Hip Hop,News

P. Diddy zakłada partię dla Afroamerykanów. To kolejne ważne wydarzenie w historii Black Community

Michał Fitz -
Diddy talks Joe Biden, Donald Trump and the launch of a Black Political Party
Diddy talks Joe Biden, Donald Trump and the launch of a Black Political Party
Hip Hop,News - - Dodane przez Michał Fitz

P. Diddy zakłada partię dla Afroamerykanów. To kolejne ważne wydarzenie w historii Black Community

Obecnie w Stanach Zjednoczonych trwają wybory prezydenckie, w które usilnie próbował wmieszać się Kanye West. Raper narobił jednak dużo więcej zamieszania niż pożytku, spóźnił się ze zgłoszeniem, a w kilku stanach jego kandydaturę unieważniono z powodu niepoprawnych podpisów. Jak widać, artysta dał jednak bodziec do działania swoim kolegom po fachu, bo w politykę zamierza się teraz zaangażować P. Diddy.

Puff nie zamierza startować w wyborach prezydenckich, a przynajmniej nie tych. Ale kto wie, co wymyśli za cztery lata, tym bardziej, że do tego czasu jego projekt może być już prężnie działającą organizacją. Zakłada on bowiem partię polityczną. Co ciekawe, w kraju, który jest podzielony w zasadzie na dwa obozy, Demokratów i Republikanów, ruch Diddy’ego chętnie przyjmie zarówno jednych, jak i drugich. Warunek jest za to jeden: trzeba być Afroamerykaninem. Partia nazywać się będzie Our Black Party i w założeniu ma być złożona jedynie z czarnoskórych aktywistów. Jej działanie będzie skupiało się przede wszystkim na doprowadzeniu do całkowitej równości rasowej, by w przyszłości nie dochodziło do takich sytuacji, jak te, które są konsekwencją śmierci George’a Floyda. Więcej informacji znajdziecie na jej oficjalnej stronie.

W kolejnych wpisach na Twitterze Diddy określił też pierwsze cele partii. Jak sam pisze, priorytetem jest pozbawienie Donalda Trumpa prezydentury, gdyż według artysty obecny szef państwa działa tak, by podzielić społeczeństwo, a nie je łączyć. Raper użył nawet dużo mocniejszych słów, twierdząc, że USA jest o krok od wojny rasowej…

fot. kadr z wideo „Diddy talks Joe Biden, Donald Trump and the launch of a Black Political Party”, YouTube.com/REVOLT TV

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Drake pozwany! Raper ma zapłacić 250 tysięcy dolarów za udział w pobiciu…

W stronę Drake’a zostały skierowane poważne zarzuty. Ponad dwa lata temu Kanadyjczyk zamieszany był w aferę w klubie, w którym to jeden z mężczyzn miał zostać zaatakowany przez grupę znajomych rapera, w wyniku czego odniósł ciężkie obrażenia. Teraz, zgodnie z dokumentami sądowymi, które zostały złożone 13 października, ofiara żąda odszkodowania.

Aktor Bennett Sipes pozwał gwiazdę futbolu Odella Beckhama Jr., Younesa Bendjima, czyli byłego chłopaka Kourtney Kardashian oraz klub nocny i restaurację Lady Delilah w Los Angeles. 24 marca 2018 roku miał zostać on zaatakowany przez członków grupy Drake’a i Beckhama. Zdarzenie miało miejsce po tym, jak mężczyzna próbował dostać się do strefy VIP, do której miał nie być dopuszczony. Gdy Sipes z niej wychodził, Drizzy miał swoim znajomym pokazać gest „podcięcia gardła”, co kojarzy się z sygnałem ataku. Zarówno raper, jak i sportowiec, choć bezpośrednio nie byli zaangażowani w bójkę, mieli obserwować sytuację.

Bennett Sipes domaga się od Drake’a, Beckhama, Bendjima oraz klubu kwoty w wysokości 250 tysięcy dolarów. Jak mówi, doznał m.in. urazu mózgu, pleców, szyi i ramion, a także poniósł szkody psychiczne i finansowe. Żadna ze stron publicznie nie odpowiedziała jeszcze na zarzuty, wcześniej zaprzeczając wykroczeniu i twierdząc, że to Sipes był prowokatorem.

fot. kadr z klipu „Drake – I’m Upset”, YouTube.com/Drake

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
Singiel Kanyego Westa będący częścią jego kampanii już jest! „Chcą mnie ignorować, przepisać historię”

Kampania prezydencka w Stanach Zjednoczonych trwa i choć Kanye West na wygraną szans nie ma, wciąż się nie poddaje. Kilka dni temu artysta wypuścił spot prezydencki oraz powrócił na Instagrama, gdzie 14 października podobnie jak na Twitterze, udostępnił wraz z viarlowym wideo teaser nowego kawałka.

„Nah Nah Nah” odsłuchać można już w całości na streamingach. A warto, bo numer nie tylko celebruje wyniki jest motywem kampanii Ye, ale także komentarzem do kwestii poruszanych ostatnio mediach. „You are talkin’ to a presidental candidate” – zaczyna, a później nawiązuje do jednej ze scen z „Gwiezdnych Wojen”, dyskusji na temat nierówności w branży muzycznej i zakłamanych mediów. Podkreśla przy tym, jakie znaczenie dla kultury ma Black Community:

„All the stars came from us/All the styles came from us/All the talent came from us/All the shoes came from us/But the news ain’t on us”

Kawałek został wyprodukowany przez samego Westa i Dem Jointza oraz jest kolejnym singlem po również politycznym „Wash Us in the Blood” wydanym w lipcu w atmosferze zamieszek. W między czasie Ye publikował jedynie od czasu do czasu teasery, jak ten z samplem „Doo Woop (That Thing)” Lauryn Hill czy „Dondę” zadedykowaną jego matce w dniu jej urodzin. O mającej mieć premierę w tym roku płycie niestety niczego nie słychać.

fot. kadr z „Kanye West releases presidential campaign ad, invokes God, prayer, family”, YouTube.com/The Hill

Zostaw komentarz