Hip Hop,News

Pluto Charon z klipem do nowego numeru! Obczajcie “Ken Block” [Skrr aby]

Kajetan Szewczyk -
Hip Hop,News - - Dodane przez Kajetan Szewczyk

Pluto Charon z klipem do nowego numeru! Obczajcie “Ken Block” [Skrr aby]

Z nieskrywaną przyjemnością przedstawiamy Wam kolejny kawałek duetu Pluto Charon w ramach akcji “skrr aby”. Tym razem chłopaki wracają z klipem – przed Wami “Ken Block”!

Jeśli nazwa kawałka wydaje Wam się nieco enigmatyczna, to śpieszymy z pomocą – tytułowy Ken Block to nie jest jakiś przypadkowy zlepek słów, a faktyczna postać. Ken to światowej sławy kierowca rajdowy, w pewnych kręgach szerzej znany jako współzałożyciel marki DC Shoes.

Patrząc na pogodę za oknem, nie mamy wątpliwości, że ten kawałek to odpowiedni strzał.

Szczególne podziękowania dla Daniela Grzyba za użyczenie Tesli i ekipy RC Nennox, która zadbała o rajdowy klimat.

Jesteście spragnieni większej dawki, to TUTAJ znajdziecie poprzedni numer Pluto Charon – New Brand.

Jeśli uważacie, że jesteście raperami na poziomie z potencjałem, podsyłajcie Wasze piosenki na naszego maila kontakt@skrr.pl, a my zafundujemy klip tym najbardziej utalentowanym!

Zostaw komentarz

Udostępnij
Felieton,Wyróżnione
Stranger Things skopiowano od Polaka?!

Czarne spodnie, biała koszula, zakończenie roku szkolnego w pobliskim parku niedaleko szkoły, rozdanie świadectw i nagród. W dłoni świadectwo z czerwonym paskiem i książka „Ten Obcy” Ireny Jurgielewiczowej. Zapach lata i głód trwających przygód, które miały się wydarzyć podczas wakacji. To niewiarygodne, że od tamtej chwili minęło już dobre kilkanaście lat.

Te wspomnienia nie wróciły przypadkiem, bo dziś mając na karku prawie „trzy dychy” poczułem atmosferę tamtych chwil. Wszystko za sprawą książki Jakuba Żulczyka. Książki, która, jak się dowiedziałem dopiero podczas czytania, jest dedykowana młodzieży. Co jednak w żaden sposób nie zmienia faktu, że ja czuję ogromną frajdę znów czując się jak gówniarz, bo przygody, z jakimi mierzą się główni bohaterowie „Zmorojewa”, są takimi, o jakich marzyłem kiedyś ja i ogromna część nastolatków.

Po opowieść autora „Ślepnąć od świateł” sięgnąłem dopiero teraz będąc przekonanym, że jest to nowość. Od początku towarzyszyło mi wrażenie, że mam do czynienia z polskim „Stranger Things”. Autor skutecznie próbuje przełożyć na realia polskiej wsi i polskich dzieciaków historie z jakimi mierzyli się bohaterowie jednego z najlepszych seriali Netflixa. Jakież było moje zdziwienie, że opowieść ma już dobre 8 lat, a ja mam do czynienia z drugim wydaniem.

Skąd skojarzenia z przygodami bohaterów “Stranger Things”?

Główny bohater opowieści Jakuba Żulczyka, Tytus jest co prawda ciut starszy od serialowych bohaterów (ma 15 lat), ale też jest nerdem, któremu nie po drodze ze swoimi rówieśnikami i średnio znosi okres dojrzewania. Zamiast sportu woli komputer, gry i fora skupione wokół tematyki zjawisk paranormalnych.

Podczas gdy większość jego kolegów ma bardzo sprecyzowane plany na wakacyjne podróże, jego czeka wyjazd na wieś do dziadków. Wizję zabójczo nudnych tygodni z utrudnionym dostępem do internetu prędko ratuje jednak legenda o tym, że na terenach pobliskich lasów znajduje się… ukryte miasto.

Po przyjeździe na miejsce na drodze Tytusa staje jego rówieśniczka Anka i to z nią będą go czekać najciekawsze zdarzenia. Bardzo możliwe, że użyte przeze mnie słowo „zdarzenia” jest za delikatne, bo w książce trup ścieli się gęsto, za co odpowiadają siły zła w postaciach Strzępowatego i Gangreny. Pozornie nudne wakacje szybko zamieniają się w walkę o życie i… przeżycie, bo bohaterowie wykreowani przez pisarza znaleźli się w prawdziwym oku cyklonu. Dokładnie pośrodku pojedynku pomiędzy potężnymi siłami zła i dobra. Zupełnie jak ci, którzy rozkochali nas w sobie na ekranach w 2016 roku (i niedługo znów na nie powrócą).

To jest książka dla dzieciaków, dla nastolatków i tych starszych, którzy na myśl o wakacyjnych przygodach sprzed lat czują szybsze bicie serca. To sztuka napisać tak dobrą, wciągającą i jednocześnie trafiającą do szerokiego grona odbiorców opowieść. Żulczykowi się to udało. A wiecie co jest najlepsze? Za chwilę zaczynam drugi tom.

PS Dwa tygodnie temu postanowiłem zacząć przekonywać się do słuchania książek i tę „połknąłem” właśnie w formie audiobooka. Polecam.

FOT. Jakub Żulczyk “Zmorojewo”. Zapowiedź książki / YouTube

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
Nowe hiphopowe dyscypliny olimpijskie! Co poza skateboardingiem?

O możliwości udziału skatebardingu, surfingu oraz wspinaczki sportowej w Olimpiadzie, wiemy już od jakiegoś czasu, ale teraz to pewne i nie jest to jedyna nowość! Zgodnie z marcową rekomendacją Komitetu Wykonawczego MKOl i wniosku Komisji Programowej na liście sportów olimpijskich będzie można zobaczyć zupełnie nową pozycje.

instagram/yves_parisian

We wtorek członkowie MKOl na sesji w Lozannie zgodnie, bo jednogłośnie, zadecydowali, że do listy dyscyplin na igrzyskach w Paryżu w 2024 roku dołączy breakdance!

Warto wspomnieć, że breakdance zadebiutował olimpijsko w Argentynie. Pierwszy raz pojawił się w zeszłym roku na Młodzieżowych Igrzyskach Olimpijskich w Buenos Aires.

MKOl ostatecznie zatwierdzi program w grudniu 2020 roku, cztery miesiące po Igrzyskach w Tokio. Trzy z czterech nowych dyscyplin tj. wspinaczka sportowa, surfing i skateboard będzie można zobaczyć już w Japonii.

W Polsce break może nie jest jeszcze fragmentem codzienności, ale bez wątpienia można go nazwać znaczącym elementem kultury. Imprezy takie jak Warsaw Challange starają się popularyzować go wśród szerszej publiczności, zapraszając na swoje eventy nie tylko muzyków, artystów-malarzy czy ludzi z branży modowej, ale również tancerzy, b-boyów. Znalazł też swoje miejsce w filmie. Nie jest to Step up z drugiej strony oceanu, ale na pewno warty obejrzenia dokument o mistrzach polski z 87′. Miłym akcentem jest to, że dotarł nawet do Watykanu. Polscy tancerze brejka mieli okazję zatańczyć przed papieżem Janem Pawłem II, co relacjonowało TVP1.

foto. instagram/calcium_ltd

Zostaw komentarz