Hip Hop,Ranking

Quebonafide i Molesta już się doczekali. O jakich jeszcze raperach powinny powstać dokumenty?

Michał Fitz -
Skandal. Ewenement Molesty - Zwiastun PL (Official Trailer)
Skandal. Ewenement Molesty - Zwiastun PL (Official Trailer)
Hip Hop,Ranking - - Dodane przez Michał Fitz

Quebonafide i Molesta już się doczekali. O jakich jeszcze raperach powinny powstać dokumenty?

Kilka dni temu do sieci trafił film dokumentalny o Quebonafide. Opowiada on o jego podróży koleją transsyberyjską, podczas której pracował nieco nad „Romantic Psycho”. Zbiegło się to mniej więcej z premierą dokumentu „Skandal. Ewenement Molesty”, który z kolei traktuje o jednej z najważniejszych grup w historii polskiego rapu. Hip-hop w naszym kraju ma jednak znacznie więcej do opowiedzenia, dlatego przydałoby się jeszcze kilka filmów o poszczególnych raperach. Oczywiście poza legendarnym materiałem z domu rodzinnego Kaza Bałagane, na który tak wszyscy czekamy.

Tede

Jedni mogą tę wiadomość z myśli wypierać, inni się nią chełpić, ale nie ma wątpliwości, że TDF to jedna z najważniejszych postaci w historii polskiego rapu. Nie dość, że jest na scenie od ponad dwóch dekad, to w trakcie tej długiej kariery ewoluował artystycznie tyle razy, że nikt inny do takiej liczby przemian się nawet nie zbliżył. Poza tym, jest on znany ze swojej nietuzinkowej i bezprecedensowej osobowości, przez którą mnóstwo osób go uwielbia, ale wiele z tego samego powodu nienawidzi. Film o nim oglądałoby się świetnie. 4-sezonowy serial pewnie też. Jest o czym kręcić.

JWP/BC

Jaśnie Wielmożni Panowie może nie są tak istotnym kolektywem dla historii kultury hip-hop w naszym kraju jak Molesta, ale pod względem zajawki na pewno im nie ustępują. Ero i Kosi do dziś zajmują się graffiti, choć ktoś mógłby im zarzucić, że to zajęcie, którym powinni przestać się trudzić w okolicach 20 roku życia, bo to dziecinne. Mało tego, często jeżdżą na zagraniczne wypady, by zostawić swoje ślady na ścianach na całym świecie. Nikt nie żyje bardziej w myśl kultury hip-hop niż oni, dlatego taki materiał świetnie by się oglądało.

Borixon

Borixon, podobnie jak wyżej wspomniany Tede, wiele razy się muzycznie przeobrażał. Może nie tworzył trendów tak sprawnie, jak TDF, ale jeszcze lepiej wpasowywał się w te obecne, czego dowodem jest powołanie do życia Gangu Albanii i chillwagonu. Nie możemy też zapominać, że Borygo współtworzył jedną z najbardziej klasycznych ekip dla rodzimej sceny, czyli Wzgórze Ya-Pa-3. W tak zwanym międzyczasie zdążył jeszcze przepracować trochę na emigracji w Anglii, gdy rap nie pozwalał na to, by wyżyć. Można więc śmiało założyć, że ilość anegdot, motywujących historii i szalonych opowieści z jego życia jest zbliżona do nieskończoności, co dałoby materiał nie tyle na film, a nawet na porządny serial.

fot. kadr z wideo „Skandal. Ewenement Molesty – Zwiastun PL (Official Trailer)”, YouTube.com/HeliosKinoPolska

Zostaw komentarz

Udostępnij
Felieton,Hip Hop
Potrzebujecie motywacji do treningu? Sprawdźcie te 4 kawałki, które towarzyszą sportowcom!

Rap i sport to dwie zajawki, które bardzo często idą ze sobą w parze. Raperzy nie tylko tworzą utwory o tej tematyce, ale także sami sportowcy coraz częściej próbują swoich sił w muzyce. Wybraliśmy 4 utwory, które dodadzą Wam werwy podczas treningu i zmotywują do działania!

„Trzy Korony”

Za każdym razem kiedy słucham tego utworu, mam ciarki. Był on również wykorzystany jako kawałek promujący KSW 36. Mega miłym gestem jest nawiązanie przez każdego z raperów do zawodnika, z którym są zaprzyjaźnieni, a ci wystąpili zresztą w klipie. Sobota oczywiście był w parze z Michałem Materlą, Bonson swoją zwrotkę poświęcił Tomaszowi Narkunowi, a Bilon nawijał dla Mateusza Gamrota. Całość swoim śpiewem przyprawiającym o dreszce na całym ciele wypełniła Ania Karwan, a charakteru dodatkowo nadali Kieru oraz Wini. Czasem lubię wrócić do filmu z otwarcia gali KSW 36, w której to podczas gdy zawodnicy się prezentują, w tle gra właśnie ten utwór. Naprawdę warto zabrać tę nutę ze sobą na trening!

„Cztery Korony”

Kolejny numer, który został stworzony we współpracy z KSW. Dwóch raperów reprezentujących młodsze pokolenie, czyli Sitek i Żabson, oraz dwóch doświadczonych wyjadaczy, którzy do motywacyjnego kawałka pasują jak ulał – Białas i Paluch – to połączenie niemal wybuchowe! Każdy dał od siebie bardzo dobrą zwrotkę, która jedna po drugiej zachęca do wykonania conajmniej jednej serii wiecej i dodaje chęci do dalszej pracy. Całość świetnymi, charyzmatycznymi przemowami przed każdą zwrotką dopełnił Kasta.

„Do góry łeb”

Tego numeru chyba specjalnie przedstawiać nie trzeba. Dobrze znany wszystkim „Do góry łeb” przez wiele lat towarzyszył Michałowi Materli w drodze na ring przed walką. Sobota z gościnnym udziałem chóru Montu stworzyli nieśmiertelny kawałek, który zachęcał i pewnie zachęca do cięższej pracy nie tylko Materlę, ale także każdego, który uprawia jakąś dyscyplinę sportową. Mimo kontuzji i innych przeciwności… „Do góry łeb”!

„Trudy przynoszą zaszczyty”

OSTRY / Bezimienni wraz z Kalim 6 lat temu nagrali również bardzo motywujący numer. Zarówno tekst oraz bit, jak też klip mogą dać niesamowitego kopa do działania. To walka o cele od zera, podnoszenie się po wszystkich porażkach, jak i osiąganie sukcesów. Kali idealnie wpasował się tu ze swoją nawijką i stylem, oraz również dał świetny zastrzyk muzycznej energii, która nie jednego sportowca zachęciła do jeszcze cięższej pracy!

fot. kadr z klipu „Trzy Korony – Sobota, Bonson, Bilon, Ania Karwan, Kieru, Wini (prod. Matheo)”, YouTube.com/StoproRap

Zostaw komentarz

News
Poseł RP na liście Billboardu? To nie żart!
Song of the Vikings (My Mother Told Me)

Mamy w Polsce kilku raperów, którzy swoją popularnością potrafią się dobić do międzynarodowych zestawień. Bedoes, Quebonafide czy Taco Hemingway znajdywali się już wśród najpopularniejszych artystów na świecie, biorąc pod uwagę odsłuchy ze Spotify czy odsłony ich tekstów na Geniusie. Żaden jednak nie dostąpił zaszczytu znalezienia się na liście Billboardu. A poseł RP z ramienia Koalicji Obywatelskiej, Michał Gramatyka… już tak.

Owszem, trudno w to uwierzyć, bo to jedna z tych sytuacji, które wyglądają tak kuriozalnie, że nie mogą być prawdą, ale jednak to wszystko dzieje się na naszych oczach. Pan Poseł nie znalazł się jednak na liście samemu, gdyż ten sukces to owoc niecodziennej kolaboracji. Gra on bowiem w zespole o wymownej nazwie Perły i Łotry, która tworzy muzykę obecnie już zapomnianą, ale bardzo pasującą do portowych biesiad i żaglowych wojaży. Panowie komponują bowiem szanty. Numer, który doczekał się tego wybitnego wyróżnienia to „My Mother Told Me”.

Billboard jednak nie ma listy przygotowywanej wyłącznie z szant, a kawałek „Pereł i Łotrów” jest nieco za mało skoczny, by znaleźć się na tej ogólnej, bo trudno porównać go z obecną jedynką, czyli „Dynamite” od BTS. Do prestiżowego zestawienia udało się jednak wbić dzięki francuskiemu DJ-owi, L.B.One, który jakimś cudem natrafił na ten numer i zrobił z niego energetyczną, klubową potupajkę. Wybitnie dyskotekowe brzmienia połączone z brzmiącym niczym śpiew rodzimych wikingów wokalem polskich artystów przypadły do gustu słuchaczom i krytykom muzyki electro, dzięki czemu remiks znalazł się na 43. miejscu listy Billboardu Dance/Electronic.

Mamy nadzieję, że kawałek będzie tylko piął się w górę powyższego zestawienia i będzie dostawał należyte pochwały. Może nawet zostanie puszczony w Sejmie podczas przerw między posiedzeniami? Na rozluźnienie, tak akurat. Może udałby się też jakiś rapowy featuring? Halo, Sarius, co Ty na to?

fot. kadr z wideo „Song of the Vikings (My Mother Told Me)”, YouTube.com/PerłyiŁotry

Zostaw komentarz