Hip Hop,News

„Podaj jeden swój wers, który pozwala ci krytykować Eminema”. Royce da 5’9” wyjaśnia Lorda Jamara

Kajetan Szewczyk -
kadr z wideo "Eminem x Sway - The Kamikaze Interview (Part 2)",
kadr z wideo "Eminem x Sway - The Kamikaze Interview (Part 2)",
Hip Hop,News - - Dodane przez Kajetan Szewczyk

„Podaj jeden swój wers, który pozwala ci krytykować Eminema”. Royce da 5’9” wyjaśnia Lorda Jamara

Wygląda na to, że wielka telenowela odbywająca się na łamach DJVladTV być może właśnie dobiega końca, bo Royce da 5’9” w końcu się zebrał i wypuścił do sieci 10-minutowe wideo, na którym krok po kroku wyjaśnia, jak bardzo Lord Jamar nie ma prawa wyśmiewać Eminema czy uważać, że nie jest pełnoprawnym „mieszkańcem hip-hopowego domu”. A o co w ogóle chodzi?

Lord Jamar, członek Grand Nubian, stał się w pewnym momencie dosyć opiniotwórczą osobą, a wszystko za sprawą wywiadów, których udzielał na rozmaite bieżące tematy w programie DJa Vlada. Jamar przez lata wałkował chociażby temat Eminema i tego, czy legenda Detroit w ogóle ma te same prawa, co reszta środowiska – ta czarnoskóra reszta, żeby nie było. W końcu sam zainteresowany się odezwał i poświęcił Jamarowi ostatnie kilka wersów kawałka „Fall”:

Nawija w nim, że zainspirował sporą część młodych zawodników i dał światu 50 Centa, więc jego wkład w środowisko jest nie do przecenienia. Na Jamarze nie zrobiło to wrażenia i stwierdził, że żaden z tych raperów nie jest jakiś specjalnie istoty, może poza Fiddym, ale zaznaczył, że 50 i tak by sobie poradził. To z kolei wywołało do tablicy wspomnianego half-dollar mana, który w dosyć wymowny sposób odniósł się do sytuacji, mówiąc, że był pewien, że Lord Jamar już dawno nie żyje, ale skoro dalej ma coś do powiedzenia, to niech ktoś ich ustawi, a on wbije mu do głowy kilka rzeczy. W tym okresie do całości odniósł się również Royce, ale starał się podejść dyplomatycznie i stwierdził, że każdy ma swoje racje, ale krytykowania Eminema jednak nie rozumie.

Ostatnio głos zabrał również Conway, nowy podopieczny Shady Records. Kiedy DJ Vlad pokazał mu wypowiedź Jamara, Con roześmiał się, ale jednocześnie przyznał, że faktycznie na osiedlach nie słucha się Eminema, ale to raczej nic złego, a sam raper o tym wie.

I teraz wjeżdża cały na biało Royce da 5’9” i 10 minut mowy końcowej. Na początku zwraca uwagę, że DJ Vlad specjalnie podnosi te tematy, bo wyciąga z tego mnóstwo wyświetleń i pieniędzy. Z kolei Lord Jamar po prostu liczy na rozgłos.

Mówisz, że prawdziwi go nie słuchają. Zrozum, że nie jesteś wyznacznikiem tego, kto jest prawdziwy czy kto jest spoko. (…) Nie musisz mnie szanować, ale nie chcę, żebyś mnie nie szanował. (…) Nie jesteś spoko, nie patrzę na ciebie jak na ulicznika. Patrzę na ciebie tak, jak ty patrzysz na Eminema. Mówisz, że rapuje o rzeczach, których nigdy nie zrobił? Moim zdaniem rapowałeś o rzeczach, których nigdy nie robiłeś i dalej nie robisz, więc co za różnica?

Royce podkreśla też to, że nie ma nic dziwnego w tym, że on sam nie mówi nic złego o Eminemie, bo po prostu z zasady nie mówi źle o kolegach, a każde przeciwne działanie, to po prostu szukanie uwagi.

Jak długo jeszcze będziecie o tym gadać? Dlaczego nie znajdziecie innego tematu? (…) Twoja opinia nic nie znaczy. Możesz nie lubić rzeczy i nas to kompletnie nie obchodzi. (…) Tobie się wydaje, że możesz mówić za uliczników i spoko gości. Nie możesz. Nie jesteś spoko, nie jesteś z ulicy. (…) Proszę, podaj jeden swój wers, który stawia cię w pozycji krytykowania świetnego tekściarza [Eminema]. Ten typ jest u każdego w top5! Nie dlatego, że jest białym raperem. (…) Nie bronię Eminema, bronię tekściarstwa. (…) Każdy słuchał płyty Eminema, bo były na niej świetne teksty.

Wydaje się, że Royce tłumaczy trochę konstrukcję łopaty, ale być może Jamarowi potrzebne było przedstawienie tej sytuacji w tak prosty i racjonalny sposób, jak tylko się dało. Całość możecie sprawdzić tutaj:

fot. kadr z wideo „Eminem x Sway – The Kamikaze Interview (Part 2)”, youtube.com/EminemMusic

Zostaw komentarz

Udostępnij
Felieton,Hip Hop
Wu-Tang Clan nie zagra, a ja nie jestem zdziwiony

Z koncertami gwiazd zza wielkiej wody jest różnie. Polska ma tę specyfikę, że z jakichś powodów często do tych wydarzeń po prostu nie dochodzi. Jak często? Otóż statystyka jest dosyć porażająca, bo przypomnijmy sobie chociażby notorycznie odwoływane koncerty The Game'a (i ten cudowny filmik, kiedy biedny raper ogrzewał się laptopem w swoim tour-busie, bo polska zima zaskoczyła kierowców kolejny raz), przypomnijmy Lil Uzi Verta i A$APa (którego, okej, spotkały nieprzyjemności w Szwecji, ale jednak go nie było), wreszcie wspomnijmy o Slaughterhouse, które nie dotarło do Łodzi w 2012 roku, bo nie chcieli wsiąść do zapewnionego im autobusu.

Hip Hop,News
Producent zabawek dla dzieci kupił Death Row Records

Do pierwszego kwietnia jeszcze daleko, ale spokojnie, interesy bogatych ludzi za oceanem każdego dnia przynoszą rozmaite absurdalne wiadomości. Tym razem miło (?) nam ogłosić, że Hasbro, firma, którą możecie kojarzyć chociażby z takiej marki jak Monopoly czy różnych małych samochodzików, kupiła Death Row Records i tym samym operuje katalogiem 2Paca, Snoop Dogga i Dr'a Dre.