterze nagrał… Wini!

„Polski Sen” to numer przedstawiający realia życia w Polsce według Winiego. I choć nie jest idealnie, pokazuje, że nasz kraj również ma swój urok: „Nie doceniamy, co mamy, mówią: polski szajs/Jak spojrzysz na świat, to u nas całkiem nice”.

„Tematy związane z naszą ojczyzną są ostatnio gorące, więc postanowiłem wrzucić takie coś. Nagrałem to już kawałek czasu temu ale ośmielony sukcesem Taco postanowiłem popłynąć na fali… Oczywiście liczę na podobne wyświetlenia;)” – możemy przeczytać w opisie.

Warto też bliżej spojrzeć na pierwszą zwrotkę, w której Wini w dość prosty sposób wymienia to, co w naszym kraju występuje i odróżnia nas od innych państw, głównie od Ameryki, która dla wielu wydaje się być pięknym i wymarzonym krajem.

„Polski sen, prawie jak amerykański/Tylko trochę mniej spektakularny/Mniej fur, mniej dup, mniej wystawnych domów/Za to więcej wódki i mefedronu/Zamiast łychy – wóda, zamiast koksu – amfa/Zamiast Sashy Grey – Linkiewicz ssie kut*sa/Zamiast Trumpa – Duda się po angielsku jąka/Zamiast Hollywood – Łódzka szkoła filmowa”

Taco Hemingway w kilka dni pod „Polskim Tangiem” zebrał ponad 7 000 000 wyświetleń i wygląda na to, że Wini liczy na podobny wynik. Czy uda mu się to osiągnąć? Zobaczymy…

fot. kadr z klipu Wini – „Polski Sen”.

Zostaw komentarz