Hip Hop,News

PRO8L3M rusza w trasę

Izabela Smolińska -
Hip Hop,News - - Dodane przez Izabela Smolińska

PRO8L3M rusza w trasę

Dopiero co PRO8L3M ruszył z preorderem swojego nowego albumu. Dopiero co pisaliśmy, że limitowane wersje deluxe już się wyprzedały. Nie minął tydzień, a mamy dla Was kolejną wiadomość – PRO8L3M rusza w trasę. Póki co wiemy, że zahaczy o 14 największych polskich miast. 

“Widmo” – bo oczywiście to o nie tutaj chodzi – ukaże się 1 marca. Trasa mająca je promować, wystartuje dokładnie tydzień później w Zielonej Górze. Potem raperzy ruszą do Poznania i do Torunia, a stamtąd zawrócą na południe, w kierunku Rzeszowa. Warto kupić bilety na koncert w Katowicach albo w Łodzi – tam jako trzeci do duetu Oskar i Steez na scenie wystąpi Sokół.

Pełna lista miast z trasy:

  • 07.03 – Zielona Góra, Kawon
  • 08.03 – Poznań, Tama
  • 09.03 – Toruń, Od Nowa
  • 14.03 – Rzeszów, Pod Palmą
  • 15.03 – Lublin, Graffiti
  • 16.03 – Kielce, Grand Music Club
  • 22.03 – Łódź, Wytwórnia (wspólnie z Sokołem)
  • 23.03 – Gdańsk, B90
  • 28.03 – Bielsko-Biała, Galeria Bielska BWA
  • 29.03 – Wrocław, A2
  • 30.03 – Warszawa, Hala Koło
  • 04.04 – Opole, Narodowe Centrum Polskiej Piosenki
  • 05.04 – Katowice, Międzynarodowe Centrum Kongresowe (wspólnie z Sokołem)
  • 06.04 – Kraków, Studio

Bilety właśnie trafiły do sprzedaży. Biorąc pod uwagę tempo, w jakim rozszedł się preorder (a z nim antysmogowe maseczki), radzilibyśmy już dziś pomyśleć o tym, żeby je kupić. 

fot. PRO8L3M, “Ground Zero”/YouTube

Zostaw komentarz

Udostępnij
Felieton,Hip Hop
Jak Adam Mickiewicz pokonałby Kękę

Znacie taki stary dowcip, którego pointa brzmi: „mało się czyta, to i słownictwo ubogie”? Pewnie znacie, bo żart ma brodę tak długą, jak historia konfliktu Peji i Tedego. Odstawmy więc na bok poczucie humoru średniego kalibru i przejdźmy do rzeczy. Do rzeczy – czyli do słów. A dokładniej do tego, kto zna i używa ich najwięcej.

Temat wywołał Lil Pump, który szumnie ogłosił się najbardziej lirycznym raperem wszech czasów. Niestety, równie szybko, jak się samozwańczo koronował, został zdetronizowany. Tak od tysiącleci kończą uzurpatorzy – mamy wszak XXI wiek i o weryfikację wszelkich deklaracji nietrudno. Zwłaszcza, że są do tego niezłe narzędzia, jak regularnie aktualizowany ranking „The Largest Vocabulary In Hip Hop”. Made in USA. A jak to się ma z naszymi rodzimymi rymokletami? Już mówimy.

Analogiczne zestawienie do amerykańskiego przygotował w 2016 Mateusz Sawka. Z tą różnicą, że wziął na warsztat nie 35, a 10 tysięcy słów z hip-hopowych tekstów – dokładnie pierwsze 10 tysięcy unikatowych wyrażeń używanych przez raperów na ich krążkach (jeśli wejdziemy w szczegóły tak hipier dokładnie, to zestawienie jest jeszcze bardzie skomplikowane, bo Sawka zrobił ich kilka – na 10, 20 i 30 tysięcy wyrażeń).

Dlaczego 10? Jak tłumaczy autor – taka ilość to mniej więcej 25 piosenek, czyli dwa albumy. Obniżenie ilości słów o 20 tysięcy pozwoliło zatem zmierzyć się w rankingu starej i nowej gwardii. Z jednej strony sprawdzamy więc słownik Eldo, z drugiej zaś Kękę. I teraz smaczek: Sawka do rankingu dorzucił również Adama Mickiewicza. I wiecie co? Gdyby rapował, nie byłoby obciachu, wypadłby całkiem nieźle (jego zasób to 4133 słów).

Jesteście ciekawi kto wygrał? Liderem okazał się Tau. I to konsekwentnie – i przed, i po duchowej przemianie. Nieważne, czy brać pod uwagę 10 czy 30 tysięcy słów, nadal pozostaje na szczycie. Nieważne na które wcielenie patrzeć – zmienia się nie ilość, a jedynie rodzaj rymowanych przez rapera słów. Jako Tau, dawny Medium więcej śpiewa o wierze, nawróceniu i Bogu – wciąż jednak z tą samą etymologiczną zręcznością, co dawniej.

Drugi w rankingu uplasował się Mezo. Jak pisze sam Sawka: „Muszę przyznać, że było to dla mnie zaskoczenie. (…) Nie przeprowadzałem dokładniejszej analizy oprócz policzenia unikatowych słów, ale przeglądając jego teksty, zauważyłem sporo porównań do osób wymienianych z imienia i nazwiska np.: Od lat pod jedną banderą Lajner, Eros, Herkules, Mez, skuteczny jak Patrick Kluivert. Przypuszczam że to jeden z czynników osiągnięcia tak wysokiej pozycji, drugi – słowotwórstwo w stylu „mezokracji”. Cóż możemy dodać więcej do tego celnego podsumowania? Chyba zabrakło nam słów. 😉

Przejdźmy zatem dalej. Na koniec tabeli. Tu spotyka nas mała niespodzianka. Ranking zamyka bowiem… Kazik. Kazik raperem…? No właśnie. Może dlatego, jest na końcu stawki. I pewnie też z tego powodu, że chociaż dużo nawija, to mnóstwo też w tym powtórzeń. I w słowach w linijkach, i w samych wersach.

A oto jak prezentuje się pierwsza dycha rankingu (w nawiasie liczba słów):

  1. Medium/Tau (4513)
  2. Mezo (4495)
  3. L.U.C (4411)
  4. Hemp Gru (4248)
  5. Donguralesko (4313)
  6. Buka (4184)
  7. O.S.T.R (4154)
  8. PIH (4137)
  9. WWO/MOLESTA (4084)
  10. Vienio (4071)

Wspomniany wcześniej autor „Pana Tadeusza” plasowałby się w nim na 9. miejscu. Bez fejsa, insta i social mediów. Sami przyznacie, że imponujące.

Niestety, ponieważ zestawienie powstało trzy lata temu, brakuje w nim tych, którzy ostatnio są bardzo na topie – graczy polskiej sceny rapu, takich jak Taco, czy Igi. A szkoda. Jesteśmy bardzo ciekawi, gdzie by się uplasowali w zestawieniu. A wy?

Aha właśnie, odnośnie rankingu Sawki mamy jeszcze jedną ciekawostkę, tym razem graficzną: autor pokusił się o przygotowanie obrazów ze słów użytych w tekstach danych raperów. Ich rozmiar jest wprost proporcjonalny do częstotliwości występowania. Jak mówi autor – to taki raperów portret psychologiczny. Zobaczcie sami, co to znaczy.

fot. Kękę, “Nic już nie muszę”/YouTube

Zostaw komentarz

Felieton,Hip Hop
Blueface kolejną ofiarą nieuczciwych wydawców?

Jeśli ten świeżak z zachodniego wybrzeża jeszcze nią nie jest, to wkrótce może się stać. Skąd taki wniosek? Okazuje się, że Blueface nie do końca wie, kto właściwie jest jego wydawcą.

Sprawa wyszła na jaw podczas wywiadu, którego raper udzielił w Breakfast Club. Zapytany, gdzie ma podpisany kontrakt, odparł – Wiem tylko, że to Cash Money West i Wack 100, musicie zapytać o to innych zaangażowanych.

Jeden z prowadzących, Charlamagne, wyraźnie się zdziwił – Nie widziałeś swoich papierów? – zapytał. – Widziałem, Wack mi pokazał, ale wiem tylko o Cash Money West – przyznał szczerze Blueface.

Raper ma się o co martwić, bo już teraz jest rozchwytywany przez największych graczy – Drake’a, The Game’a, Ty Dolla Signa, czy Cardi B.

Cash Money

Wspomniany Wack 100 to CEO 5th Amendment Entertainment, Inc. (powiązanej m. in. z The Gamem). Okazuje się, że odpowiada również za zachodni oddział Cash Money, wytwórni Birdmana, która sama w sobie jest sublabelem Universal Records.

Mówiąc obrazowo – na wszystkim, co robi Blueface, zarabia kilka osób, ale w jego wypadku jest to szczególnie niepokojące. Za Cash Money od lat ciągnie się smród po sytuacji z albumem “The Carter V” Lil Wayne’a – oczywiście, poszło o pieniądze. Do sytuacji finansowej labelu nawiązuje również Drake w kawałku Star67.

Nihil novi

Sytuacja, w której wszystkie szare eminencje zarabiają więcej od artysty, nie jest nowością. Dzieje się tak od początku komercjalizowania hip-hopu. Np. Ice Cube porusza temat w “No Vaseline“, dissie na swoją grupę N.W.A. Bardziej obrazowo ten wątek pokazany jest w filmie “Straight Outta Compton”.

Nie wygląda na to, żeby sytuacja miała ulec poprawie. Pod koniec ubiegłego tygodnia Kanye West podjął czynności formalne przeciwko Roc-A-Fella Records i EMI w związku z nieodpłatnym publikowaniem jego tantiem.

Pisaliśmy już o tym, że np. Eminem nie dysponował katalogiem swoich płyt. Takich przypadków jest więcej, co oznacza o wiele mniejsze zarobki dla wykonawców.

Polacy, nie gęsi

W naszym kraju sprawa ma się bardzo podobnie. Wystarczy przytoczyć jedną nazwę i jedno nazwisko. Tak, chodzi o RRX, wytwórnię Krzysztofa Kozaka. Chociaż sam właściciel wielokrotnie pokazywał, że podpisywał z wykonawcami kontrakty, to część wychowanków labelu przez lata utrzymywała, że jest oszustem. W końcu sprawa skończyła się w sądzie, po tym, jak w filmie “Jesteś Bogiem”, traktującym o Paktofonice, postać inspirowana Kozakiem została przedstawiona w bardzo jednoznaczny sposób.

Mamy również kwestię wytwórni Pomaton, którą otwarcie porusza Włodi w kawałku “Tak miało być” Molesty: “Pomaton – ich kontrakt to/Dziesięć lat niewoli, wstyd, ponadto/Dałem się przewalić im de facto”.

To znane przykłady – pewnie wiele z zakulisowych historii nigdy nie wyjdzie na jaw. Pozostaje nam trzymać kciuki za roztropność raperów.

fot. kadr z klipu “Blueface – Thotiana Remix ft. YG (Dir. by @ColeBennett)”, youtube.com/Lyrical Lemonade

Zostaw komentarz