Felieton,Hip Hop

„Nowe Szklane Domy” Kaza Bałagane i Taco Hemingwaya to kolejny uderzający kawałek o polskich realiach

Klementyna Szczuka -
Felieton,Hip Hop - - Dodane przez Klementyna Szczuka

„Nowe Szklane Domy” Kaza Bałagane i Taco Hemingwaya to kolejny uderzający kawałek o polskich realiach

Choć najnowszy singiel z udziałem Taco Hemingwaya, który pojawił się na streamingach dziś o północy nie trafi na żaden z jego nadchodzących dwóch albumów, spokojnie mógłby to zrobić. Wyprodukowane przez Atutowego „Nowe Szklane Domy” znajdą się jednak na „Digital Scale Music”, tegorocznej płycie Kaza Bałagane.

Na każdym rogu Telepizza, Żabka lub Carrefour

Odnosząc się do mitu o szklanych domach z „Przedwiośnia”, Bedogie i Taco, do którego należą refreny, kreślą aktualny obraz stolicy i życia wybranej grupy jej mieszkańców. Szklane domy w powieści Żeromskiego są metaforą utopii, wyidealizowanego wyobrażenia o danym miejscu, które nie ma jednak pokrycia w rzeczywistości. Tym bardziej więc, gdy na początku pierwszej zwrotki Kaz nawija o tym, że spotyka „czuba”, który mówi, że „5G rozje*ało całe ptactwo”, ostatnia linijka wydaje się szczególnie trafna.

„Nowe szklane domy, mordo, sygnowane Żabką/Wszystko karton-gipsem tu zarosło zamiast bratków/Wczute małolaty chcą tu być jak David Bratko/Wszystko jest przeszklone, jednak nie dochodzi światło”

W numerze zabrakło jedynie nawiązań do walki z „ideologią”, z „wirusem groźniejszym niż COVID-19”, bo o „fikcyjną epidemię” głowę suszy już siedzący na dole przyjezdny kasjer z Armenii. „Nowe Szklane Domy” to kolejny kawałek, który odzwierciedla obecne nienajlepsze nastroje w Polsce. Z jednej strony rządzący malują nam wizję bezpiecznego, otwartego państwa, które wykonuje racjonalne ruchy, z drugiej przekonujemy się, że rzeczywistość jest zupełnie inna, a względem innych krajów jesteśmy w tyle – „Wszystko jest przeszklone, jednak nie dochodzi światło”.

Kaz & Hemingway

Mimo tego, że Bedogie i Taco Hemingway posługują się różnym językiem i znajdują się w nie do końca podobnych środowiskach, raperzy wyjątkowo dobrze ze sobą współgrają. Wcześniej po raz pierwszy usłyszeć mogliśmy ich w remiksie „Wiem” Taconafide, ale dopiero teraz mogliśmy zauważyć, jak świetnie zgrywają się ze sobą ich style. Poza tym, że obaj mają talent do zamieniania swoich spostrzeżeń w błyskotliwe linijki, w „Nowych Szklanych Domach” idealnie dopasowują swoje flow do siebie i do bitu. Dobrze byłoby ich usłyszeć jeszcze raz, na przykład właśnie na płytach Taco. A jest na to szansa, bo choć dostaliśmy już tracklistę, dwa bonusowe tracki poznamy dopiero wraz z otrzymaniem preorderów „Jarmarku” i „Europy”.

fot. genius.com

Zostaw komentarz

Udostępnij
Felieton,Hip Hop
Czy w Polsce Rap Nokaut jest potrzebny?
Rap Nokaut

Rap Nokaut to dość świeża inicjatywa, która stale się rozwija. Za granicą formuła rap battle jest już od lat rozpowszechniona. W Polsce nie było regularnie odbywających się wydarzeń tego typu. Do czasu.

Im więcej rapowych nowości, tym lepiej. W Polsce zdecydowanie popularniejsze są bitwy freestyle’owe niż walki w formule grind time. Czym różni się ona od wolnego stylu? Ano tym, że zawodnik przygotowuje się do batalii z przeciwnikiem. Ma czas na napisanie punchline’ów, przekminionych wersów czy też atrybutów, które pomogą mu podczas starcia z oponentem. W gwoli ścisłości nie mam tu na myśli aktów przemocy. Rap Nokaut dał możliwość zawodnikom, żeby wykazać się kreatywnością i sznytem bitewnym. Ale wielu z nich także zyskało zastrzyk popularności. Na tej inicjatywie sporo zyskał na przykład Radar. Podczas każdej z walk trzymał poziom i bardzo dobrze się prezentował, a w ostatniej edycji pokonała Kaza, który jest uznanym freestyle’owcem.

Czego potrzebuje Rap Nokaut, aby wejść na kolejny poziom? Moim zdaniem mocnych ksywek, czego organizatorzy raczej mają świadomość. Jednak problem wynika z tego, że czołowi raperzy mogą być mało chętni na udział w takiej inicjatywie, choć wzięli go już m.in. VNM, W.E.N.A, Oxon, Frosti Rege, Filipek czy VBS. Ksywki mogą sugerować, że się czepiam, ale zwykle na edycję przypada dwóch lub trzech raperów o większej rozpoznawalności. Na 12 zawodników to trochę mało. Nie umniejszam uczestnikom, ale aby trafić do większego grona, potrzebne są duże ruchy. Wiele osób czeka na występ Eripe i to byłoby coś mocnego. Tylko trudno sobie wyobrazić jego przeciwnika. Może z czasem mainstreamowi raperzy się przełamią i chętnie podejmą rękawice podczas którejś edycji Rap Nokaut. Trzymam za to kciuki, bo inicjatywę jak najbardziej propsuję i czekam na kolejne walki. Następna edycja już niebawem, bo w listopadzie. Może organizatorzy szykują dla nas coś, co wszystkich zaskoczy.

fot. facebook.com/RapNokaut

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
50 Cent wyprodukuje serial o morderstwach 2Paca i Biggie’ego! W roli głównej wystąpi znany raper
kadr z wideo "50 Cent Gave Himself Some Christmas Cars", youtube.com/The Late Show with Stephen Colbert

50 Cent w ostatnich latach skupił się bardziej na roli biznesmena i muzykiem jest już raczej hobbystycznie. W końcu był producentem wykonawczym pośmiertnego albumu Pop Smoke’a. Wcześniej wyprodukował również serial. Ta branża widocznie przypadła mu do gustu, bo już planuje kolejny.

Fifty ogłosił bowiem oficjalnie, że został producentem nadchodzącego serialu pt. „Twenty Four Seven”. Jest to luźna adaptacja książki „Notorious C.O.P.”, która opowiada o policyjnych śledztwach dotyczących morderstw Tupaca, Notoriousa B.I.G. (po tytule pewnie ciężko było zgadnąć) oraz Jam Master Jaya. Serial ma być odtwarzany w amerykańskiej stacji CBS i trudno na tę chwilę powiedzieć, w jaki sposób dostępny będzie w Polsce. Nie ma nawet orientacyjnej daty premiery.

Wiadomo za to, że jedną z głównych ról zagra szanowany raper T.I., który wcieli się, w sumie niejako wbrew wielu swoim tekstom, w postać policjanta. Konkretnie odgrywać będzie Derricka Parkera, detektywa nowojorskiej policji, który brał udział w wielu sprawach związanych z hip-hopowym półświatkiem.

Jak wspominałem wyżej, to nie pierwsza przygoda Fifty’ego z produkcją filmową. Już w 2009 współpracował przy produkowaniu filmu „Caught in the Crossfire”, który jednak nie odbił się szerszym echem wśród publiczności. Później podobną rolę wcielił się również przy tworzeniu filmów takich jak „Polowanie na łowcę” czy „Ogień zwalczaj ogniem”. Jego największym przedsięwzięciem tego typu jest jednak serial kryminalny „Power”, który ma już 6 sezonów. Nadchodząca produkcja powinna więc być całkowicie profesjonalna i, o ile oczywiście nie zawiodą scenarzyści, całkiem ciekawa.

fot. kadr z wideo „50 Cent Gave Himself Some Christmas Cars”, youtube.com/The Late Show with Stephen Colbert

Zostaw komentarz