Felieton,Hip Hop

Profesor Smok wietrzy Starą Szkołę

Kajetan Szewczyk -
Felieton,Hip Hop - - Dodane przez Kajetan Szewczyk

Profesor Smok wietrzy Starą Szkołę

W czasach, kiedy podkładami rządzą raczej syntetyczne brzmienia i wszędobylskie cykacze, Profesor Smok z Kazetem przynoszą starą szkołę, ale… mocno przewietrzoną. Tak świeżo dawno na tym poletku nie było.

Jasne, sztandar wciąż trzymają Almost Famous i Patokalipsa, ale miło że komuś dalej chce się pokazywać, że klasyczny bit nie oznacza w pełni klasycznej nawijki.

Brain Dead Familia

Trzeba przyznać Słoniowi, że mocno staje w poprzek obecnemu nurtowi, biorąc do stajni takich zawodników jak Opał czy Profesor Smok. BDF nie stawia na raperów od melodyjnych refrenów i kawałków, których bity to uchodźcy z Francji czy Stanów anno domini 2019. Słoń dobiera do swojej palestry katów samych rzeźników. Taka wizja wytwórni bardzo się nam podoba – BDF jako znaczek jakości dla wielokrotnych rymów i dobrych panczlajnów? Why not.

„Robię z was lalki voodoo wbijając igłę w gówno”

Gotowi? Zaczynamy. Na pierwszy ogień bit i cuty (The Returners!). Miło usłyszeć tak hasającą perkusję, która jednocześnie nie jest wzięta z nowych próbek. Tutaj mamy solidne gary, które latają sobie pod Smokiem (czy raczej: Smok lata po nich). Podkład ma wojskowy sznyt (Jeżozwierz by się cieszył), ale nie przytłacza. Daje sporo miejsca raperowi. W cutach zwraca uwagę bardzo naturalnie dobrany wers Słonia z kawałka „Smog”. Idealnie wykorzystany homonim. „To ten smog/Smok, to ten pie*dolony Smok!”.

O wilku Smoku mowa. Od pierwszych linijek słychać, że Profesor to raper z doświadczeniem. Charyzmą skupia uwagę, wersów nie pisze od linijki i umiejętnie rozkłada je na perkusji. Brudne panczlajny powodują szyderczy uśmiech, a niektóre z nich przywodzą na myśl stare, dobre czasy (jeszcze kiedy nie słyszało się wszystkich „świeżych” pocisków już wcześniej… na bitwach wolnostylowych).

Smok jest głodny i to słychać. Wielokrotne rymy świadczą o wzorowym odrobieniu lekcji z truskulowej majcy. Panczlajny napisane są w sposób, który budzi szacunek (ten o dochodzeniu, śliczna sprawa, nawet jeśli to parafraza Jaya Z). Co prawda, nie wszystkie są celne, ale wszystkie są świetnie nawinięte (katapulty Uruk-Hai i teleskop Hubble’a zaskakują dosyć negatywnie w 2019 roku. Oba opierają się na nieco za prostym skojarzeniu – w tym drugim przypadku w ogóle szkoda, że tak słaby pancz jest zwieńczeniem tak dobrego numeru). Flow? Wszystko ładnie, a jeśli obawiacie się, że Smok opiera charyzmę jedynie na tym pochodzie ujadającego komandosa z ADHD, to… nie. Zapraszamy do podróży wstecz z dokonaniami tego asa. Na początek ten numer, bo jest absolutną przeciwwagą dla opisywanego dzisiaj:

Profesorowi dziękujemy za piękny wykład w starym stylu, a raperów zachęcamy do odrabiania lekcji.

fot. kadr z klipu „Profesor Smok x Kazet – P!#$@&^*ny Smok | Cuty: The Returners (OFICJALNY TELEDYSK)”, youtube.com/Brain Dead Familia

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Sokół: Jestem wyobcowany w dzisiejszym rapie

Jedna z bardziej wyczekiwanych - i bardziej tajemniczych - premier już w przyszłym tygodniu (dokładnie 15 lutego). Do tej pory znamy tylko jeden kawałek - „Koniec gatunku”. O kim mowa? Oczywiście o Sokole i jego pierwszym albumie solowym, „Wojtek Sokół”. By umilić nam czekanie na niego, raper zdradził nieco na temat tego, o czym nawija na swojej płycie.

News,Streetwear
Adidas (znów) oskarża Skechers o plagiat

Po niespełna roku od zakończenia pierwszej sądowej batalii, Adidas po raz kolejny pozywa amerykański brand o plagiat. I trudno mu się dziwić. Bo nowy model zdaje się wybiegać sporo za daleko poza – i tak już dziś naciągane – ramy inspiracji.