Felieton

Popek zakłada partię. Przyjrzyjmy się jej ideom

Politolog Na Rapie -
Felieton - - Dodane przez Politolog Na Rapie

Popek zakłada partię. Przyjrzyjmy się jej ideom

Podobnie jak ja, pewnie również wielu z was nie do końca na serio traktuje nową inicjatywę Popka. Wszystko wskazuje jednak na to, że raper faktycznie planuje założyć partię, a informują o tym już zarówno portale polityczne, sportowe, muzyczne, jak i plotkarskie.

Piszę “planuje”, bo mimo że Popek posługuje się nazwą “partia”, nie znalazłem takiej w ich wykazie na stronie PKW.

O inicjatywie Popka nie wiadomo na tę chwilę zbyt wiele. Na jej fanpejdżu można znaleźć zeskanowane strony statutu, a na stronie www, którą naprawdę bardzo ciężko znaleźć (Google chyba też nie traktuje ich serio, lub ktoś zapomniał włączyć indeksowanie), kilka podstawowych haseł. Bardziej niż brak programu w oczy rzucają się tylko rozjechane polskie czcionki. Przyjrzyjmy się więc ideom, które mają stać za Ruchem Młoda Polska.

  • Nowoczesna teoria monetarna

Pierwsze i zarazem najciekawsze zagadnienie, które ma być podstawą programu gospodarczego Młodej Polski. Mała dyskusja na temat MMT (Modern Monetary Theory) przeszła już w zeszłym roku przez polski Internet, ale bardzo możliwe, że teraz, za sprawą Popka, wróci do nas ze zdwojoną siłą. Ci, którym przyszła partia nie będzie „leżeć” z pewnością ją obśmieją, a drudzy z przyjemnością się z nimi pokłócą. Nie jestem ekonomistą, nie zamierzam wchodzić w szczegóły, ale możliwie najkrócej (bo to dosyć skomplikowane zagadnienie) napiszę, że MMT ma być odpowiedzią na odwieczne pytanie każdej opozycji, czyli: „skąd weźmiecie na to pieniądze?”. Otóż… wydrukujemy je sobie.

Cały pogląd wiąże się z bardzo dużym interwencjonizmem państwa w gospodarkę i założeniem, że jako emitent waluty nie może ono zbankrutować (bo zawsze będzie wypłacalne). Zwolennicy MMT nie przejmują się długiem publicznym, zwracają za to większą uwagę na produktywność gospodarki. Często podawanym przykładem wzoru takiego działania jest Japonia, która funkcjonuje z potężnym długiem publicznym, ale stale dodrukowuje pieniądz.

  • Suwerenny pieniądz

Punkt numer dwa na stronie przyszłej partii opisany jest jako „Zapewnienie bezpieczeństwa finansowego i gospodarczego Państwa Polskiego”. Bardzo ogólne stwierdzenie, wiążące się bezpośrednio z punktem pierwszym.

  • Protekcjonizm

Tutaj jest jeszcze ciekawiej i jeszcze bardziej ogólnie „Obrona interesów Narodu Polskiego, w celu zapewnienia Obywatelom Polski dobrobytu i rozwoju”. Władze Polski Ludowej byłyby dumne z tego stwierdzenia.

  • Interwencjonizm

Idziemy za ciosem i oprócz obrony interesów Narodu Polskiego uznajemy, że to Państwo da najlepszy impuls gospodarce. „Działanie państwa na rzecz ograniczenia bezrobocia, pobudzenie popytu, podniesienie tempa rozwoju gospodarczego”. Nie byłbym tego taki pewien.

  • Państwo opiekuńcze

Teoretycznie jest to połączenie protekcjonizmu z interwencjonizmem. Na stronie mamy jednak małe rozwinięcie, które powinno przybliżyć nam z jaką narracją będziemy mieć do czynienia w następnych miesiącach: „Obrona obywateli przed bankami, korporacjami i wszelkim wyzyskiem”.

  • Ochrona i rozwój

Ostatni punkt nie odbiega od wcześniejszych i również wiąże się z dużą rolą Państwa, znów dostajemy jednak wyłącznie ogólniki. „Ochrona dziedzictwa i dorobku kulturowego Narodu Polskiego, rozwój kultury, nauki”.

Dużo szumu w mediach, ale na razie mało konkretów. Jedynym wydaje się być Nowoczesna Teoria Monetarna, wokół której powinna skupić się dyskusja. Czekam na kongres założycielski i planowane wystąpienie twórcy MMT Warrena Moslera. Wtedy powinniśmy poznać więcej szczegółów i dowiedzieć się jacy ludzie będą stać za Popkiem. To jest dla mnie najważniejsze.

Fot. Noworoczny Manifest Młodej Polski / Król Albanii TV / Youtube

Politolog Na Rapie

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
24-letni traper zastrzelony w Portoryko. Zginął, bo był homoseksualistą?

Liczba zabójstw na karaibskiej wyspie wciąż rośnie. Tylko w tym roku zabito tam już 22 osoby, co policja określa jako “kryzys przemocy”. Ostatnią ofiarą był 24-letni Kevin Fret, traper otwarcie przyznający się homoseksualizmu.

Jak podaje gazeta El Vocero, w czwartek 10 stycznia, około 5.31 miejscowego czasu, Kevin Fret jechał motocyklem przez Santurce – północną dzielnicę San Juan. Wtedy w jego kierunku wystrzelono osiem naboi. Trafiły w biodro i głowę. Traper został przewieziony do szpitala. Niestety, lekarz stwierdził zgon. Miejscowa policja wszczęła śledztwo.

“Kevin miał artystyczną duszę, był marzycielem o wielkim sercu. Jego pasją była muzyka i wciąż miał wiele do zrobienia” – napisał w oficjalnym oświadczeniu Eduardo Rodrigez, manager wykonawcy. – “Ta przemoc musi się skończyć. Nie ma słów, by opisać uczucie i ból towarzyszące temu, że osoba z tak wieloma marzeniami musiała odejść. W tych trudnych czasach musimy się zjednoczyć i prosić o pokój dla naszego ukochanego Portoryko” – dodał.

Środowisko nie jest gotowe na homoseksualistów?

Wizerunek Freta jasno wskazywał na jego orientację.

Kevin Fret otwarcie określał się mianem trapera-geja. – Jestem osobą, której nie obchodzi, co mówią inni – powiedział w wywiadzie dla Paper. – Teraz widzę, że młodzi geje i lesbijki patrzą na mnie jak na wzór, jak “łał, jeśli jemu się udało i nie zwraca uwagi na opinię innych, to ja też mogę” – dodał.

Choć motyw zabójstwa pozostaje na razie nieznany, opinia publiczna jest zgodna co do tego, że otwarte deklaracje dotyczące orientacji seksualnej w środowisku muzyki miejskiej mogą być niebezpieczne. Niby już mało kogo wzruszają raperzy, którzy malują paznokcie (vide Bad Bunny, Lil Peep), ale środowisko może nie być gotowe na jawnie homoseksualnego wykonawcę.

– (…) wśród polskich raperów są geje – przyznał Tede w wywiadzie dla Noizz. – Najlepiej gdyby to oni powiedzieli, czemu się nie ujawniają. Myślę, że tak jest, bo wiedzą, że nie zostaliby zaakceptowani – przyznał. TDF wspomniał także o tym, że statystycznie rzecz biorąc, wśród raperów po prostu muszą być osoby homoseksualne.

fot.kadr z wideo “Kevin Fret – Soy Asi”, youtube.com/kevin fret

Zostaw komentarz

Streetwear
Air Maxy, jakich jeszcze nie było

Trudno uznać linię golfową od Nike za szczególnie rozpoznawalną. Najwyraźniej projektanci postanowili z tym zawalczyć. Oto jeden z najbardziej zaskakujących modeli w portfolio amerykańskiego brandu.

Air Max 1 Golf ,,Grass” to sylwetka zaprojektowana specjalnie z okazji tegorocznej edycji PGA Tour – corocznych zawodów golfowych, organizowanych w Stanach Zjednoczonych.

Cholewka oraz język zostały w tym wydaniu pokryte materiałem mającym imitować murawę boiska golfowego. Brak też mocno forsowanego ostatnimi czasy przez Nike overbrandingu. Logotyp marki został umieszczony jednie w formie haftu na boku cholewki oraz nadruku na wkładkach. Całość osadzono na typowej dla golfowych wydań podeszwie o agresywnym bieżniku.

fot. J23app

Para zadebiutuje w ciągu najbliższych tygodni na oficjalnej stronie Nike w cenie 140 dolarów.

Sprawdźcie też klasyczne Air Max 1 uzupełnione o ,,żelowy” swoosh, po raz pierwszy zaprezentowany na tym modelu.

J23app/Sole Collector

Zostaw komentarz