Hip Hop,News

Post Malone o relacji z Mac Millerem: „Zróbmy jakiś pieprzony album”

Michał Fitz -
Hip Hop,News - - Dodane przez Michał Fitz

Post Malone o relacji z Mac Millerem: „Zróbmy jakiś pieprzony album”

Choć muzyki tworzonej przez Posta Malone’a nie da się jednoznacznie sklasyfikować, śmiało można powiedzieć, że jest jedną z największych gwiazd na świecie w tej branży. Swoją popularnością, charyzmą, ale przede wszystkim twórczością zasłużył sobie na okładkę magazynu „GQ Style”, dla którego udzielił też obszernego wywiadu. Raper zdradza w nim chociażby to, kim się inspirował we wczesnych etapach swojej kariery oraz wyjawia, że z jednym ze swoich idoli prawie nagrał wspólny album.

Post przyznaje, że pierwsza jego twórczość była silnie inspirowana Mac Millerem, Travisem Scottem i A$AP Rockym. Artysta bez ogródek stwierdził, że na początku chciał po prostu być jak oni, a jego własny styl wyewoluował z czasem. Podkreślił też, jak ważne dla niego było spotkanie z pierwszym z wymienionych idoli.

Mac był pierwszym, który się ze mną skontaktował. To było bardzo dziwne dla mnie, bo słuchałem go od samego początku, a potem miałem możliwość spotkać go i zakumplować się. Najpierw mnie inspirował, a teraz tak po prostu siedzieliśmy i graliśmy sobie w beer ponga. Siedzieliśmy tak przez jakiś czas i w końcu uznaliśmy: „Zróbmy jakiś pieprzony album!”.

Słowa nie wyrażą tego, jak bardzo nam przykro, że ten album ostatecznie nie powstał. Post odważnie eksperymentuje ze swoim stylem i podobnie robił to śp. Mac, co słychać zresztą po jego dwóch ostatnich płytach, w tym jednej pośmiertnej. Ich wspólny materiał mógłby wnieść niezwykłą świeżość na scenę i stać się absolutnym hitem. Niestety, nie będzie dane go nam usłyszeć, choć nadzieja karze wierzyć, że panowie zdążyli chociaż nagrać jakiś kawałek, który leży gdzieś na dysku jakiegoś komputera w USA.

fot. kadr z klipu „Post Malone – Saint-Tropez (Official Video)”, YouTube.com/PostMalone

Zostaw komentarz

Udostępnij
Felieton,Hip Hop
Zbawienny trap i pułapka – Koza „Patologya” [RECENZJA]

A co, jeśli najgorszym albumem rapowym był "Mystery Dungeon", a nie "Patologya"? Tę pierwszą płytę najlepiej podsumował Wini w rozmowie z Kozą właśnie: "Nic z niej nie zrozumiałem. Po prostu, ku*wa, nic. Ale zrozumiałem jedną rzecz: że jest ci smutno, i że masz dużo rozterek". No to skoro rozje*aliśmy się na klatce od schodów do tych lochów, trap, po który tym razem sięgnął Koza, okazał się dla nas zbawienny. Dla niego zaś trochę zgubny.

Hip Hop,News
Na pierwszy rzut ucha: Reto x Borixon

Po wydaniu CHILLWAGONU nie było słychać nic nowego od Reto ani od Borixona. Dlaczego? Okazało się, że obaj panowie szykują coś mocnego, ba w KOLABORACJI!