Hip Hop,News

Ojciec Drake’a twierdzi, że raper kłamie i nawija o nim dla pieniędzy

Klementyna Szczuka -
Hip Hop,News - - Dodane przez Klementyna Szczuka

Ojciec Drake’a twierdzi, że raper kłamie i nawija o nim dla pieniędzy

Ojciec Drake’a, Dennis Graham, jest perkusistą, a swoją karierę zaczynał w latach 60. i grał u boku Jerry’ego Lee Lewisa. Jednak znany jest przede wszystkim z tego, że jest… no właśnie, ojcem Drake’a. Z kolei z tekstów rapera możemy wnioskować, że relacji z synem nie ma i nie miał nigdy najlepszej.

Postać Dennisa pojawiała się już na pierwszych materiałach Drake’a. Na „So Far Gone” w „Upset” rapował na przykład, że jest jego młodszą wersją. Często wspominał także, że nie czuł się przy nim dobrze i zastanawiał się, czy gdy mówi mu, że go kocha, robi to szczerze.

Hoping Western Union doing currency exchange/’Cause my dad called and got me feeling guilty and ashamed (…) So I’m filling out the form from the counter once again/He say he love me, I just hope he doesn’t say that shit in vain

„The Calm”, „So Far Gone”

W opublikowanym ostatnio na kanale Power 106 Los Angeles wywiadzie, który możecie obejrzeć poniżej, Graham rzucił wobec Drake’a mocne słowa – stwierdził, że jego syn pisze o nim, i o ich relacji w swoich utworach, wyłącznie dlatego, że to się sprzedaje.

Rozmawiałem o tym z Drake’em, zawsze przy nim byłem (…) Zapytałem go 'Drake, dlaczego mówisz o mnie tak odmienne rzeczy, to nie jest fajne', a on na to 'Tato, to się sprzedaje', więc odpowiedziałem 'Okej, cóż, w porządku'.

Wypowiedź Grahama bardzo zabolała rapera, który szybko odniósł się do niej na swoim Instagramie. Drake napisał, że jego ojciec po prostu nie może pogodzić się z tym, jaka jest prawda.

Obudziłem się dzisiaj mocno zraniony. Mój ojciec powie cokolwiek każdemu, kto będzie chętny go słuchać. To smutne, kiedy rodzina zachowuje się w ten sposób, ale co tak naprawdę możemy zrobić, to są ludzie, z którymi jesteśmy związani… Każda linijka, którą kładę jest prawdą, a prawda dla niektórych jest trudna do zaakceptowania

Jasne, można odnieść wrażenie, że temat ojcostwa się sprzedaje, przez to, że praktycznie od zawsze jest on w hip-hopie obecny i wynika raczej z kwestii społecznych. Jak wiadomo Drake z ulicy się nie wywodzi, stąd też słowa Grahama mogłyby sugerować, że jest to ze strony rapera próba wpisania się w pewien etos. Bez względu na to, jak dokładnie ma się relacja między mężczyznami – nie wygląda to w porządku. Warto dorzucić także, że Dennis współpracował z synem przy jego twórczości i pojawił się choćby w teledysku „Worst Behavior”, a sam Drake ostatnimi czasy raczej mocno promował polepszenie swoich relacji z ojcem. No cóż.

fot. kadr z klipu „Drake – Hotline Bling”, youtube.com/Drake

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Bedoes: Belmondo jest wielkim artystą

Głównym tematem ostatnich dni była afera związana z Belmondo i wyrzuceniem go z Mobbyn. Młody G stał się ofiarą fali hejtu. Internet rzadko kiedy odpuszcza takie sprawy i również tym razem nie pozostawił suchej nitki na raperze. Pojawiały się oczywiście głosy wsparcia, które jednak często ginęły wśród negatywnych i prześmiewczych komentarzy. Wreszcie swoim zdaniem na ten temat zaczęło dzielić się środowisko. Bedoes na swoim Instastory nagrał filmik, w którym ewidentnie wspiera Belmondo.

Felieton,Hip Hop
Rap z Polski do Hollywood. Netflix i HBO popchną to dalej?

Globalne marzenia naszych lokalnych zawodników z każdym kolejnym rokiem stają się coraz bardziej realne. Mimo że współprace z raperami i producentami spoza naszego kraju dzieją się już od bardzo dawna, to zawsze pozostawały czymś z czego możemy być dumni raczej jedynie w naszym kręgu kulturowym - bariera językowa robiła swoje. To się powoli rozmywa, bo i Taco i Bedoes po angielsku swoje odrobili, o Ńemym nie wspominając. Więc jakaś furtka jest otwarta (nawet jeśli Childish Gambino nie posłuchał płyty). Pisałem o tym również przy okazji Dawida Podsiadło, który propsował wspomnianego wyżej Borysa. Teraz media oszalały, bo w zwiastunie do głośnego jeszcze przed premierą filmu "Boże Ciało", mamy scenę, w której główny bohater rapuje numer Białasa "Słup". I oszalały drugi raz, kiedy okazało się, że Quebonafide i Krzy Krzysztof udali się na premierę filmu "El Camino: A Breaking Bad Movie", zaproszeni przez Netflix Polska. To ja tylko przypomnę, że HBO produkuje dokument o Moleście Ewenement, a w serialu produkcji tego studia, czyli "Ślepnąc od świateł", mieliśmy okazję usłyszeć muzykę zespołu PRO8L3M (i nie mówię tu o kawałkach promocyjnych).