Hip Hop,News

„Podnoszenie się masz w genach, nawet bardziej niż upadek” – KęKę chwyta za serca w rapowym liście do syna

Michał Fitz -
Hip Hop,News - - Dodane przez Michał Fitz

„Podnoszenie się masz w genach, nawet bardziej niż upadek” – KęKę chwyta za serca w rapowym liście do syna

Mało mamy w Polsce raperów o tak żelaznym etosie pracy jak KęKę. Radomianin wydaje swoje płyty regularnie, co półtora roku, a po ich wypuszczeniu odpuszcza sobie muzykę na jakiś czas, by spokojnie móc przeanalizować zmiany, jakie zachodzą w nim i dookoła niego. Nawijał o tym zresztą w „Nic dodać, nic ująć”. Tym razem jednak potrzeba wyrażenia się i uwolnienia swoich myśli na bit była tak duża, że KęKę nie czekał dłużej, by działać według swojego muzycznego kalendarza i wypuścił „Bajkę”.

Warto zaznaczyć, że w przypadku jego twórczości to naprawdę coś wyjątkowego. Raper raczył nas pojedynczymi kawałkami między pierwszą a drugą płytą, a potem wydał jeszcze luźną EPkę z Hase pt. „Basement Disco”. To by było na tyle. Dowodzi to więc stwierdzeniu, że autorowi ciążył spory bagaż emocjonalny, który błyskawicznie musiał być wrzucony na podkład.

Treść kawałka tylko to potwierdza. Mamy bowiem do czynienia niemalże z otwartym listem do jego syna. Nie pierwszym zresztą, bo KęKę poświęcił mu też wcześniej „Awgdb” i kilka pojedynczych wersów na przestrzeni dwóch ostatnich płyt. Ten jest jednak dużo bardziej poważny i pomimo sporej dawki niepokoju w nim zawartego, ostatecznie jednak krzepiący.

Siłą piosenki jest przede wszystkim niezwykle mocny i delikatnie ckliwy refren, który jest wręcz poświadczeniem ojcowskiej miłości: „Będę czytał bajkę jeśli zostaniemy sami”. Takich stwierdzeń jest zresztą więcej w samych zwrotkach: „Kiedyś sobie poprzysiągłem, że będziesz bezpieczny, synku”.

KęKę, choć dla swojego syna chce być najtrwalszą możliwą ostoją, nie tuszuje jednak swoich trosk, zmartwień i uczuć, co doskonale słychać, gdy w pewnym momencie woła do niego: „Ale póki co się przytul” . Udowadniają to również wersy: „Czasem mi puszczają nerwy, Synku/ Tata martwi się bez przerwy, Synku”.

Trzonem drugiej zwrotki są rady i wskazówki dla dziecka. Najważniejszym jej fragmentem jest prosta, ale niezwykle przekonująca lekcja dla syna: „Co by się nie działo, dasz se radę/ Podnoszenie się masz w genach, nawet bardziej niż upadek”. Takich w gruncie rzeczy prozaicznych, ale dla dziecka niezwykle istotnych rad jest więcej: „Dzielnym bądź, się nie bój, ze złem nie koleguj”.

„Bajka” to tak naprawdę taka „Miłość” z tym, że adresowana nie do kobiety swojego serca, a do syna. Bagaż emocjonalny i jego realistyczne przedstawienie w końcu bardzo przypomina hit znany przede wszystkim z robienia budyniu. Jeśli takie piosenki powstają w Studiu z Kartonów, to my nie mamy nic przeciwko. Może z tych kartonów dałoby się nawet sklecić jakąś EPkę?

fot. kadr z klipu „KęKę – Bajka prod. PLN.Beatz”, YouTube.com/TakieRzeczyLabel

Zostaw komentarz

Udostępnij
Felieton,Hip Hop
#hot16challenge stand-uperów. Czy oni naprawdę są tacy nieśmieszni?

Choć swoje #hot16challenge zdążyli nawinąć już wszyscy raperzy poza tymi, których lud domaga się najbardziej, bo wszyscy oczekują na zwrotki Kaza Bałagane i Oskara, to wyzwanie trwa w najlepsze, ale już głównie poza granicami rapu. Do akcji przyłączyli się bowiem politycy, youtuberzy i także stand-uperzy.

Hip Hop,News
Wheezy outta here! Dlaczego Future tak często wywołuje Lil Wayne’a w kawałkach?

Słuchaliście już nowego albumu Future'a? Wesley Tyler Glass aka Wheezy klasycznie jest jednym z jego producentów. Jeśli nie, to i tak słynne "Wheezy outta here" znacie z innych kawałków niż nowe "Solitaires" z Travisem Scottem. Lil Wayne na przykład tag ten kojarzy bardzo dobrze. Jest on zresztą jego ulubionym, bo jak właśnie przyznał, długo myślał, że pada w nim jego pseudonim.