Streetwear

Pary z kolekcji Nike i Off-White (prawie) na każdą kieszeń

Łukasz Orawiec -
Streetwear - - Dodane przez Łukasz Orawiec

Pary z kolekcji Nike i Off-White (prawie) na każdą kieszeń

Ranking najdroższych wydań z kolaboracji Virgila Abloha i Nike już za nami. I jak mogliście się przekonać – zdecydowanie nie jest tanio. Tym razem idziemy w drugą stronę – szukamy dziesięciu najtańszych par. Najtańszych, choć niekoniecznie tanich. Steali na poziomie 500 złotych raczej tu nie znajdziecie…

… choć tym razem większość (albo przynajmniej niektóre) kosztuje tyle, że wiele osób może sobie na nie pozwolić.

Zasady pozostają bez zmian. Posiłkujemy się cenami ze StockXw rozmiarze 9US (43 EU) i bierzemy pod uwagę tylko nieużywane pary. Topową dychę rozpoczniemy od najdroższego (spośród najtańszych) wydań, kończąc na wydaniu, za które na ten moment przyjdzie nam zapłacić najmniej. Gotowi? To jedziemy!

10. Air Max 90 ,,Black”

Ranking otwiera para, która zadebiutowała w dwóch kolorystykach w zeszłym tygodniu (o czym pisaliśmy tutaj). 90-tki w czarnej kolorystyce kupicie dziś za 575 dolarów (2200 zł).

9. Blazer Mid ,,Grim Reaper”

Podobnie jak przy Air Maxach 90, w przypadku tej kolorystyki także mieliśmy do czynienia z podwójną premierą, w ramach tzw. ,,Spooky Packu”. Drugiej wersji, All Hallow’s Eye, w rankingu nie znajdziecie. Za to czarne Blazery możecie kupić za 530 dolarów lub 2030 zł.

8. Air Max 90 ,,Desert”

To właśnie ta druga kolorystyka, o której pisaliśmy wyżej. Pustynną wersję AM90 dostaniecie za 525 dolarów, czyli okolice 2000 zł.

7. Air Force 1 Low ,,Volt”

Wśród najdroższych par znajdziecie trzy pary Force’ów. Wśród najtańszych – tylko jedną, w widocznej na zdjęciu wersji. Cenowo po środku znajduje się jeszcze czarna kolorystyka. Koszt ,,Voltów” na StockX na dzień dzisiejszy to 475 dolarów (1820 zł).

6. Mercurial Vapor 360

Mercuriale, czyli dawniej (nie jesteśmy pewni, jak to wygląda dziś 😉 ) marzenie każdego młodego chłopaka, grającego z kolegami w piłkę na osiedlu. Ciekawa para, choćby do postawienia na półkę. 470 dolarów lub 1800 zł.

5. Converse Chuck Taylor All Star 70s Hi

fot. Haven

Jedna z dwóch par Converse’ów, jakie ukazały się pod patronatem Off-White. 395 dolarów (1520 zł). Drugą wersję znajdziecie za to w rankingu najdroższych wydań, na siódmym miejscu.

4. Zoom Fly Mercurial ,,Black”

Typowo biegowa sylwetka, jedna z mniej popularnych w portfolio Virgila i Nike. 345 dolarów, czyli około 1330 zł.

3. Zoom Fly ,,Black/Silver”

Top 3 otwiera nam kolejny na liście model z dopiskiem ,,Zoom”. Za parę w stanie deadstock przyjdzie nam wyłożyć 338 dolarów (ok. 1300 zł).

2. Zoom Fly Mercurial ,,Orange”

Powtórka z miejsca czwartego, tym razem w pomarańczowej wersji. 272 dolary – okolice 1050 zł.

1. Zoom Fly ,,Tulip Pink”

Ostatecznie najtańsza (na ten moment) para z ,,The Ten”. Po części przeźroczysta cholewka z różowymi elementami, ostatecznie nie zjednała sobie zbyt wielu zwolenników. Resellerzy zarobili (i wciąż mogą) zarobić, choć o dużym przebiciu (porównywalnym z innymi wydaniami) można tu pomarzyć. Buty zadebiutowały na Nike SNKRS pod koniec listopada ubiegłego roku w cenie 170 dolarów. Dziś możemy je kupić za 250 dolarów, czyli około 960 zł.

I to tyle odnośnie aktualnych cen w ,,The Ten”. Różnica między najdroższym a najtańszym wydaniem z kolekcji robi wrażenie. Za cenę jednej pary Air Force 1 Low ,,White”, przygotowanej specjalnie na ComplexCon, która zajęła pierwsze miejsce w rankingu tych najdroższych, moglibyśmy kupić 21 par modelu z pierwszego miejsca dzisiejszego zestawienia. Dla głodnych kolejnych wydań – współpraca Virgila z Nike (jeszcze) się nie kończy. W zapowiedziach wciąż pozostaje kolejna kolorystyka Air Force 1 Low oraz inne wspólne projekty, o których będziemy Was informować na łamach portalu w ciągu najbliższych miesięcy.

Pozostając w temacie Nike – rzućcie okiem na nadchodzące Air Jordan 1 Low w kolorystyce ,,Black Toe”.

fot. Nike/Haven

Zostaw komentarz

Udostępnij
Felieton,Hip Hop
„Gully Boy” – hinduski rap na dużym ekranie

Nie jestem miłośnikiem Bollywood. Nie znam nawet nikogo, kto lubiłby hinduskie kino. W życiu obejrzałem może trzy filmy wyprodukowane na Dalekim Wschodzie i delikatnie mówiąc, nie zostałem fanem tych produkcji. To może się szybko zmienić, bo swoją premierę miał właśnie Gully „Boy” - film o hinduskim rapie. Skąd u mnie ten kredyt zaufania?

Hip Hop,Wyróżnione,Wywiady
Moja opinia, to tylko słowo jakiegoś typa z internetu: Kstyk, spec od podziemia, w bardzo szczerej rozmowie

Rzadko udziela wywiadów. Do niedawna w internecie nawet nie pokazywał swojej twarzy. Nam opowiedział o tym, czym jest dla niego kanał, który wymyślił (Kstyk), kim jest on sam (Kstyk) i o przyszłych planach na wytwórnię (Kstyk?).